-
Witam :D :D :D
Ja się trzymam wagowo. W tygodniu dieta mi idzie nieżle, ale soboty i niedziele tragedia :(
W tą sobote idziemy na imieniny i pewnie znowu nie unikne pokus.
Zastanawiam sie ile powinnam schudnąć by pozbyć się brzucha :?:
I doszłam do wniosku ,że chyba tylko ćwiczenia mogą mi pomóc.
Ale do tego trzeba jeszcze większego samozaparcia niż do diety a mi go brak :evil:
pipuchna wyłaź szybciutko z tego dołka :!:
Przykro mi sie zrobiło po tym co napisałaś i choć nie wiem o co chodzi to wiem ,że ludzie często mówia coś przykrego tylko żeby sobie ulżyć i nawet nie wiedzą ,że kogoś mogło to bardzo zranic.
nusia5 trzymam kciuki za dotrzymanie postanowień :D
Z tą silną wolą to u mnie jak u wszystkich -bywa różnie. Ale źołądek mi się już skurczył i mniej mi się chce jeść , nawet wieczorami. A ,że lubię jeść dobre rzeczy to jak ktoś mi je poda to nie umiem powiedzieć nie :twisted: Ale nawet tych dobrych rzeczy zjadam teraz mniej niż przed miesiącem bo szybciej się nasycam.
Co do Papieża to go widziałam tylko w telewizji. stałam bardzo daleko , nagłośnienie było b. dobre więc wszystko wyrażnie słyszałam .Wiwaty , okrzyki i oklaski , które nie miały końca i oszalały ze szczęścia tłum ludzi to najbardziej mnie poruszyło.
Rozpisałam się wracam do pracy:D
Iza
-
Dzieki Grimka ,wiesz chyba masz racje bo najczesciej dzieje sie to wieczorem ,jakos wytrzymuje :)
-
pipuchna tylko jak dlugo wytrzymasz ,dusząc w sobie te przykrości :?:
Komuś robi się lżej na duszy bo się wyładował , spokojnie zasypia , aTy się gryziesz .
Ja też w takiej sytuacji bym się dołowała. Ale wiem ,że do pewnego momentu bym wytrzymała a potem bym wybuchła, a że potrafię być też wredna to :twisted: :twisted:
biedna ta osoba :!:
Nie namawiam do wybuchów , ale na pewno znajdziesz inny sposób by dać tej osobie do zrozumienia ,że nie jesteś workiem do którego można wrzucać swoje stresy i niepowodzenia
Iza
-
Grimka wyslalam Tobie prywatna wiadomosc :)
-
no dziewuszki
Grimeczko - jeżeli kilogramy spadają to w sobotę i niedzielę od czasu do czasu można pogrzeszyć. Jestem strasznie z ciebie dumna.
Pipuchna - ja miałam dołek w tamtym tygodniu i na szczęście przeszedł. Wieczorami płakałam, bo już nie mogłam sobie dać rady z innymi i sama z sobą. Naszczeście przeszło już wszystko. Mąż wrócił do normy, dzieci wygrzeczniały, w pracy sie uspokoiło.
A może to ja się zmieniłam???? Chyba tak.
Mężem przestałam się przejmować - niech sobie mówi, co chce ja się tym nie przejmuję.
Z dzieckiem pogadałam raz a porządnie i stałam się bardziej stanowcza i konsekwentna. Nie ma już gadania - czyli ględzenia, proszenia, dziamania - teraz mówię raz a jak nie to są tego konsekwencje, bez krzyków, nie stosuję już pięciu kar i darcia. Teraz mówię raz - to dziecko słucha mamy a nie odwrotnie. No oczywiście więcej czasu mu poświęcam, bo mężowi zostawiam różne rzeczy do zrobienia. I też już nie proszę, tylko zostawiam i mówię, że to jest do zrobienia. I robi.
Pipuchna - więcej egoizmu dla siebie, niestety jak ty sama nie pomyślisz o sobie to nikt tego nie zrobi. A tak już niestety jest na świecie, że im bardziej się starasz zadowolić innych tym gorzej dla ciebie samej, bo cię nie szanują ludzie. A im bardziej jesteś asertywna tym ludzie lgną do ciebie i są dla ciebie milsi.
Ale się nagadałam, mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.
A jeżeli chodzi o wygadanie się to do mnie zawsze wal śmiało. Mnie osobiście bardzo pomaga jak się wyżalę i tak się stało też ostatnio. Trzymam kciuki.
-
Dzieki bardzo jestescie kochane :)
-
Ech dlaczego zycie kobiety jest tak pojeb..e ??? Jutro juz bedzie ok :) moze nawet dzis wieczorem zobaczymy :)
-
Wiecie cio naczytalam sie dzis na temat hula hop i chyba sobie kupie w miesiac mozna stracic do 5 cm w talii nie zle co?a o to mi wlasnie chodzi nie kilogramy a sylwetka konkretnie nad pupa i brzusio,moze sie uda co wy na to?
-
Ewcia wracasz mi wiarę w człowieka :D rany jak miło poczytać ,ze już wszystko ok. Wiedziałam ,ze dasz radę i "się weźmiesz :wink: za Siebie". Twojego ostatniego posta czytałam z uśmiechem na buzi :D
Teraz tylko kefirek na oczyszczenie i powrót do dietki i nie zmieniaj suwaka tylko szybko nadganiaj to co gdzieś tam się zagubiło i to na moment :wink: czekam jedynie na zmiane suwaka ale w tą dobrą stronę bliżej celu :D
Buźka duża trzymaj się słońce będzie dobrze :D Ja to wiem :!: :wink: :lol:
-
pipuchna jest godzina 19.17 ,żadnej wiadomości nie widzę.
Ale widze ,że humorek ciut lepszy.
Ja też czytałam o hula hop i też bym miała ochotę , bo jak wcześniej pisałam to nie wiem czy schudnięcie jeszcze kilku kilogramów rozwiąże mój problem brzucha.
Tylko podobno to nie tak łatwo kręcić tym kółkiem :( a ja za zwinna nie jestem :(
Może sobie kupię na dzień dziecka :D :D
Zawsze to jakiś sport.
nusia5 cieszę się ,ze problemy się rozwiązały.
Miłego wieczoru :D :D :D :D