-
tak. byłm pod wrażeniem.
naprawdę dobry film.
ściągnęłam go z netu pare dni temu.
szkoda mi było kolesia w pewnym momencie, ale potem o nigo zadbali dietetycy...no i pewnie dostał za takie poswięcenie dużo pieniędzy.
:wink:
po tym filmie człowiek postanawia fast-foodów nie jesc.
ja sie wystraszłam nie na zarty.
nie jem.
ale wszystko dla ludzi, wiec uwazam ze czasem na waniliowego shake'a mogę sie skusic... :lol:
-
Ania to tak jak ja też nie przepadam, ale czasem jak jestem w okolicy fast - food to zamawiam sobie sheka :) Na szczęscie w moim mieście nie ma takich wynalazków.
A film rzeczywiście super, chyba obejrzę jeszcze raz bo mnie motywuje :)
Mnie najbardziej wstrząnoł framgent o robieniu kurczaków Mcnaget ( nie wiem jak się pisze). Wogóle biedne te zwierzątka :(
-
a mnie duuużo rzeczy zszokowało i wiem, że nie wykasuje tego filmu po prstu świetny. A przynajmniej dla zainteresowanych :wink: A tego sheyka to nigdy nie próbowałam. Może to i dobrze dla mnie :wink: Uwielbiam sałatki ehh jakieś Chicken Premiere lub Camembert Premiere :roll: (Ale bez sosu!!!) Tylko w Super Size Me mówili że nawet w sałatakach jest cukier, tylko właśnie niw eiem czy w sałatce czy w tym sosie :roll:
-
ja sie ciesze ze u mnie nie ma MCodnalda ech :p bp bym juz wygladala jak poltonowka :)
szejki :P lody macflury itp :P ach :roll:
no ale dobrze ze nie ma ;)
dzieki temu waze ile waze :P
i bez tego mam problemy z waga :P
a co do filu to pierwsza klasa :P
ale mi nie przeszkadza to zjesc od czasu do czasu hamburgera lub frytek nie zadzialal az tak na mnie :P
-
'Super Size Me' jest jedynym filmem tego typu jaki widziałam. Pewnie dla tego tak mi się podoba :wink: . Może znacie jeszcze jakieś filmy tego typu o tematyce jedzenia i dietetyki :?: Bo jestem tym zainteresowana :mrgreen:
-
Cóż ja mogę powiedzieć....Moja ciocia mieszkała w USA około roku,przytyła z początku jeden kg ale jakos od razu jej "uciekł".Teraz ciocia siedzi we Włoszech i załamuje ręce,bo zaczyna tyć od tych wszystkich kluchów chyba :)
-
heh albo od pizzy :wink:
bosh, jak ja kocham pizze :roll:
-
No laseczki!
Wylatuje pojutrze,wiec chcialam sie pozegnac!
3majcie sie
Zycze nieprzytycia, albo nawet schudniecia :)
Pozdrawiam :):)
-
"Stany, Stany..fajowa jazda..." :lol:
ja we włoszech siedze i kluchów nie jem.
wynalazłam makaron kukurydziany -jest pyszny.
ryzowy nie jest dobry wcale.
czasem zjem taki makaronik, jesli wyjątkowo dobry sos upichca.
ale preferuje ryz i nasze poczciwe ziemniaki.
a propo...MCdonalda nie mam na szczescie pod nosem...ale jak juz jestem to shake obowiazkowo :-)
film..ja też bym jeszcze chciala...
moze cz II nakręca?
:lol:
-
:(
Taa dupa blada przytylam do 73.5 :( Fakt ze w cztery miesiace plus ok. 6 kilo to nie najtragiczniejsza tragedia, ale nie moge uwierzyc ze tak sie zapuscilam. Jeszcze na poczatku sie staralam dietowac, ale potem zapomnialam o calym tym wysilku :(
Od tygodnia jestem na diecie, spadl kilogram - 72.5 (musze zmienic tickera) ale nie moge sie przestawic na tutejsze produkty. Nie ma serka wiejskiego, w Polsce jest znacznie wiecej jogurtow i roznego nabialu. Wszysko jest albo fat albo sugar free, ale wcale mi to diety nie ulatwia :(
Pozdrawiam
free2sarna