-
mieszkam w USA
Ja juz od 2 lat mieszkam w USA :) Czy przytylam? Powiem szczerze, ze bardzo, bardzo sie tego balam.... bo od zawsze probowalam sie odchudzac i...
oto moja relacja:
Mieszkalam juz w Nowym Jorku, Maine, Ohio... przebywalam w Michigan, New Mexico, wycieczkowalam tez po Kubie, Jamajce i Hawajach... obecnie mieszkam od 10 miesiecy na Florydzie... wiec moge cos na ten temat powiedzic :)))))
Gdy wyjechalam do Stanow przysieglam sobie " 0 Fast Foodow" i przez 2 lata zjadlam moze tylko raz, gdy nie mialam wyboru.... Fast Food - powiedz NIE! Powiedz tez NIE! - gdy widzisz lody, ciastka i piwo... totalnie polecam wykluczyc. Polecam rowniez wykluczyc WSZYSTKIE restauracje. Moj maz pracuje w jednej, a przyjaciel w drugiej i z ich doswiadczen wynika, ze maslo i smietana jest totalnie we wszystkim... Serio... Ja chodzilam do restauracji tylko raz w tygodniu... oczywiscie mini salatka - to sloniowa porcja z olejem. Po 1 razie w tygodniu - zrezygnowalam i teraz gotuje w domu...
Tutaj najbardziej odtluszczony jogurt ma 90kcal wszystko, ale to wszystko jest Bardzo slodkie.... wiec nie jem jogutow, bo na jogurtach przytylam 3 kg. Robie sobie sama jogurty z polskiego dzemu bez cukru i fat free kefiru (ktory ma 5% tluszczu - ale wedlug amerykanow, jest beztluszczowy)... hmm wiec ile ma normalny?
Dzis w telewizji reklamowali fat free olej!!! Moim zdaniem to bzdura...
Kupowalam wszystko fat free i wcale nie chudlam. Bo to co w USA beztluszczowe w Polsce nazywamy Regularnym. W USA przede wszystkim wszystko ma duza zawartosc cukru i tluszu. Wiec polecam jesc warzywa i owoce... wykluczyc dressingi i sosy. Np. jedna lyzka dresingu ma od 60 do 120 kalorii.
Przez rok jadlam polowe tego, co zwykla przecietna Amerykanka i przytylam z 52 kg do 60 kg mimo, ze codziennie cwiczylam 2-3 godziny. Kolejny rok... postanowilam czytac etykietki i kupowac wszystko w sklepach z organiczna zywnoscia... Jem duzo surowych warzyw, owocow i gotowane mieso, pije duzo herbat i cwicze 2 godziny dziennie. ja i moj maz przestrzegamy godzin posilkow i prawie w ogole nie uzywamy oleju, w ogole masla i tylko troszke smietany. Przestawilismy sie na diete makrobiotyczna polaczana z dieta nielaczenia. Ja jestem na diecie 1200 kcal. Przez rok uwaznego kupowania tego co amerykanie zwykle nie jedza, jedzenia smacznie i zdrowo...
ja z 60 kg zeszlam do 50 kg. a moj maz na mojej kuchni z 88 do 72 kg.
Masz pytania, napisz: neudia@o2.pl
acha... i nie pij kawy w USA... ma od 5 kcal do 600 kcal!!! a prawie nie widac roznicy
Nie wiem czy widzialas film "Super Size Me"... facet robi dokument na przykladzie siebie samego. Przez miesiac je tylko z MC Donalds i w ciagu 4 tyg. tyje 20 kg!!!, mimo tego, ze cwiczy i ogranicza cukry i tluszcze !!!
Uwazam, ze wszystko zalezy od indywidualnego metabolizmu, ale... Ja tylko ostrzegam.
-
Helo Neudia!
Dzieki za odzew :) Z checia sledzilabym Twoje wskazowki, ale... mieszkam w malej miejscowosci, gdzie nawet najblizszy Walmart oddalony jest o godzine i sklepow ze zdrowa zywnoscia nie ma. Jestem pelna podziwu dla Ciebie, ze starasz sie prowadzic zdrowy tryb zycia i jak widze udaje Ci sie :)
Mnie zgubily lody z Dairy Quinn, jako ze pracuje jakies 2 metry dalej :oops: :oops:
Musze jednak powiedziec, ze jak na USA i tak prowadze zdrowy tryb zycia: plywanie minimum dwa razy w tygodniu, surfing (proby) bo mieszkam nad oceanem :D i w przyszlym tygodniu zapisuje sie na silownie. Nie jem miesa, jem jednak ryby, ktore przewaznie mam za darmo i swieze. Uwaznie czytam etykiety. Powoli wracam na zdrowa sciezke i czuje sie 10 razy lepiej. Tutaj wszystko naprawde jest przetworzone do granic mozliwosci i wydaje mi sie ze do wszystkiego sypia jakies uzalezniajace dragi, kolory, polepszacze smaku i struktury. Zdaje sobie sprawe, ze to ja zawalilam jedzac lody po dwa razy dziennie, reszte jedzac zdrowa i normalna.
Na szczescie tak jak Wallmart fastfoody sa daleko i jestem tam moze raz na miesiac, sobie nie zakupujac niczego, tylko cheeseburgera dla mojego chlopaka. On dla odmiany jest chudy jak patyk, mimo ze je ile moze, zeby przytyc.
Aha, jeszcze co do kawy pracuje w coffee shopie i na szczescie mam kontrole nad tym, co sie w niej znajduje :) Z reszta i tak juz mi sie znudzila ;-)
Masz racje, jak ludzie tu sa nieswiadomi pozeranych kalorii, np Subway jest reklamowany jako zdrowe i malokaloryczne jedzenie, a stalam w kolejce i facet jeden na wszystkie te szynki, pepperoni czy co tam jeszcze zazadal oleju i majonezu i pewnie mysli Subway eat fresh.
Neudia dziekuje za rady i Twoim przykladem udowodnie, ze sie da (juz wiecej) nie przytyc a nawet schudnac :)
Pozdrawiam Cie serdecznie
free2sarna[/list]
-
ja podczas pobytu ( dwu-miesiecznego) w te wakacje w USA schudłam 4kg
w subawayu rozpracowalam kalorycznosc wszystkiego i jadlam kanapke co miala jakies 230kcal o ile dobrze pamietam a byla taaaaka pyszna i sycaca :)
i nawet czasem na DQ sie skusiłam :twisted: :)
-
:)
Free2sarna Wierze w Ciebie :) Jedna z moich kolezanek powiedziala mi dzisiaj, ze w Stanach schudla od marca juz 10 kg. wazne jest to, zeby patrzec co sie je.
Co do chemii w jedzeniu... to oni sypia tutaj ja tonami. Ogladalam ostatnio w TV jak robi sie lody fat free i okazuje sie, ze gramow tluszczu jaki ujmuja, zastepuja taka sama iloscia cukru. Czyli carbs... musisz uwazac na te zlozone cukry, poniewaz je trudniej spalic niz tluszcz. Oprocz kalorycznosci produktow, zwroc uwage na zawartosc sodium i carbohydre.
Odnosnie kawy - ja mowie NIE... i walcze usilnie z jej zwolenniczkami na forum http://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...=345290#345290 nie dlatego, ze nie lubie, bo lubilam, ale dla uswiadomienia jej wplywu na ludzkie zdrowie.
... i cwicz :) biegaj jak najwiecej :)
shagladenka wazne, zeby wszystko jesc w umiarze. Tez udowadniasz to, ze jak ktos chce to potrafi :)