ja już sie pogubiłam... na jakiej teraz jesteś diecie ? :?
Wersja do druku
ja już sie pogubiłam... na jakiej teraz jesteś diecie ? :?
Obecnie jestem na diecie 1400 kcal. Ale to jest górna granica, najważniejsze żeby nie spaść poniżej 1200:) Staram się jeść małe porcje co 2 godz. , obiad jest największym posiłkiem. Wszystko już rozpisałam wcześniej :) Jak na razie jest super, zupełnie nie czuję że jestem na diecie, a jak wegetowałam na tysiaczku to wciąż byłam głodna...
A rozstępy powoli znikają... Nie mam pojęcia dlaczego... Stosuję jakiś kremik i chyba pomaga:)
aa to fajnie jakiego kremu używasz??
Kupiłam pierwszy lepszy, ale chyba miałam szczęście bo dobrze trafiłam:)
to jest krem : Cellublock, intensywny krem na rozstępy do skóry wrażliwej firmy oceanic cosmetics ( w takiej zielonej tubce). Kosztuje ok 22 zł
chyba sobie fundne jak taki dobry :)
polecam tez kremy z kasztanowca, moja kolezanka uzywala i jej praiwe calkiem zeszly...
Hej dziewczyny, jak wam idzie? U mnie dziś optymalnie, 1360 kcal (około bo nie jestem dobrą matematyczką) :D Myślę że nareszcie trafiłam na dietę dla siebie, nie jestem w ogóle głodna, jem to co chcę i jakoś specjalnie nie myślę o kaloriach, tylko pod koniec dnia szacuję:) Polecam ją wszystkim młodym łasuchom oraz osobom, które miewają często napady. Niestety... Jakoś nie za bardzo chce mi się ćwiczyć... :oops: Chyba najpierw zapoznam się z teorią a później przejdę do praktyki.
Pozdrawiam :wink:
fajnie ze sobie radzisz ;)
trzymamy za ciebie kciuki, zebys w tej swojej nowej diecie dlugo wytrwala i zeby przyniosla fajne efekty!
Dzięki, ja też trzymam za Was kciuki:) Myślę że każdej z nas się tutaj uda... Jednym prędzej drugim później ale i tak wszystkie osiągnemy cel! :D
oby...
ja tez mam taka nadzieje trzyman kciuki :D:D:D:D:D:D
Jakiś czs temu zjadłam obiadek i tak się zastanawiam... Czy może ktoś wie ile kcal ma taki klops mielony sojowy 100-gramowy ? Szukałam w internecie ale nie mogłam nic znaleźć na ten temat, tabele kcal dyskryminują odchudzające się wegetarianki :lol:
o kurcze szczerze mowiac to nie wiem raczej watpie zebys znalazla ale mozesz masz na tym oplas go wydaje mi sie ze tam powinien byc:D
Oszacowałam sobie wartość kcal. na 300... Nie wiem może przesadziłam ale soja jest ponoć kaloryczna... Zresztą męczy mnie to liczenie kcal ale cóż trzeba się poświęcać dla własnego dobra :lol:
Dziś wyszło mi jakieś 1300 kcal więc jest niespodziewanie dobrze bo dość dużo zjadłam, ale były to głównie warzywka i owoce :D
Dziękuję wszystkim za odwiedziny na moim temaciku, od razu mam więcej sił żeby robić małe kroczki naprzód.
Effcia17, a jak Tobie idzie dietka bo tak często mnie odwiedzasz a o sobie nic nie wspomnisz... :P
Pozdrawiam, 3majcie się dziewczyny DAMY RADE!!!!
ps. I taka wiadomość do pewnej osóbki... Nie lekceważ rad innych bo tylko sobie zrobisz na złość :?
no i b. ładnie idzie ci ;)
poziomkowa na googlach wpisz tabela kalorii i wyszukaj, ta co ma ponad 500 produktów jest bardzo dokładna!!! :P
pzdr:*
Ech dziś mam w domu tzw. senior-party... Zjechała się rodzina :shock: Kurczę strasznie trudno mieć silną wolę gdy na stole piętrzy się tyle smakowtości... Jak na razie jeszcze nie złamałam swoich "dietetycznych zasad" i mam nadzieję że tak zostanie, ale jest ciężko :o
Poziomkowa rozumiem Cię w takich chwilach ciężko się oprzeć pokusie...Ale pomyśl, ze jeśli sobie odmówisz to szybciej schudniesz :wink:
ty sie nie złam wystarczy że mnie namówili do jedzenia 8)
Nieee... :cry: :cry: :cry: :cry: Załamałam się... Moja psychika nie wytrzymała takich ilości jedzonka na stole :shock:
I jutro znów od nowa, ale chyba zmniejszę nieco swoje granice do 1000-1200 kcal.
