ysh, a ja spieprzyłam.... heh... teraz sie nie dam :D
Wersja do druku
ysh, a ja spieprzyłam.... heh... teraz sie nie dam :D
Uda sie Noe, wierzymy w ciebie, i co najważniejsze ty wierzysz.
Wiec jak mialoby sie nie udać ;]
od nowa... znów... ja tez :?
co też ? mandy nie rozumiem :lol:
No wlaśnie, przecież masz świetne wymiarki, wagę i pięknie z diety wychodzisz :wink:
Lou a ile ty masz wzrostu ?:D
165...tyyylko 8)
165cm to nie jest mało ani duzo
tak w sam raz :)
jutro mnie pielegniarki wymierza jak pójde na pobranie krwi
okarze sie ile cm ja mam
dzisiaj spytałam ile cm wrostu ma mój dziadek
a on powiedzial że ma 176cm
to niemozliwe bo ja wtedy miałabym cos około 180cm :lol:
dziadek chyba sobie dodał KILKA centymetrów :lol:
myślałam że umre ze smiechu :lol: :lol: :lol:
heh ale pewnie jestes wysoka :wink:
ja mam nadzieje ze ejszcze urosne jak mam rozmiar buta 41 :P
rodziców tez wysokich :D
nie wysoka to jakoś raczej nie jestem
też nosze 41 :twisted:
w jeden rok stopa mi urosła o 3 rozmiary :roll:
a ja mam 16 lat i to troche dziwne jak dla mnie
moja mama ma 162-3 cm wzrostu i jestem od niej wyższa a tata 182 cm
oczywiscie jestem nizsza no bo jak :lol:
moja mame to przerosłam już w 1 gimnazjum
nie no napewno urośniesz bo ja w ten rok urosłam ze 4 cm a mam okres od 13-tki
a mówi się ze przestaje sie szybko rosnąć jak sie dostaje okres
ja chyba jestem jakimś ciekawym wyjatkiem :lol:
To ja chyba też, bo jeszcze nie mialam tego czasu szybkiego rośniecia :wink:
mama ma ok 170, tato 185 8)
no a ja własnie miałam :roll:
i to jest dziwne
tylko ze to było gdzieś w 5 klasie podstawówki
a w 3 klasie podstwówki nosiłam juz rozmiar buta 38
dziewczyny musze sie na jakis czas odizolowac od forum. Za bardzo skupiam sie na tej glupiej wadze i liczeniu kalorii, nie moge jak normalna osoba. Widze wiecej to mam ochote sie odchudzac, a nie moge. Musze miec znowu okres bo mamma sie juz denerwuje bardzo. Kilka dni temu dowiedziala sie ile waże i teraz jeżeli nie przytyje do pzynajmniej 50 to bedzie źle. Mam już dość tego męczenia sie, chcialabym umieć jesc calkiem normalnie. Dlatego nie bede jakis czas wchodzi na forum, powinnam przybrac chociaż 2 kg aby mi ten cholerny okres wrócil. Postaram sie zwiekszyc swój limit, a najlepiej kalorii nie liczyć. Powiem wam za jakiś czas jak mi sie to udaje.
Trzymajcie kciuki, że bedzie chociaż te 49, bo wtedy okres był a wyglądałam tak samoo../
nareszcie dobra decycja lou. wykazujesz się tutaj rozsądkiem, gratuluje. jestem pewna, że jak bedziesz ważyla 50 kilo to i tak bedziesz wygladała tak samo. powodzenia!!
Lou szkoda że odchodzisz no ale ja mus to mus :(
No wreszcie ;) Trzymam kciuki za ciebie. Pozdro
lou trzymam kciuki żeby ci sie udało :)
na pewno sie uda :) wracaj szybciutko :)
widzisz, a Ty jeszcze marudziłaś, że masz uda za grube :P
mam nadzieję, że wszystko się ułoży! trzymaj się :***
Oj, trudno jest przestac liczyc i ogolnie przestac dietowac :roll: Trzymam kcviuki, zebys z tego wyszla :*:*
dieta uzaleznia to fakt :roll:
ja też czuje sie już uzalezniona :roll: a od liczenia kalorii to sie chyba już nigdy nie odzwyczaje :shock: a pomyśleć że kiedyś jadłam jak świnia a z kalorii sie wyśmiewałam :roll: :?
a ja sie tak właśnie zastanawiam....
bo wkurza mnie to liczenie kalorii... nie! może inaczej to ujmę.. wkurza mnie, że nie wiem ile coś ma kalorii :D zjem obiad, np. jakieś mięsko albo suróweczkę albo ziemniaczki i skąd ja mam wiedzieć ile to wszystko ma kalorii? a podobno mam nie przekraczać 1200... o to ja już nie wiem :? chyba przeżucę się na taką dietę z rozpisanym całym jadłospisem, ale tam też jest czasem źle... takie wymyślają potrawy, że szkoda gadać... no cóż zobaczymy...
Ja nie liczę kcal. Chyba, że okazjonalnie. A tak to nie.. :P
dobra staralam sie ale jak narazie nic z tego.
Dzisiaj sie skontrolowalam to dalej 47. Nic już tego nie ruszy i kropka.
Zresztą ostatnio noislam bluzeczki z odkrytym brzuchem i wcale nie jest plaski :/
musze chyba sie za jakies cwiczenia wziąść.
Sama kolezanka mi to zasugerowala.
Staram sie liczyc kalorie tylko na oko, wychodzi jakies 1800-1900. Widocznie mój organizm sie do tej dawki przyzwyczaił.
nie wierze ze Twoj brzuch nie jest plaski to niemozliwe przy takim wzroscie i wadze :)
no cóż..ale i tak nie bede sie przejmować. Sporo sie ruszam i git xD
Witam;*
na pewno nie masz wystajacego brzuszka;p a jesli sporo sie ruszasz to bardzo dobrze:D i nie przejmuj sie kolazankami;p
dzięki ;]
ja tam i tak wiem swoje, schudlam i teraz krótkie bluzki są ok. Nie to co kiedys :wink:
nie daj sobie niczego wmówic ona ci zazdrosci :wink:
Lou z przytyciem to jest jak z chudnięciem-szybko to nie idzie na efekty trzeba troche poczekać
tylko że ja za tego nie chceee ;p
o lou ale wiesz ze inaczej nie bedzie okresu prawda?
rozumiem cie
nie po to sie tyle człowiek meczy zeby potem to stracic
ale czasem zdrowiej jest miec te 2 kg wiecej
lou a ile masz wzrostu? tez rozumiem, mnie chca przymusic do 54 :( Ale sie nie dam. ma zostac to, co jest. a o okres mam nadzieje zadba ginekolog :roll:
ginekolog nic nie da rady zrobic jak Ty bedziesz wychudzona :P
no nie da, nie da coś o tym wien..
mam tylko 165 :wink:
Panikara tabletki cudu nie zdziałaja
nawet zastrzyki ...;/
zobacze co powie lekarz. jak nie bedzie umial wywolac okresu za pomoca lekow to postaram sie przytyc, co w moim przypadku nie bedzie trudne :lol:
ale wiesz to nie chodzi czy łatwo czy trudno tylko o blokade psychiczną :?