Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej :-) pewnie ze pomożemy w grupie raźniej :-) ja się też od dzisiaj wzięłam za siebie. Po raz chyba już tysięczny, moim największym wrogiem są wieczorne napady głodu, 2 dni się.pewnie trzymam a trzeciego dnia jak się rzucę na jedzenie to matko Boża.. Ale jestem mocno zmotywowana, nie dam się tym razem
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Powodzenia;) jaka diete wybierasz? ;) i ćwiczenia od dziś zacząłam a6w ćwiczyłam o 9 a nadal czuje ze mam napięty brzuch i że mięśnie pracują;)
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam nowicjuszki u nas :)
Ja szóstki Weidera nigdy nie robiłam wolę pilates abs bo jest urozmaicone i ma wiele wariantów, na każdy dzień inny można sobie wybrać.
Dziś zrobiłam 1000 squads-ów :) Uwielbiam te wyzwanie i przysiady :)
Jutro jakies cardio trzeba machnąć i ramiona :) Co by wyrównać statyczne ćwiczenia i dynamiczne :)
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hejka. Nowe dziewczyny - piszcie dużo i często!!
U mnie brak apetytu, ale waga stoi - wiadomo - w diecie chodzi o to, żeby jeść zdrowo, a nie nie jeść : /
Właśnie siedzę przed salą reanimacji w słynnym szpitalu z filmu "Bogowie" . Już kiedyś polecałam ten film, jeszcze raz powtórzę - pozycja obowiązkowa! Tato już po operacji. Na szczęście wszystko poszło dobrze.
Do jutra w takim razie, trzymajcie się zdrowo!
Aaa! Też bym chciała, żeby mój M coś robił w kierunku zdrowia. Niestety pali i jest pracoholikiem. A tu, na reanimacji , leżą sami panowie oprócz jednej tylko pani. Imponują mi panowie dbający o siebie
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Hej Wam :grin:
Witam nowe forumowiczki - też uważam, że w diecie chodzi o to żeby zdrowo jeść. Trzeba zwyczajnie zwracać uwagę, żeby to co jemy zawierało składniki korzystne dla zdrowia :grin: I nie zapominajcie o ruchu, cokolwiek tylko systematycznie.
Mój dzień 4:
[woda z cytryną] 1) serek wiejski, 2 kromki razowca ze śliwką
2) płatki owsiane górskie z jabłkiem
3) kromka razowca ze śliwką
4) kasza gryczana, 2 jajka sadzone, oliwa
5) koktajl: szpinak, banan, wiśnie, maślanka nat.
Trening: Jillian cardio kickbox (25m)
Do jutra!
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Dzisiaj się dzielnie trzymałam ale hmmm od jutra przez tydzień wakacje all inclusive więc trzymajcie kciuki :-D
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam wszystkich a szczególnie dwie nowe Panie,
Małaalewielka przede wszystkim nie głodź się, bo na samej kawie długo nie pociągniesz i rozwalisz sobie metabolizm. Ucz się na cudzych błędach nie na swoich ;) Po 2 u mnie żadne diety określone nie sprawdziły się, bo nie lubię mieć narzucanego czegoś, nie tylko w diecie, mam tak też w życiu. A w takich dietach nie zawsze wszystko spasuje idealnie, nie zawsze mamy ochotę na to czy tamto, trzeba się zmuszać. Odpadam zawsze po 3 - 4 tygodniach. U mnie sprawdziło się zdrowsze jedzenie, zamieniłam wszystko co białe na ciemne mąki, kasze ryż, śmietane na jogurt, odstawiłam smażone, od niedawna używam oleju kokosowego, ale też nie codziennie. I coś co u mnie przynosi natychmiastowy efekt do węglowodany na minimum. Czyli słodycze idą w kąt, i uważam na wszelkie mączne produkty, cukier z owoców a nawet z warzyw. Ale ejst efekt. Choć idzie mi obecnie z trudem, bo węglowodany są pyszne :) Nie będę Ci pisać o 5 posiłkach itd., bo dla mnie to np. za dużo i ja wtedy nie chudnę. Nie wiem czy to mój rozj**** metabolizm, czy chora głowa, ale tak mam. Mi starczają spokojnie 3 posiłki. I teraz moja refleksja jest taka, że nie warto katować się głodówkami, bo organizm się broni i szybko przywyknie, spalając Twoje mięśnie a gromadząc tłuszczyk. Ja po wielu nieodpowiedzialnych dietach, głodówkach itp. dziś, żeby schudnąć muszę naprawdę mało zjeść. Generalnie nie polecam :) Po prostu mnie i zdrowej żryć a więcej się ruszać, że tak to nie ładnie ujmę.
