Witam ponownie tu hentchelowa ale już pod inną postacią

Dziś podejście ente do mojego odchudzania..
troche mało we mnie wiary ale moze jakos to bedzie eh...


póki co kanapka z szynką i szklanka wody

musze zrzucic póki co 3 kg póżniej jeszcze 3 i na koncu 4 :P troche dużo :/ niestety...

omykam narazie na zajecia pozniej skoncze zalenie sie jest ktos chetny do odchudzanka?