:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
no to już ludzkie pojęcie przechodzi - a mnie od zołz wyzywa :evil: :evil: :evil:
:lol: :lol:
Napisz co u Ciebie :P
hehehheheheheh dzien dobry :lol: :lol:
widze, ze bardzo wam przypadł do gustu temat alkoholizmu :lol:
corsa, a Ty to juz przeszlas sama siebie :P
widze, ze doskonale jestes zorientowana w "towarach" :roll:
jak mnie oswiecisz co za belt z tego balsamu pomorskiego - zdecyduje sie :wink:
pipcia :**
noemcia nie podburzaj mi tu ludow :P jak mnie oczerniasz to przynajmniej rob to z klasa :roll: :roll: :lol: :lol: :lol:
mika martw sie o moje posladki dalej, martw :twisted:
apropos.. dzisiaj ide do gina :roll:
roleczko ano nie bylo mnie, bo wczoraj mialam wolne i pojechalam w trase z Miskiem. Fajnie bylo. Kupilam sobie kratki wentylacyjne do domu, ale ladne :D takie metalowe i delikatne.
no i zaslepki do parapetow :P kurde, nie ma to jak kobiece zakupy :lol:
meeeg dla Ciebie rowniez :**
juemku co sie szczerzysz? jak bylo u rodzicow?
reniu ano pisze, pisze.. wszystko ok :D
pracowalam sobie od poniedzialku do srody u siebie w pracy, wczoraj wolne, a dzisiaj jestem w pracy u rodzicow :D wczoraj byla boska pogoda, wspaniala! posprzatalam sobie caly dom, wywietrzylam posciel, skosilam trawe (wyrywalam kosiarke Michalowi) :lol: i na wieczor zjechali do nas znajomi, zrobilismy wielka pizze i obzarlismy sie masakrycznie :wink:
dzisiaj tez slonko swieci, po poludniu jade do ginekologa, znowu spedze pol dnia w korkach. "Piatek, Wroclaw, po poludniu = mega korki :roll: "
kto pije ze mna kawke? :D :D
ja pije...
nie mozesz jakas ominąć korków? rower, piechota, tramwaj??
ja chce kawe :lol: a ja dzis tak wietrze a wczoraj tatus skosil trawe wiec nie musze tego robic ja :D
a co, ukrzyżujesz mnie? :P
w Poznaniu po południu tez są korki :? niestety, zazwyczaj w piątki jadę do domu i muszę się przekulać przez to miasto :?
To najpierw sie napracowałaś i spaliłaś mega ilość kalorii a potem.....obżarstwo
Hejcia :P
a wiesz ja tez mialam kosic trawe ale moj mi nie pozwolil to jak kosil to mu pomagalam az sie zlitowal i dal mi pokosic :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
haha tez lubie kosci trawę :D może jakiś fan club założymy? :D
w rodzinnym domku najlepiej.... :lol: :lol: :lol: cisza spokój..... :lol: :lol: :lol: a szczerzę się bo schudłam 2 kg ty byż się nie cieszyła :lol: :lol:
co tam Ago? jak u lekarza? coś ciekawego? :roll:
ja muszę się do gina też wybrać, już koniecznie, przed wakacjami na pewno, ale zawsze mi nie po drodze... tak samo do chirurga, dentysty :roll: cholera no :P
Noe w Poznaniu to są zawsze korki :roll:
ale przypuszczam, że we Wrocławiu nie jest lepiej (pewnie jest gorzej :roll: ) przed te wszystkie remonty :roll:
buziaki :*
hejka :D ĘĄ cie wita i pozdrawiam towarzyszko Ago :D :D :D :D
http://www.portalmobile.info/obrazy/...odeladykw2.jpg
Witam :D
wpadłam tylko na chwilkę żeby się przywitać
i zobaczyć co tu ciekawego się wydazyło
podczas mojej nieobecności :wink:
Już wróciłam i znów jestem z Wami
:!: :!: :!:
o masz, a ta znowu gdzieś zapiła pewno :roll: oj Ago, bo alkoholizm Ci grozi :roll: :roll:
to ago jak ja :mrgreen:
witaj, kochanie 8) :D
U nas korki to mało powiedziane!!
A w sklepach.....w kauflandzie koszykow zabrakło...
ehhh
a ja na grila sie wybieram a w tych sklepach same pustki..nie ma nic...kalafiora brak(a chcialam salatke zrobic z ananasem i kalafiorem z orzechami włoskiemi)..a moze mrozy kupie????
ze tez wczesniej nie pomyslałam...
widze,ze brak towarzyszki :( :( :(
http://www.avki.pl/obrazki/kwiaty/1.jpg
O rany jak Ty często znikasz.Wracaj do nas.