Piszcie dziewczyny jak najwięcej co jecie jak jecie, jak ruch co u Was, czy Wam ciężko, lekko, czy coś przeskrobałyście, czy Wam się coś chce dobrego ;) itd. itp. Brakowało tu świeżynek :D
Kiteku cieszę się, ze operacja się udała!!
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
O tak Kitekt, ja też cieszę się, że operacja udana.
Co do mnie to waga oscyluje w chwili obecnej w granicach 63-63,5 kg. Źle nie jest i może za jakiś tydzień lub dwa zobaczę wagę z suwaka - 61,9 kg :-) Chciałabym ;-)
Wczoraj dietka bardzo ładnie. Poza tym, wczoraj zaliczyłam basen...
Myślę, że dobra energia nadejdzie i dla mnie.
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Witam :)
Ja to tam dietę raz trzymam a raz nie, tzn nie jem dużo ale zazwyczaj to co niedozwolone wpadnie :P Taka głupia jestem.
Kręgosłup mnie boli od tygodnia, matko jak ja tego nienawidzę - nawet śni mi się w nocy, że na masaże chodzę bo z bólu nie mogę :/ Także poświęcam więcej uwagi na jego rozciąganie po ćwiczeniach.
awersja jakbym miała węglowodany ograniczyć to bym nic nie jadła bo ja lubię i makaron i ryż i inne takie :P Po prostu długo bym nie ujechała na diecie niskowęglowodanowej bo mi po prostu nie smakuje ;)
Odp: "Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci" czyli 10 kg w 3 mies
Kiteku super ze sie udala operacja i dalej zycze zdrowka!!! Nie dziwie sie ze wiecej facetow tam.. bo po 1 faceci faktycznie mniej dbaja o zdrowy tryb zycia a po drugie ci jeszcze ze starszej generacji (bo chyba sie to wyrownuje) zyli zawsze w pelnym stresie "glownego zywiciela rodziny". Na nasza babska niekorzysc nadeszlo rownouprawnienie...
Nowe dziewczyny witajcie! Ciesze sie ze powialo nowa energia :)
A 6weidera ujjj ambitnie :) tez sie zastanawialam ale odpuscilam bo ponoc nie warto zaczynac jesli sie nie jest juz wprawionym w brzuszki bo malo kto wytrwa do 42dnia. No i przede wsxystkim ten sam efekt (bo efekty sa!) Mozna otrzymac regularnymi lzejszymi cwiczeniami! Podziwiam i pisz jak ci idzie! Ja sobie robie wyzwania na brzuch,dupsko,plecy i klate ;) i jestem na 18dniu i przyznaje ze juz jest mi bardzo ciezko bo liczba powtorzen ciagle rosnie i coraz trudniej mi wytrwac gl z nudow (taka rutyna) i z braku czasu (coraz dluzej trwa cwiczenie a troche mi ciezko sie tak "wyrwac").
Dzis chyba po raz pierwszy odpuszcze cwiczenia :( bo dostalam okres i brzuszki mnie nie kusza i brak czadu bo musze jechac do urzedu a potem do pracy. Ale ciezko mi z ta mysla bo boje sie ze jak raz cos opuszcze to potem juz sie popsuje i bede bardziej skora do "przerw"...
Dietowo nawet nie mowie... albo powiem jednym slowem : tragedia.
Milego dnia!!!