-
fakt, im wiecej do zgubienia tym spektakularniejsze wyniki. mi ubyło po kopenhaskiej okolo 5 kg, ale ważylam 68, przy wzroscie 174cm., takze i tak się cieszę. teraz jestem już chyba 3 tygodnie po i na razie jest ok :) mimo,że miałam 2 poważne kryzysy :/
życzę Ci wytrwalosci, bo na pewno rezultat bedzie oszalamiajacy :D
-
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŻYCZĘ UDANEGO WEEKENDUhttp://img376.imageshack.us/img376/2712/weekendkc6.gif
[URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=376&i=weekendkc6.gif]http://img376.imageshack.us/img376/2...4781cc645f.jpg[/URL
-
5 dzień , waga narazie stoi ;P Zaraz idę przygotowywać sobie drugie sniadanie, ajj najwazniejsze, ze się trzymam :D Wieczory są najgorsze :( ale daje rade :twisted: A czuje się świetnie ;)
-
Hejjj mogę się dołączyć?:D
-
Witaj Agusiu!!
Świetnie trafiłaś!!
Tutaj naprawdę wszystkie jesteśmy po to żeby sobie pomagac, podopingowac i w zależności od potrzeby dac kopa w.... :lol:
Przyznaję, że swego czasu też zastanawiałam się nad tą dietką, ale nigdy się nie zdecydowałam...
Podziwiam Cię, bo do Kopenhaskiej potrzeba dużo wytrwałości i siły...
Będę trzymac za Ciebie kciuki!
Buziam.. 8)
-
Takl, mi też dokucza głód wieczorem - ale są tego dobre strony - zaczęłam się wcześniej kłaść spać :lol: Dla mnie najgorsze są ranki, bo zawsze jadłam wtedy największy posiłek w ciągu dnia :)
Dziś rybka - bez soli, ale kto mówił, że bez soli niesmaczna ?? :wink: Smacznego i wytrwałości wieczorami:) Zainwestuj w dobrą zieloną herbatkę - najlepiej z cytryną - z nią przetrwasz :)
-
w chwilach kryzysu można też ssać łyżeczkę otrębów owsianych :) pomaga.
-
Ja w czasie kopenhaskiej pilam duuuuzo mineralnej. Nie bylo zle ;)
-
Jestem na tyle wytrwała, że nawet nie mysle o innym jedzeniu, a jak mi glodno pije wode.
Dzisiaj jezdzilam pol dnia na rowerze :D Padam, dzieki za wsparcie dziewczynki, kazde wasze slowo napelnia mnie nowa sila:D
Dobrej nocy ;d Konczy się dzień piąty :D Waga wskazuje 5kg mniej. Jeszcze 8dni i kopenhaska za mna ;D I kolejny etap mojej walki , ajj ;d
-
Tobie to dobrze.. mi dziś pół kg wróciło :cry: :evil: Podziwiam, że masz jeszcze energię na tyle godzin jazdy na rowerze :shock: Twarda z Ciebie babeczka, nie ma co :) Już zaczynam trzymać kciuki za jutrzejszy dzień :) A jak tam grzaneczki - dziś miła odmiana prawda ? :)