:wink: widać jej sie nie spieszy :lol:
ja jadłam śniadanie przed ósmą :wink:
zdałam sobie sprawe że waże 1kg wiecej niz przed założeniem tego tematu :oops: :roll: :cry:
Wersja do druku
:wink: widać jej sie nie spieszy :lol:
ja jadłam śniadanie przed ósmą :wink:
zdałam sobie sprawe że waże 1kg wiecej niz przed założeniem tego tematu :oops: :roll: :cry:
a ja włąśnie podjadłam dwa kawałki mięska ale dolicze to do obiadku ;)
Wpadam zyczyc milego weekendu:)
Nie martw sie -wszystko bedzie dobrze:)
A moze ten jeden kg to poprostu jezonko jeszcze w jelitkach ci zostało :lol: ??
Oj tam, grunt to się nie poddawać :)
A ja sobie zjadłam zupę pomidorową ,,czystą" na 2 śniadanie (tylko 40 ileśtam kalorii :D )
"I try once again"
to mi sie podoba :D :D :D
:D
moze to i jedzenie ale nawet jesli waże 57 kg to przytyłam 6 kg bo pod koniec sierpnia ważyłam 51 i przytyłam to co schudłam przez całe wakacje :roll:
zmarnowałam wszystko ale mam nadzieje że schudne
daje sobie czas do GRUDNIA 2006 czyli 2,5 miesiąca na te 8 kg
od DZISIAJ
-zero słodyczy
-zero kolacji
-dieta 1000kcal
uda się ( mam nadzieje)
madziul koffany na pewno ci sie uda!! :D 3mam za ciebie kciuki i bede wpadać i cie kontrolować ;)
Na pewno dasz radę. Możliwe że za szybko wyszłaś z dietki lub jadłaś więcej niż 200 kcal (ponad to się tyje)...na pewno dasz radę...
przyda mi sie kontrola :wink:
zastanawiam się czy nie schudnać wiecej bo nawet jak ważyłam te 51 kg to nadal miałam ogromniasty brzuch i byłam grubasna
:roll:
teraz to wogóle patrzeć na siebie nie moge i nie wiem jak ja wytrzymam tak długo wyglądajac tak jak teraz
chyba sie pochlastam :roll:
ehh musze dac rade bo przecież nie chce tak wyglądać :(
to nie jestem ja to nie moje ciało :cry:
ehh myśl ktora mnie pociesza to to że na swięta(takie odległe mozna by mysleć) bede już ekstra i w nowy rok wkrocze mam nadzieje w nowej odchudzonej wersji
ale jednoczesnie cos tam w srodku mnie mówi ze ja nie schudne i nigdy nie bede szczuplutka
nie wiem ale ja mam chyba już tak zakodowane to że jestem grubsza niż z inni ze ja nie potrafie sobie siebie wyobrazic nawet po diecie i wydaje mi sie to nierealne że bede wyglądac tak jak chce
to dla mnie tak nierealne jak lot w kosmos dosłownie :roll:
dobra lece bo mądruje tu a czke na mnie ROZPRAWKA NA BIOLOGIE i kilka innych fascynujacych zadań :evil: