-
Doszłam do wniosku, że odchudzanie nie jest dla mnie.
Kocham jeść :!:
Muszę pogodzić się z tym że już nie wejdę w rozmiar 38 :(
Postaram się tylko nie przekraczać 65 kg.
Smutne, ale prawdziwe.
Za wszystkie odchudzające się dziewczyny trzymam jednak kciuki.
-
Ilus...bo tu nie chodzi o diete a o zmiane stylu jedzonka ...na zdrowszy:)
-
Zachowuję się jak małe dziecko :zaczynam się odchudzać, pózniej piszę że kocham jeść i dieta nie dla mnie i teraz znowu powracam :oops:
Nie ma nic bardziej motywującego niż złośliwa uwaga szwagierki.
Usłyszałam od niej, że przestałam o siebie dbać i zaczynam obrastać tłuszczem ! (zołza).
Choć muszę przyznać ,że niestety ma racje.
Przez ostatni miesiąc pozwalałam sobie aż nadto.
Dzisiaj weszłam na wage i przeraziłam się.
Mam więcej niż na początku odchudzania ( jakim cudem???)
Chcę być szczera więc przyznaje się 64kg :x :!:
Daje sobie jeszcze jedną szanse - muszę ją dobrze wykorzystać.
-
Ikus..to pokaz jej ze nie ma racji ze Ty sobie poradzisz i schudniesz:)...nikt nie mowi o drakońskiej diecie...sprobuj łagodnie...ograniczym słodkie,nie jeśc smazonych duzo pic warzywka owoce...a schudniesz....:) wystarczyu zmiana stylu zywienia...nie duza zmiana;*
-
Asi -dziękuje za miłe słowa - zawsze potrafisz wywołac uśmiech na twarzy.
Moje dzisiejsze śniadanie:
jajecznica z jednego jaja i dwóch plasterków szynki + kawa.
-
CZESC IKUS,
PO PIERWSZE MUSISZ TU BYWAC CZESCIEJ.
W MOIM PRZYPADKU JEST TAK ZA TUTAJ MOTYWUJA MNIE EFEKTY IINYCH.
NATOMIAST JA MUSIALAM ZACZAC OD DOSC RESTRYKCYJNEJ DIETY, GDYZ DELIKATNE OGRANICZANIE KONCZYLO SIE NIEKONSEKWENCJA. ZAWALALAM TAK CO DRUGI DZIEN, SREDNIO.
POMYSLALAM, ZE NA POCZATEK ZASTOSUJE TAKIE ZASADY, KTORE W PRZESZLOSCI DALY MI NAJKORZYSTNIEJSZE EFEKTY I JAK WIDAC TYM RAZEM ROWNIEZ.
U MNIE NAJWAZNIEJSZE JEST NASTAWIENIE PSYCHIKI NA TO ZE PEWNYCH RZECZY PO PROSTU NIE MOGE I KONIEC KROPKA.
POMYSL MOZE CO TOBIE NAJBARDZIEJ POMAGALO W PRZESZLOSCI(BYLE NIE GLODOWKA)
JA TYM CZASEM ZYCZE CI POWODZENIA I LICZE NA TWOJE WIZYTY TUTAJ CODZIENNIE :D
-
no kochana... Kiniek ma racje musisz tu bywac czesciej:) razniej w kupie hihih:)
a ja i tak wiem ze Ci sie uda kobietko innej nie ma mozliwosci...trza pokazac szwagierce....:P
-
ika skarbie - od dziś sie meldujesz :!: tak jest łatwiej ;)
wszystkie bardzo mocno w ciebie wierzymy :* :)
-
Dokończe moje wczorajsze menu:
Objad - makaron z twarogiem
Kolacja 1 bułka (cebularz) i kawałek (ok5cm) kiełbasy polskiej.
W ciągu dnia zjedzonych 5 mandarynek .
Niestety wieczorem podkradłam jeszcze synom 1 zapiekanke (domowa:kromka chleba z szynką i serem z piekarnika)
Było też troche gimnastyki :)
Mam nadzieje że dzisiejszy dzień też będzie udany , bo narazie jest OK.
Jutro poodwiedzam znajome wątki.Będę miała skąd brać natchnienie :wink:
-
no pieknie...Ikus...widzisz da sie da :):):):)
-
Witam :)
Do wczorajszego jedzenia musze dodać jeszcze kawałek jabłecznika :oops:
(byłam u znajomej i nie wypadało odmówić - ale zjadłam tylko jeden kawałek)
Jestem niecierpliwa - chclałabym już mieć mniej na wadze.
Wiem, że muszę poczekać, ale to jest takie trudne.
Dzisiaj na śniadanie zjadłam kromke ciemnego chleba z pasztetem.
Na objad kupiłam sobie "warzywa na patelnie"
Co do kolacji to nie mam jeszcze pomysłu.
Na zaspokojenie głodu pomiędzy posiłkami mam 2 naturalne jogurty.
W planach mam także 2x20 brzuszków.
Zaczynam od małej ilości ale z czasem zwiększe ilość.
-
NO GRATULACJE MOJA DROGA. BARDZO SIE CIESZE, ZE WROCILAS. NA PEWNO Z TAKIMI POSTANOWIENIAMI CI SIE UDA DOTRZEC DO CELU.
JESTES TU JEDNA Z TYCH, KTORE NA SAMYMA POCZATKU ZAPADLY MI W SERDUCHO, DLATEGO TEZ CIESZE SIE ZE WROCILAS.
TRZYMAM MOCNO KCIUKI ZA CIEBIE. :P
-
co nie wypadało?...oooo to wymowka...zawsze mozna odmowic...:P hihihih
cierpliwosc to najwaznijesza cecha na diecie kochana!:)
a co do dzisiejszego menu bardzooo ładnie<chwale>:)
-
Ikuś kochan cieszę się, że wróciłaś do nas, jak powiedziały dziewczyny w kupie raźniej :)
i jak minął dzisiejszy dzionek :?:
wg mnie przy odchudzaniu do cierpliwości trzeba jeszcze dorzucić silna wolę, przynajmniej u mnie :wink: :)
pozdrawiam na weekend :D
-
ika no i brawo :!: grunt to sie niepoddawac i nigdy nie rezygnowac :)
bedzie dobrze - wierze w ciebie :)
-
Dzisiaj rano weszłam na wagę i........
Nic, nic nie schudłam :cry: :cry: :x
Nawet nie chce mi się pisać.
Odezwę się jutro.
Nie poddaje się - tylko jest mi troche smutno :cry:
-
eja...cierpliwosci ikus...zacznei spadac!!:) glowa do goryyy:);*
-
moja spadła tylko o 30 dkg, więc też nie skaczę z radości, ale mam nadzieję, że się nie poddam, jak narazie nawet nie myślę o rezygnacji
ty też o tym nie myśl
pozdrawiam serdecznie :D :D
-
-
Nie poddawaj sie ika :!: Mi tez jest ciezko ale walcze bo nie chce patrzec w lustro i brzydzic sie siebie. Wroc do nas...razem latwiej .
Dobranoc:*
-
witam po długim czasie nieobecności.
Już się usprawiedliwiam:
najpierw rozchorowały mi się dzieci , więc było bieganie z syropkami, chusteczkami i herbatkami i nie miałam kiedy włączyć komputera.
Pózniej przyszły ferie - mąż wziął urlop i troche sobie pojezdziliśmy.
Oczywiście o diecie nie było mowy.
Waga bez zmian.
Od dzisiaj wszystko jest na swoim miejscu : dzieci w szkole, mąż w pracy ,więc i ja na diecie.
-
no to juz koniec odpoczywania od dietki:P hihih masz racje tzreba wrocic do łask:P:P
-
hej ika:) pamiętasz mnie jeszcze:0 ja tez własnie wróciłam do dietkowego grona i bedę zaglądać do ciebie częśćiej buziaczki i zapraszam do siebie :>
-
Ostatnio jestem zabiegana, więc wpadam tylko na chwilke.
Dalej walcze z niepotrzebnymi kilogramami.
Stanik wciska mi się w ciało - czyli jest zle.
Znajome wątki poodwiedzam wkrótce.
Trzymam za nas wszystkie kciuki.
-
witaj Ikus:) ojjjj zabiegana kobietko...to dietkuj ladnie i wpadaj na forum czesciej:)
-
Wczoraj zauważyłam, że mój brzuch tak troszeczke się zmniejszył :)
Bo to właśnie brzuch i piersi najbardziej się powiększają gdy przytyje.
Stwierdziłam ,że ja to już jestem nałogową jedzenoholiczką.
Uwielbiam jeść i trudno mi odmówić czegoś dobrego.
Czasami zdaża się że jem coś i mam prawie łzy w oczach, że nie potrafiłam się powstrzymać.
Dlatego tak cięzko mi schudnąć.
Ostatnio coraz gorzej widze siebie w lustrze - może to zmotywuje mnie ażeby powiedzieć : nie , tego nie zjem.
-
Od dwóch dni zaczynam wychodzić na dłuższe spacery z psem- to jedyna forma ruchu.
Poza tym od czasu do czasu włączam płyte z ćwiczeniami i oglądam ( troche to chore- prawda? od patrzenia nikt jeszcze nie schudł)
Na śniadanie zjadłam jajo sadzone i trzy plasterki sera.
Na objad będzie sałatka z tuńczyka .
Dzisiaj miałam sen ,że byłam w sklepie z ciuszkami i jedyne co na mnie pasowało to ....nocna koszula.
-
kochana no to jesli tak kochasz jesc...to faktycznie zwieksz ruuuch...choc 2 razy dziennie z psinka jesli tylko sie da:):):):)
-
Hej Ikus, jak lubisz jeść, to najgorsze co możesz zrobić to odmawiać sobie jedzenia, staraj się jeść to co lubisz, ale w mniejszych porcjach, i tak jak pisała Aśka więcej ruchu,
a propos patrzenia na ruch może to patrzenie Cie zmobilizuję do wstania z kaanapy i pomachania nóżkami :lol: :wink: :lol:
ojjj jaka ja dobra w teorii, gorzej z praktyką :wink: :)
-
zgadzam sie z poprzedniczakami bo ja to sprobowalam i dziala i najwazniejsze nie ma dzieki temu ani jo-jo ani napadow welkiego zarcia.Choc chudlam wolno to jestem zadowolona.polecam i powodzenia Ci zycze.a moja zlota zasada to MŻ :D
-
Nie jest zle! :!: :!:
Od kilku dni udaje mi się ograniczać jedzenie ( choć małe wpadki są :wink: )
Chodze też regularnie na spacery z psem .
Czuję się lżejsza , mimo iż z pewnością na wadze nie ma dużych zmian.
Na razie postanowiłam nie wchodzić na wagę. Boję się ,że nie zobacze rezultatów i się zniechęce.
Poczekam do końca miesiąca - wtedy, o ile nadal będę "grzeczna" wskazówka na wadze powinna już drgnąć.
-
czesc ikus, ja tez sobie ostatni odpuscilam . od wczoraj znowu walcze. nie wiem czemu jestesmy takie zlosliwe dla samych siebie, objadamy sie , pozniej mamy wyzuty sumienia, tylki rosna, zle sie czujemy a to wszystko dla tych chwil smakowych, ktore mijaja. tak mysle jakby czlowiek potrafil jesc malo, trzeba sie tego jakos nauczyc a nie objadac sie konskimi ilosciami.
zycze wytrwalosci i powodzenia
-
no i super ze sie trzymasz..... masz racje z tym wazeniem...lepeij wejsc troche pozniej ale zobaczyc spadek i sie zachecic do dalszej wagi ....:P :)
http://www.kawamanuel.org/manuel-caffe-cappuccino.jpg
-
popieram Cię :)
jak będziesz ładnie dietkowac albo nawet z małymi ale małymi grzeszkami to spadek na 100 % będzie do końca miesiąca a jak się wchodzi na wagę i ona pokazuje mniej to dostaje się takiego powera że aż nie chce sie jeść i ćwiczenia stają się łatwiejsze :D :D :D
-
-
Te kawki wyglądają tak apetycznie, a ja postanowiłam właśnie ograniczyć kawe.
Wczoraj wypiłam tylko jedną i to na dodatek pół na pół z mlekiem.
Nadal udaje mi się nie objadać :D
Na śniadanie była połówka bułki z ogórkiem i rzodkiewką.
Teraz jem serek homogenizowany ( ananasowy) - 170kcal.
Mam nadzieje ,że przez cały dzień uda mi się utrzymać diete.
W ramach gimnastyki za chwilę biorę się za solidne czyszczenie łazienki.
-
hej ikus :D
zapewniam Cię ze prace domowe też pomagają nam spalić kalorie :)
Dobrze że czujesz się lepiej, ja też tak mam, że już po pierwszym dniu dietki zawsze czuję się lepiej, mam takie poczucie, że dbam o siebie i jakaś taka od razu lżejsza jestem :)
a co do tych fotek to asq zawsze wkleja jakieś takie pyszne foteczki :)
-
ooo przy sprzątaniu to człowiek sie potrafiii nameczyc niezle takze taka forma gimnastyki czemu nie:):):)
trzymaj sie dalej tak slicznie:)
http://www.babyboom.pl/uploads/RTEma...niakok.jpg.jpg
-
Wczoraj miałam ochote na słodycz, więc zjadłam dwa czekoladowe cukierki i dwie kostki czekolady.
Wiem, że jest to niewskazane ale i tak cieszę się , że skończyło się na takich ilościach.
Zwykle zjadałam o wiele, wiele więcej.
Zastanawiam się nad jakimś ruchem i przeglądam oferty klubów .
Interesująco brzmi : gimnastyka z elementami tańca dla pań w każdym wieku. :D
-
idz idz Ius jesli tylko masz ochote,czas i pieniazki to idz na taki fitnessik zobacyzsz ze Ci sie to spodoba:P