-
Nan,mam dla ciebie mała rade...Skoncz z tymi głodowkami...Jesli ci nie wyjdzie to sprobuj nastepnego dnia jesc w oklicach 1000 kcal.zobacz dzis sie głodziłas,a jutro bedzie coi ciezko dac sobie rade z głodem.nie mozesz tego robic :!: Własnie w ten sposob dajesz organizmowi sygnal do oszczedzania kcal,tak własnie osłabiasz sobie przemiane materii :?
Co do gumy to ja tez lubie,albo tictaci zielone :)
-
Trycko- z dzisiejszą głodówką były nici bo chlebka sobie zjadłam, ale i tak wyszło na 1200kcal więc nie powinnam bardzo się przejmować.
Gum nie lubie bo mnie od tego brzuch boli.
Sałata dla mnie też działa dobroczynnie, jeszcze kalafior nawet surowy :)
-
Nan i przez takie obiecywanie sobie glodowek,ktore koncza sie na 1200 kcal tracimy w swoich oczach,a tak nie powinno byc...Zapomnij o glodowkach...
-
No masz racje, głodówki nie stosuje, tylko może bardziej: "jak się uda" z regóły to jest tak: rano do 16-17 mam zapał wszystko ok (mogę nawet nic nie jeść) a potem...wieczór...:?
Dziś dałam się paluchowi i malutkiej bułce maślanej. Żołądek mi się chyba skórczył bo więcej nie mogłam, tzn. zjadłam później obiad ale już jestem najedzona po brzegi.
-
A ja dzisiaj zapchałam sie sałatą,pomidorem i ogórkami konserwowymi.No i jeszcze kilka czereśni...Przynajmniej juz nic więcej nie wcisnę w siebie...Dzięki Bogu nie było w domu słodyczy.....
-
A ja zgrzeszyłam znów torcikiem wedlowskim i jakimś ciastkiem, ale...pomyślałam sobie: miałam ochote, dobre były i koniec nic więcej nie jem.
I nie zjadłam :)
-
Ja nie miałam ochoty....Ja miałam chcicę,ja byłam w transie........:(
-
Nie martwu mnie w sumie to co dzisiaj zjadłam,tylko jak to zjadłam....tak,jakbym widziała to po raz ostatni......I boje sie na co sie przerzucę później.....:(
-
Zamiast ciągle myśleć o jedzeniu proponuję zagrać w grę, którą dopiero wczoraj odkryłam - można zapomnieć o swoich troskach, a zająć się "polowaniem" na polskich polityków.
Bo kompulsy biorą się właśnie z tego, że ciągle myślimy o jedzeniu.
Wskakujcie na http://byss.home.pl/press/gra_paparazzi.php
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
-
ja, gdy zaczynam myślec o jedzeniu, to zabieram się za rower ;) od razu mi przechodzi, gdy sobie pomyślę ile trzeba się namęczyć, by miec ładną sylwetkę ;) i jak łatwo można to zmarnować ;)
ew gram sobie w jakas gre na kompie ;)