" A kiedyś przyjdzie na Ciebie czas, a przyjdzie czas na Ciebie...."
I przyszedł

Mam 21 lat, 160cm wzrostu.Waga - nieznana, ok.60 kg.
Moje wymiarki to:
- pupa:95cm
- talia: 70 cm= a miesiąc temu było 75

Jestem klasycznym przykładem jojo.Dwukrotnego zreszta..
Ale do 3 razy sztuka-jesli teraz sie nie uda poddaje sie...
No ale nie dopuszczam tego do siebie.
Obecnie walczę przedewszystkim z i to kolejność moich kompleksów)
boczki
uda
gruba pupa

pierzynka tluszczu na brzuchu

Moje cele:
powchodzić w ulubione, dawne ciuszki,
zwalczyc cellulit (mam go nawet nad kolanami )
zamiescic w awatarze moje zjecie brzuszka
Waga sie nie liczy, nie chce wpasc znowu w jej sidla-nie lubie jej zreszta -liczą się cm.

Moja strategia:
Moja własna dieta: połączenie atkinsa, 1000kcal,SB i diety ketogenicznej
W skrócie: mało węgli, min.100g białka
Codziennie 1 godz. cwiczeń + min.20 min hula hop

Proste, ale musi się udać.Trwam na razie od niedzieli.Muszę przyznać, żeto działa.Czuję , ze spodnie stają sie luzniejsze-i co najważniejsze boczki robią sie mniejsze- a moze to tylko zludzenie?
Tak czy owak głod dzieki białkom mi nie dokucza, starannie liczę węgle, białko, tłuszcz-dzień wcześniej planuję kiedy i co zjem.Jest fajnie....
Mam zamiar zapisywac tu swoje zmagania- sprawdzic, czy dietka poskutkuje- a zaparlam sie z calych sil