He he - dobre z tą miażdżycą :roll: :P :wink: .
No i też muszę powiedzieć - super się tak razem za robotę wziąć :)!
Pozdrawiam i powodzenia w sumie nie życze, bo życzenia niepotrzebne - na pewno acie oboje spoko radę :P !
Wersja do druku
He he - dobre z tą miażdżycą :roll: :P :wink: .
No i też muszę powiedzieć - super się tak razem za robotę wziąć :)!
Pozdrawiam i powodzenia w sumie nie życze, bo życzenia niepotrzebne - na pewno acie oboje spoko radę :P !
Dużej nadwagi to chlopak mzoe nie ma ale wiadomo samokrytyka musi byc :]
Polecam ciwczenia na silowni 3x w tygodniu, wedlug mnei to teraz sie nie bierz za redukowanie tylko cwicz i staraj sie zeby ci miesni przybylo potem, tak okolo w marcu lub w lutym wezmiesz sie za redukcje i rzeźba na ato na basenik bedzie ;)
Ja mam wlasnmie taki zamiar
Teraz zaczne mase robic (waze 75 kg, 178 cm, 17 lat) i tak do marca diete na mase zrobie zeby tak z 10 kg wiecej mnie bylo :], wtedy walne redukcje w marcu albo w lutym i powinienem jakos wygladac na nastepne wakacje :D:D
Sp33dy- jak nie znasz, to polecam forum sportowe (sfd.pl)- dużo dobrych rad na temat robienia masy :).
A czy to dobre, że razem dietkujemy?? No nie wiem...a jak razem nam się zachce "rzucić to wszystko w kąt"?? Wtedy co? Masakra chińska?? :shock:
Eno może oboje naraz nie będziecie miec kryzysu - nie bądź pesymistką :)
A odchudzanie się w pojedynke wcale nie gwarantuje sukcesu :)
pozdrowionka śle :)
Ula
Tak, tylko, że ten wstręciuch pojechał do rodziny i się czekolady najadł! Oczywiście z ćwiczeń nic, a dziś pojechał do babci, a u babci wiadomo jak wygląda... :roll:
U mnie jak zwykle ok ;)
hehe, jest taki dowcip o trzech stopniach męskiej otyłości, ale nie będę przytaczać, bo jest dosyć dosadny :P
;)
Znamy znamy :) Faktycznie głośno to tego nie mów ;)
A ja nie znam :twisted:
hehehw idze, ze tu na ciebie skarza:P
ja tez nie znam:>
SFD znam ;)
A ten dowcip dajecie bo chyba przeoczyłem go gdzies :P