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
aga co tam słońce u ciebie????
pewnie znowu gdzieś zapiła... znaczy zaszalała :roll:
czesc slonca :)
ani nie zapilam, ani nie zaszalalam :P
noemcia wredniaku jeden Ty to zawsze siejesz zamęt :lol:
ano znikam, bo narzekam na brak czasu. Poza tym nawet jak juz mam wolny wieczor, to jakos mnie tak odrzuca od kompa. Mam w pracy 8 godzin siedzenia non stop przed monitorem i jak przychodzi co do czego w domu, to nawet poczty nie sprawdzam :oops:
teraz od kiedy wiosna pelna geba, mam sporo pracy na ogrodzie. Posadzilam 40 sosenek, takie fajne malutkie, podlewam je hektolitrami codziennie i mam nadzieje, ze sie przyjma. Bylam po jakis ukorzeniacz czy cus o podobnym zastosowaniu, ale facet mnie zdolowal i powiedzial, ze zadna mi sie nie przyjmie na bank, bo to za pozno na sadzenie tych drzew. Powinnam byla je sadzic wczesna wiosna, a nie w maju. No i mnie podlamal, bo jak mi padnie te 40 drzewek to chyba umre z zalu :?
poza tym kupuje cos od czasu do czasu do domciu, to pstryczki-sryczki (kontakty), to znow chodniczki, komodke mala ratanowa kupilam, wieszaki stalowe na reczniki i inne *******y :lol: ktore mnie strasznie ciesza, bo zaczyna wszystko nabierac ksztaltow :wink:
najwiekszy problem mam z sypialnia, bo na scianach wyszedl mi taki majtkowy roz zamiast delikatny i zimny liliowy i teraz juz nie wiem jaka lampe kupic, w jakim stylu zrobic te sypialnie :roll:
najpierw myslalam o chlodnej elegancji, ale ten jebitny roz wyglada koszmarnie, wiec chyba zrobie ja w takim burdelowatym stylu :roll:
jak myslicie?
tiska nie plakaj :** sie pojawilam i dzis troche poskacze po Waszych watkach, mam nadzieje :wink: i dowiem sie co slychac w swiecie :D
w pracy na forum nie mam szans, w domu zachowuje dystans od kompa na jakies 5 metrow, wiec jak widzisz... kiepsko.. :roll:
juemku u mnie fajnie tak ogolnie, w swieta majowe bylismy na wyjezdzie. W Czechach (Pec pod Sniezka, Kralowy Dwor) i w Karpaczu. Ten Karpacz to taki moj wymysl, zachcianka. Marzyl mi sie od poczatku, ale zrezygnowalismy z wyjazdu na wszystkie dni wlasnie tam, bo bylo full turystow. I tak ten jeden dzien byl wystarczajacy. Nie mozna bylo dopchac sie do oscypkow (ale kupilam :twisted: ), a na chodnikach nie bylo miejsc, trzeba bylo chodzic ulica, bo ludzie ocierali sie o siebie. takie tlumy.
W Czechach bylismy polazic troche po gorach, bylismy tez w ZOO (takim z Safari), takie tam olbrzymie tereny, ze nogi do tylka mi wlazily. Dostalam tez tego dnia @ i w ogole myslalam, ze umre. Ale bylo super. Odpoczelam psychicznie, choc lazila za mna jedna nieprzyjemna sytuacja sprzed dlugiego weekendu w pracy.
reniu juz sie wytlumaczylam gesto, jestem ciekawa czy Wy tez spedzilyscie "swieta" na wyjezdzie czy raczej na miejscu?
rolinku no skad ja to znam? daj spokoj, stalam przed swietami w Kauflandzie zrobic zakupy zwykle najzwyklejsze. Cos mnie podkusilo, zeby wlasnie tam pojechac. No i stalam w kolejce pol godziny, wszystkie kasy byly zajete, a ja stalam jak ta idiotka z zaladowanym koszykiem. Gdybym wiedziala w ogole bym tam nie wchodzila, zwlaszcza, ze nie musialam robic tych zakupow, w koncu wyjezdzalismy. No ale tak sie zapedzilam w sklepie, ze kupilam chemie i spozywke no i se postalam :?
