Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: MANIFEST: co jest piękne?

Mieszany widok

  1. #1
    Yanna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-11-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    17

    Domyślnie MANIFEST: co jest piękne?

    Co jest piękne? Grube? Chude? Średnie? Lekkopółśrednie? BZDURA!

    Piękne jest ZADBANE.

    Jestem gruba.W tej chwili mam myślę o jakieś 10 kilo za dużo. W tej chwili jestem też piękna i szczęśliwsza niż kiedykolwiek.

    Dlaczego? Ponieważ dbam o siebie, pod każdym względem: odżywiam się ZDROWO, piję dużo wody, ćwiczę (nie po to, żeby schudnąć, po to żeby być silną i sprawną i ponieważ naprawdę lubię) i przede wszystkim dbam o urodę.

    Przez pierwsze 15 lat mojego życia nie dbałam o siebie. Powód? Byłam gruba. I oczywiście uważałam, że nie zasługuję na fajne ciuchy, tusz do rzęs ani fryzjera. Potem schudłam. Schudłam ponieważ przestałam się bezmyślnie obżerać, a zaczęłam jeść normalnie. Schudłam dużo, lecz nadal byłam pulchna ponieważ taka jest chyba już natura mojej urody.

    Na studiach przeszłam na dietę. Nie wystarczyło mi osiągnięcie wagi 65. Byłam gruba. CZUŁAM się gruba. Dieta była jakąś durną drogą przez mękę. Nie dlatego, że była nieracjonalna. Po prostu moja psychika nie znosi diet. I oczywiście po dietach przytyłam. Przytyłam, ale też zmieniłam się.

    W którymś momencie zauważyłam, że grube może być piękne. Równie piękne jak chude. Nie gorsze, a inne. Obecnie, kiedy nie jestem na żadnej wstrętnej diecie czuje się wspaniale. Jakoś pozbyłam się stresu i niechęci do siebie jaką czułam wcześniej. Nie myślę obsesyjnie o jedzeniu, tylko cieszę się życiem.

    Tym z lekka przydługim tekstem chciałam wyrazić mój stosunek do diet - nie warto. Warto dbać o zdrowie i cieszyć się życiem. Ja jestem zdrowa (mam rewelacyjne wyniki, lśniące włosy, doskonałe samopoczucie i coraz lepszą kondycję) bo dbam o zdrowie, a nie centymetry.

    Rzucam hasło: nie odchudzajcie się! Dbajcie o siebie.

    *** Jedną mam uwagę: nigdy nie byłam i nie jestem otyła. Ten tekst i mój zawarty w nim światopogląd jest dla ludzi z nadwagą, szczupłych i nawet puszystych. Ale czasem sprawy idą za daleko i TRZEBA szukać pomocy lekarza.

    Jakie jest Wasze zdanie?

  2. #2
    krysial jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Głogów
    Posty
    722

    Domyślnie

    No właśnie dbasz o siebie zdrowo sie odżywiasz
    i to jest najważniejsze dla uczestkików tego forum też .
    więc nie pisz ,ze nie ma co sie odchudzac ,bo napewno częśc dziewczyn
    nabrała kilogramów po po słodyczach i fasfodach,bezuzytecznych kaloriach
    i z tymi przywarami tutaj walczymy ,a to ,ze przy okazji zwali sie te pare kilo
    jest bardzo miłe i motywuje do dalszej zdrowej diety .
    niemiło byc zaraczonym albo zacukrzonym grubasem --bo te choroby
    są akurat plagą cywilizacyjną .
    więc rzućmy hasło że" twoje życie zalezy od tego co masz w korycie"
    miłego dnia

  3. #3
    maggieuk jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    10-02-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Można być pulchnym i zadbanym, owszem. Można - i nawet trzeba - dbać o siebie mimo kilku zbędnych kilogramów. Ale jeśli zmierzasz do tego, że odchudzanie nie ma sensu, że wystarczy fryzjer i dobre ciuchy, żeby wyglądać dobrze i poczuć się piękną, nie zgadzam się z tobą. Szczupłe zazwyczaj kojarzy się z zadbanym, grube - z rozlazłym, leniwym i zapuszczonym. Choćby z tego względu warto dbać o smukłość sylwetki. Nie chorobliwą chudość, ale zdrową szczupłość. I właśnie dlatego warto.

  4. #4
    Yanna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-11-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    17

    Domyślnie

    Cieszy mnie, że ktoś odpowiedział.

    Dla mnie 'grube' o którym piszę bynajmniej nie jest 'tłuste i rozlazłe' jest jak najbardziej 'zlazłe' : wysportowane (sprawne przede wszystkim) i wyprostowane W moim rozumieniu nie ma miejsca na falujące fałdy

    A co do odchudzania:

    Otóż ja uważam (podkreślam JA, nie trzeba się zgadzać), że odchudzanie się nie jest odpowiednim podejściem. Bardzo często towarzyszy temu podejście 'jak już schudnę będę mogła jeść wszystko', a wiemy, do czego to prowadzi.

    Jestem jak najbardziej za chudnięciem, jeżeli jest ono wynikiem zmiany trybu życia z niezdrowego- fastfoodowego na zdrowy.

    Z mojego doświadczenia (a na polu dietowym to posiadam doświadczenie, oj posiadam) wynika, że największe korzyści przynosi zmiana trybu życia i postrzegania siebie.

    PS. Podkreślam, że jest to mój punkt widzenia i nie trzeba się zgadzać. Co więcej nie jest to atak na osoby stosujące dietę. Dodam, że jak widzę zdjęcia niektórych użytkowniczek forum "przed" i "po" to jestem pełna podziwu! (I zazdroszczę naturalnie, ale chyba już przekonałam się, że u mnie coś takiego jest niemożliwe, z różnych względów)

    Pozdrawiam!

  5. #5
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie

    Yanna dziękuję za to co napisałaś

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

  6. #6
    Yanna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-11-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    17

    Domyślnie

    Proszę bardzo Dzisiaj na Kafeterii na tlenie wyhaczyłam b. ciekawy artykuł:

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    POLECAM!

    Przede wszystkim miło się robi jak się czyta tyle pozytywnych odpowiedzi!

  7. #7
    antestor jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-08-2006
    Posty
    47

    Domyślnie

    Zgadzam się, Yanna, mądra z Ciebie kobitka. Chciałabym tak myśleć na własny użytek, ale jestem za słaba... za bardzo się całe życie męczyłam ze swoją pulchnością. A do tego rzeczywiście, jak schudłam, dużo się we mnie zmieniło na dobre. jestem bardziej pewna siebie i czuję się naprawdę atrakcyjna. Do tego znacznie delikatniej się maluję, zauważyłam, że wystarczy mi tylko pomalować rzęsy i wyglądam ładnie. A wcześniej tonami makijażu ukrywałam swoje kompleksy. Więc masz rację z jednej strony, ale z drugiej POCZUCIE bycia szczupłym i atrakcyjnym bardzo dużo daje.
    NAjbardziej zgadzam się z tym, że ważniejsze od wyglądu jest zdrowie i jeżeli się przejdzie na zdrowy tryb życia, to człowiek czuje się 100 razy lepiej i jest ładniejszy tak po prostu. A jak się nie wpiernicza fast foodów itp., to i kilogramki spadają.
    Gratuluję i zazdroszczę podejścia do własnej figurki, z - jak twierdzisz - nadwagą. Za to Cię podziwiam bardziej, niż jakbyś schudła te 10 kg...

  8. #8
    Yanna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-11-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    17

    Domyślnie

    Heh dziękuję bardzo Ja Tobie przede wszystkim gratuluję sukcesu w odchudzaniu! Schudnięcie na pewno pozytywnie wpływa na samopoczucie!

    Nie mówię nie, może kiedyś i ja się zdecyduje... Ale jakoś powolutku i nie licząc kalorie, bo tego nie znoszę!

    A póki co: wakacje idą, akcja SPORT!!!

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •