-
cześć Tańcząca :)
my z R czasem sobie popijamy winko przed snem, wytrawne albo półwytrawne (chociaż niezawsze wliczone w limit niestety.....). A koleżanka mi mówiła, że jak się odchudzała, to 3 razy w tygodniu piła winko na lepsze trawienie i schudła 18 kg :!: tak przynajmniej mówi...ja nei wiem, ona jest taka chuda, je za 3 (jak ja bym tyle jadła, to bym ważyła ze 150 kg). Więc sobie jakoś nie mogę wyobrazić, że kiedyś była grubsza.... z resztą, przecież jak człowiek był gruby, schudł, to cały czas się musi pilnować, a ona je co chce....coś tu kręci :)
-
tanczacaZkaloriami ja też sobie na winko czerwone wytrawne pozwalam, a czasem nawet na piwko! oby nie za dużo!
życzę miłego dnia!
i Dzięki za odwiedzinki u mnie :)
-
No ja właśnie z piwkiem to muszę uważać, bojak już się napiję to chcę więcej... a poem mi się chce jesć, a do piwka to oczywiście: paluszki, krakersy... i tak iiiidzie, nie mogę się powstrzymać!
To ja lepiej zostanę przy winku :)
Aaaa co do obiadu: kazetka, a może rybkę z warzywami na parze? Ja tak czasem robie: filet wrzucam na parę z ziołami i jakąś wegetą (nie za dużo, bo sól!), do tego sporo warzyw: marchewka, pietruszka i co tam jeszcze w lodówce znajdę. Zostawiamy to w spokoju na pół godzinki, byle woda cała nie wyparowała - i mamy pyyycha obiadek!
Hmm ale nie wiem co dziś zrobić na obiad, bo bede miała niecałe 30 minut na ugotowanie+zjedzenie...
-
ja nie umiem odmowic alkoholu na imprezie :/ zawsze pije litrami hihi to pewnie tez przez to ż enie mam humoru a jak się nachelje to zabawa trwa :P
ale nie polcam :) brzuszek rośnie
-
A mój mężczyzna lubi się u mnie zjawiać z butelka czerwonego PÓŁSŁODKIEGO wina. Zazwyczaj wypijamy je. W ciągu jednego wieczoru. W zasadzie ilościowo to nie jest dużo, bo jakieś 1,5 szklanki, ale kcal :roll:
Dziś go przechytrzę (jak mi z winem wyskoczy) - jemu dam literatkę a sobie kieliszek.. do koniaku :lol: (nie mam porządnych kieliszków do wina :oops: )
-
a ja mam czasem tak ze jak jest porzadna impreza i przesadze z procentami to.. nastepnego dnia waze mniej! mimo ze kalorycznie baardzo wtedy przekraczam limity.. nie wiem czemu tak jest :P
tanczaca.. ja mam tyle wzrostu co ty i moja waga do ktorej daze jest wyzsza niz twoja startowa.. 64 kg przy 174 zle wygladaja? :shock: :shock: nie doluj mnie..
-
hej :* dzięki za odwiedziny, ale mi narobiłaś smaka na taką rybcie z warzywkami... mmmm :)
no ale ja juz po obiadku, może jutro zrobie ;)
-
Przede wszystkim to wciąż jeszcze 64,5 ;) Czy źle? Wiesz, u mnie to się źle rozkłada po prostu: mam wąską górę i sterczący brzuch i pupę, uda sie rozrastają... no i wiem, że jak teraz tego nie zatrzymam, to potem się rozrosnę, a tego nie chcę!
Zjadłam: grapefruita i odrobinę jogurtu nat.
pomidorową
jajecznicę z kromką ciemnego chleba (szybki obiad...) plus rzodkiewki i ogórek
3 suszone morele
Dziś planuję jeszcze: brokuły
kisiel z truskawkami z puszki (może)
jakoś tak
U mnie z alkoholem nie byloby źle, tzn działa przeczszczająco ;) Ale problem w tym, że jak piję to przestaję się kontrolować i jeeeem!
-
Zjadłam brokuły i mam wielką ochotę na coś jeszcze, ale poczekam trochę aż mi ochota przejdzie.
A poza tym mam małe smuteczki w głowie i w myślach, bez sensu zupełnie i na poziomie pięnastolatki. Znacie to: "zadzwoni? nie zadzwoni?" No doprawdy, w moim wieku mogłabym być rozsądniejsza.
W końcu jak na razie to nic nie było i nie będzie, ot spotkaliśmy się pare razy i miło spędziliśmy czas.
Tyle, że zwykle się odzywal jakoś szybciej, a teraz od pn. telefon milczy...
Gupia baba jestem!
Ale nic, przejdzie mi, na szczęście moje złości, smutki i rozcarowania facetami mijają szybko. Zresztą, moje życie 'uczuciowe' w ogóle jest mało inspirujące ostatnimi czasy.
Co nie zmienia faktu, że co 5 minut patrzę na telefon.
Ale NIE pocieszam się jedzeniem! Ha!
Napiszecie coś ciepłego? Poproszę!
-
No i wygląda na to, że zostałam tu sama i tak sobie w powietrze krzyczę :( Smutno :(