xixa o rany :shock: a Ciebie to chyba dluzej niz mnie nie bylo, co? :twisted:
carrri ano jak widzisz nic szczegolnego sie nie wydarzylo, ale ja zaraz sie pofatyguje do Ciebie i sprawdze co sie dzieje na watku geniusza informatycznego :twisted:
dobra,. laseczki moje koffane, ja ide robic kolejna kawke, a zaraz potem siorbiac bede czytac co u Was. Normalnie sie stesknilam za Wami :wink: :D
czerwone firanki, czerwona narzuta na łóżko, czerwona pościel? :lol: :lol: :lol: ahahahahaha :xCytat:
Zamieszczone przez ago
może i sieję, ale zawsze się odzywasz po moim poście
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
"to było łoże w kolorze czerwonym a to był mój kolor ulubiony to tutaj stawałaś się kobietą zdradzałaś mi swe sekrety....."Cytat:
Zamieszczone przez noemcia
hie hie hie te jak zwykle podlapaly cos z burdelu :P
powiem Wam, ze wyrko jest bardzo ciemne (Venge czy Wenge), komoda tez, jedna sciana bordowa (ta nad lozkiem) i cala reszta roz majtkowy. Beznadzieja. Fuujjjj. Nic tylko burdel :lol:
no to po prostu u ciebie super :roll:
ja się właśnie najadłam blinów ziemniaczanych :roll: :roll: :roll: aaaahhh, ale pyszne.... :D uffff...mniamu mniamu 8)
ago, to ty zalatana jesteś, praca, praca, komputer, dom, sosny :mrgreen: ja biorę tydzień urlopu, niesamowite, co? :twisted: pojde szaleć z długowłosymi, a no i 23 na imprezę przebierańców :roll: :twisted:
kotek, całusa masz ode mnie [z języczkiem :mrgreen: ]
no co ja zawsze marzyłam o różowym pokoju a był zawsze biały.... potem się ochajtałam i też na różowy sobie nie umalowałam za to kolory mi się okropnie nie podobały a teraz jakoś sie przyzwyczaiłam parę swoich bibelotów i pokój inaczej wygląda... :lol:
czesc kochane ;***
wybaczcie, ze znow wpadam jak przeciag, ale musze Wam to pokazac :D
spojrzcie kogo znalazlam dzis rano u siebie na studni :D
http://i120.photobucket.com/albums/o...DSCN4509-1.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...2/DSCN4514.jpg
wylegiwala sie w promieniach slonca :D slodka prawda? :lol:
wpadne wieczorkiem, dzis od rana jestem zalatana, mam sporo roboty, ale z racji faktu, ze slonce jest przeboskie, mam mase energii..
zaczelam na nowo odchudzanie i tym razem nie skonczy sie tylko na gadaniu..
wczoraj cwiczylam godzine, dzis mam mega zakwasy :wink: ale fajne uczucie.. poza tym zaczelam ladnie jesc, tzn wybieram co zdrowsze i nie obzeram sie. Wypilam wczoraj swoj pierwszy od dawien dawna litr wody na dobry poczatek. Bo jak dotad to ja tylko litrami kawe pilam :roll:
trzymajcie kciuki za dzisiejszy dzionek, ja za Was tez bede :D
buziaki :**
rzeczywiście słodziak :mrgreen:
cieszę się, że zaczęłaś odchudzanko :) ja też i jakoś... dobrze mi z tym :)
tzn. siedzę głodna non stop, ale przy okazji wzrasta moje poczucie własnej wartości, ponieważ wiem, że jestem w stanie robić coś więcej niż tylko wciąż jeść :P
z tym pokojem to ja nie wiem, bo nie mam niestety takiego zmysłu projektanta wnętrz :lol:
sama się podłamałam jak zobaczyłam, jak wygląda mój pokój :lol:
ale to już Wam pisałam kiedyś ;)
ale na pewno wymyślisz coś fajnego, a jak nie, to najwyżej przemalujesz sypialnię :P
buziak :*
Hello,
za oknem tak pięknie świeci słoneczko,
dlatego wpadam z pozdrowieniami
i życzę miłego, niedzielnego popołudnia :D
http://img376.imageshack.us/img376/3...iedz001no7.jpg
wow, jaaaka fajna ta jaszczurka :D
powodzenia w odchudzaniu :]
hej slonka :)
pieknie jest na dworze dzisiaj, a ja juz mam za soba bieganie :lol:
wstalam rano i pobiegalam z Miskiem po lesie 40 minut :roll:
wrocilam skonana :o
ale tak szczesliwa, ze mam energie na caly dzien :D nooo moze na pol dnia, bo wstalismy przed 6.00 co jest srodkiem nocy, wiec za jakies 2 godziny padne :roll: :wink:
kto pije kawusie?
no w końcu :lol:
biegaliście? łoo ale Wam fajnie... a Twój Misiek może już biegać? i w ogóle lubi?
bo mojego to na nic nie można wyciągnąć (a teraz jak sobie pojechał beze mnie to że niby nagle taki usportowiony :roll: :wink: )
ale ja to mam las daleko, a po polu biegać nie lubię :lol:
buziaki
fajnie, że sobie pobiegaliście :D
a kiedy następne bieganie ? :arrow: za miesiąc ? :twisted:
Ja też chcę pobiegać... :cry: ale nie mam czasu uroki posiadania młodego potomstwa rehabilituje się tym że za nią trochę muszę drałować :lol: :lol: :lol: jak będzie większa to może z nią będę szalała po lesie.... :lol:
kurcze,ale ja bym sobie pobiegala...pod nosem mam stadion ale jak pomysle o tym sapaniu ,pocie..to odechciewa mi sie
ps.i o robotnikach przerabiających metalowców......
ooo bieganie i to z rana superr sprawa :D :D :D tylko ja do biegania sie nie naddaje za to rower :roll:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez Kitola