To drabinka dwu metrowa wiec mi Ty tu nie podskakuj hihihihihihihihhihihihihi :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
To drabinka dwu metrowa wiec mi Ty tu nie podskakuj hihihihihihihihhihihihihi :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
o masz ci los, jaka Ona madra :twisted:
ot wredna sie zrobila, zadnej wdziecznosci i dobroci w tych ludziskach juz nie ma :roll: gdzie te czasy, ze blizni chlebem sie dzielil, teraz to juz tylko zlosc i zawisc panuje :roll: :? i daleko szukac nie trzeba :roll:
A pamietasz... w 46' w Zakopanym.... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nie, ale pamietam 1410 :twisted:
Znasz to? :lol: :lol: :lol: :lol: tak sie nieraz z mezem bawimy :lol: :lol: :lol: :lol: wymyslamy rozne sytuacje z czasow kiedy nas jescze nie bylo w planach :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
:D No co Ty Ago. Trzymkaj sie. Teraz na mnie kolej z porzadkami wokol domu. Lisci moze nie bede grabac, ale poprzycinam pare krzakow i ogarne wszystko co by ladnie bylo.
Ja też nie mam co grabić.I bardzo dobrze.
cześć. ja mam dużo lisci, ale na razie nie grabię, no i chyba nie bedę, niech się gleba użyźnia :twisted:
ago --> szalona dziewczyno!!! a wiesz,że ja czekam na telefon z firmy? "zadzwonimy do pani w czwartek, jeśli okaże się,że pani się nadaje" :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ale mam nadzieję,że zadzwonią :roll: bo mam pewne plusy. potrzebny jest jezyk polski :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: i rosyjski :D :D :D :D :D :D :D :D :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
dziś się nie przejadam :wink:
hahahah taka duza dziewczynka i pajakow sie boi :?: :wink: ale rozumiem bo sama mam podobnie :roll: :roll: :roll:
jak można bac sie pająków? to takie...kobiece i nieprawdziwe, na siłe naciągane :? ale kazdą fobię można wyleczyć! czestsze spotkania z pająkami i będzie ok,. wiem, co mówie, bo wiecie, jeszcze rok temu panicznie bałam się koni, jak widziałam jakiegoś pasacego sie na łące, bałam się przejść obok, bo myślałąm,że mnie kopnie :? ale...powoli, spokojnie oswajałam sie z tym, i...musialam codziennie przejsc obok konia,zmnijeszajac odleglosc, az w koncu - nie boje sie ich. moge nawet poglaskac :shock: :shock: :shock: