Mam problem.Od 5 tygodni solidnie sie odchudzam, nie jem slodyczy, dwa razy zdarzyło mi sie zjeść ok.1700-1800kcl a tak to ciągle zjadam ok 1100-1200kcl, ćwiczę 4 razy w tygodniu po 1,5 h intensywnie(trenuję siatkówkę) i kurcze ubyło mi jedynie wiecie ile??? 1kg! za to spodnie są luźniejsze i brzuch sie zmniejszył ale dlaczego waga nie spada? a ostatnio od jakiegoś tygodnia zauważylam ze w ogóle nie chudnę, ciągle tak samo, jakbym normalnie jadła(nie odchudzała się). Co mam zrobić? zmniejszyć ilość kalorii o jakies 200kcl(bo wiecej nie dam rady zmniejszyc) czy czekać aż z ciała znów zaczną spadać cm? Cholerka 5 tygodni to nie mało, myslalam,ze wtakim czasie zgubię to co chce a okazuje sie, ze chyba czeka mnie kolejne 5tyg aż wkoncu ujrzę wymarzoną figurę...