A witam witam... widze ,żę moja wypowiedz poruszyła nieszczęsne opasłe duszyczki... Pisż te wypowiedz 2 raz bo siadł mi net...węszę tu podstęp hyhy.... Kochani , ja tez nie siedzę i nie ryczę...tzn już nie Po prostu zdałam sobie sprawę( tak tak...AM..bo ja dziewuszka jezzzzzdem... ), że za swoją nieudacznośc obwiniam wszystkich ,a zwłaszcza nietolerancyjne społaczeństwo,że ho ho..A tak naprawde trzeba spojrzec prawdzie w oczy!!!!... wiem ,że przyznanie się do błędów jest trudne a oszukiwanie takie łatwe(...ja mam kiepską przemianę materii, bo jem tyle co ptaszek...BUHAHAHAHAH...co za ściema....).Skoro tyle świętego oburzenia na moją wypowiedz , więc chyba mam troszku racjii...Na zakończenie dodam ,że kto ma ochotę niech pisze do mnie, obiecuję ,że nadal będe niemiła całuski w pulchne polisie i opasłe brzuszki..Cium Cium