A mój plan jest taki:

w święta jem wszystko na co mam ochote, oczywiście z umiarem. Wszystko zapisuje i po każdym dniu będę analizowała czego mogłam nie zjeść. Np. ciasto którego w ogóle nie lubie ale zupa którą zjadłam chociaż wcale nie byłam głodna.. Będe liczyła kalorie na około ile zjadłam.. Tak do sylwestra a potem,ścisła dieta 1000kcla i powrót do swojej wagi

Dziewczyny to są święta! Jednyne takie w roku, raz w roku można z całą rodziną spotkać się w takiej wyjątkowej atmosferze, porozmawiać...Nie ma tu mniejsca na odchudzanie