Witam !
Powiem krótko: dieta leży i kwiczy... : / Dziś rano ważyłem 98, a więc zamiast maleć, waga rośnie. Z czego to wynikło ? Kilka imprez, imieniny dziewczyny, brak czasu na porządne przygotowanie posiłków. Ale nie łamię się. Dziś poniedziałek, więc powinienem się przegłodzić, żeby po dwóch tygodniach obżarstwa łatwiej było znieść malutkie posiłki, jakie w najbliższym czasie zamierzam sobie fundować ; ) Przepraszam, że tyle minęło od poprzedniego wpisu, ale po prostu nie mam się czym chwalić, więc jakoś umykało mi z głowy meldowanie postępów przed Wami : ) Teraz bardziej się postaram i mam nadzieję, że do września zbliżę się choć trochę do 90, trzymajcie kciuki i pozdrawiam Was wszystkich : )