a pewnie cosik sie porabalo mu...:P:P
Wersja do druku
a pewnie cosik sie porabalo mu...:P:P
ja też nie wiem czemu się tak dzieje. ja za to nie mogę usunąć jednego posta gdzie mi nie wyszło wklejenie tabelki i teraz mam zaśmiecony temat. no nic.
ładnei Ci idzie z tym rowerkiem. ja zmotywowana waszą aktywnoscią, mimo, iż miałam już za sobą jedna serię dywanikowych ćwiczeń poszperałam trochę na youtubie i wynalazłam idealne dla siebie 2 zestawy cwiczeń: 8 minute legs (łatwe i przyjemne cwiczenia na nóżki) i 8 minute buns (te są cięzsze, na uda i pupę). na pewno będę miała zakwasy w tyłku;) , bo mnie te drugie ćwiczonka z lekka zmasakrowały, ale jestem zadowolona, ze sie jeszcze dzis ruszyłam :)
mój T. robi z tej serii 8 minute Abs, na brzuch, ale ja wytrzymałam tylko 2 minuty :/ w tym wypadku sama muszę narzucić sobie tempo. poza tym wolę hula-hop.
Zyczę ciągłej motywacji :)
pozdrawiam i do dietkowego jutra ;)
Witam! ja też tu sie do wspierania przyłączam.
Rowerek ech...ja zostaję przy moim aerobiku, bo juz sie jakoś przyzwyczaiłam, kurcze na prawdę widac efekty ćwiczenia i żadne 3d tego nie zastąpi...ale może troszku dopomóc :wink:
Pozdrowki
co to jest 3d? oprócz techniki modelowania w komputerze.. ;)
Witaj gagatku :lol:
Tak mnie zmotywowałaś tym rowerkiem że wyszperałam dziś płyt6ki z ćwiczonkami i zamierzam twardo ćwiczyć :lol: Nie od dziś :oops: ale od jutra napewno :wink:
Trzymam kciuki i walcz dalej :!: :!: :!:
Kolorku o te kremy eveline mi chodziło :wink:
Gagatku miłego wieczoru i nocki.
RECMAL
Cwicz, cwicz!! Będę trzymac za Ciebie kciuki! :lol:
Dzisiejszy rowerek zaliczony :wink: chociaż po 20 minucie myślałam, że nogi mam z ołowiu...
Ale to znak, że działa!!! :P
Jeździłam 41:37 min, przejechałam 12,19km i spaliłam 182,2 kcal.
Zaczyna mi się to podobac!!
Dostaję takiego energetycznego kopa, że przedtem na autobus szłam 25 min piechotką a teraz w 18 min byłam na miejscu!!
Wczoraj wieczorkiem mężuś włączył Wii i pograliśmy sobie w baseball...
Mięśnie ramion mnie tak dzisiaj bolą, mam zakwasy jak 150!!
Romuś, ja też na serio myślałam, ze chodzi o program komputerowy albo inny bajerek...
:lol: :lol: :lol:
Nie załapałabym bez podpowiedzi.
Dobrej nocki i papatki!! :P [/b]
Jej...a ja nawet nie znam tych kremów tylko gdzieś na forum o nich czytałam...hmmm a może ja cos pokręciłam...olaboga :wink: .
Jak dojdę gdzie to czytałam to dam znać :lol:
Pa
Mój zegar biologiczny chyba uregulował się na wstawanie o 4:50, bo już od jakiegoś czasu nie mam problemów z poranną pobudką. 8)
Nie żebym tam musiała się wcześniej z wyrka zwlekac, co to to nie!
Jestem typem skowronka i wolę wcześniej wstac, ale o 22 byc w łóżku i spac. :D
Tyle tytułem wstępu.
Do rzeczy.
Mam energii tyle, że mogłabym poodkurzac całą chatkę chocby zaraz!!
Nie jestem tylko do końca przekonana, czy domownicy podzielaliby mój optymizm, nie mówiąc już o sąsiadach... :lol: :lol:
Wczoraj wzięłam sobie do pracy pojemniczek surówki i tak się zapchałam, że ledwo wcisnęłam zaplanowane III sniadanie.
Zabieram sobie płatki owsiane zalane wrzątkiem, do tego dodaję pojemniczek jogurtu i pokrojone jabłuszko. Tą mieszankę mam na dwa razy, no i oprócz tego surówka i kromka chlebka z żółtym serkiem... 8)
Po przyjściu z pracy wogóle nie chciało mi się jeśc.
Inna sprawa, że wiedząc o moim ROWERKOWYM BUDZIKU :D nie chcę się objadac przed samymi cwiczeniami, więc zjadam coś lekkiego.
Sorki za przynudzanie, ale musiałam sie wygadac. Mam naprawdę za dużo powera, w pracy dziewczyny mówią, że moja herbatka (czerwona sypana - wiśnie w likierze), ma chyba naprawdę coś %.... :D
A kto ją tam wie!!!
Pozdrowionka i trzymam kciuki za wasze dietkowanie!!