Echchch... Jak ja tego nie nawidzę kilka dni wyrzeczeń i jedna chwila szaleństwa wszystko psuje... Na szczęście mam jeszcze wiarę i marzenia.
A więc nowy plan diety=stary plan diety-ostatni posiłek-50 kcal z każdego posiłku z wyjątkiem obiadu:) Czyli:
10-śniadanie 150kcal
12-przekąska(owoc) 50 kcal
14-przekąskaII 100kcal
16-obiad 600kcal (mój ulubiony posiłek :lol: )
18-kolacjopodwieczorek 100kcal
200 kcal w razie czego gdyby przyszły mi jakieś głupie pomysły do mojej szalonej główki :P
Mam nadzieję że już nie będzie wpadek.. I muszę wreszcie zainwestować w wagę:) [/url]
nie maltw się :D
jutro bedzie oki :D
Dziękuję magdullusia:* Trzeba walczyć...
Trzeba Trzeba! Jest o co ;D
witam witam widze ze ladnie sobie radzisz ale jedno ale sniadanie powinno miec minimum 200kcal wiec moze zamiast na obiad 600 zjesz 550 a na sniadanko 200? hmmm pomysl o tym pozdrawiam :D
U mnie jak narazie idzie bardzo dobrze, nawet od tamtej pory nie maiala slodyczy w ustach to dla mnie sukces :D :D codziennie mieszcze sie w granicach od 1100 do 1200 kcal a poza tym cwicze dzisiaj np.po śniadanku intesywna gimnastyka- 30min i skakanka 35min i jeszcze zostalo mi hula hop (najlepszy sposob na talie i brzuszek polecam :D ) ale na dzisiaj to nie koniec ćwiczeń jeszcze gdzieś po 16 sobie poćwicze i bedzie gicik :D
a własnie widze ze Tobie Poziomkowa tez dobrze idzie to fajnie tak dalej razem zawsze lepiej
No brawo effcia17 ! Ja nie mam takiego zapału do ćwiczeń... Ale jak na razie chcę się utrzymywać jakoś na tysiaku a później pomyślę o ćwiczonkach :)
Z tym śniadaniem to pewnie dobry pomysł... Ale ja j rano zupełnie nie mam apetytu... I jak jem to zupełnie bez przekonania... Ale słyszałam że pierwszy posiłek jest bardzo istotny i jego brak opuźnia metabolizm więc w miarę możliwości będę wsuwać coś konkretnego zaraz po wstaniu z łóżeczka.
:D :D :D :D
ja jem rano najwiecej.
Im wczesniej tym wiecej im później to mniej.
A ja mam na odwrót... Im późniejsza godzina tym bardziej żołądek daje o sobie tak znać... Wiem że niezdrowo jest o późnych godzinach ale co ja poradzę... ?
:roll:
ja najbardziej jestem głodna ok 10-12 rano i ok 20-21 wieczorkiem
Poziomka a spróbuj sie opychać wodą mineralną alebo poprostu wcześniej idź spać
podobno bezdomni robia tak ze pija wode i kładą sie na brzuchu :wink:
wypróbuje chyba :wink:
Dzięki za rady, spróbuję chociaż nie za bardzo lubię pić wodę (a wiem że powinnam i to dużo!) :shock:
Miła niespodzianka! Zainwestowałam dziś w wagę, wchodzę na nią i 64 kilogramy :D :D :D :D :D :D :D :D :D Nie wiem, albo mi ubyło albo nowa waga jest do kitu... Optymistycznie biorę pod uwagę to pierwsze :lol: W zasadzie to bardzo możliwe bo ostatmnio ważyłam się u babci jakieś dwa miesiące temu:) Ale jestem szczęśliwa, chyba sobie pozwolę na słodką przyjemność, a co tam! I odnowię strażnika wagi, zacznę od tych 64 kg...
brawo!
przesuwaj strażniczka i swiętuj! :D
Z tymi wagami, to istnie wzgledna rzecz.... Ja mam w domu dwie wagi i roznica w kilogramach miedzy jedna i druga wynosi ok 2kg. No i ktorej mam wierzyc?
pomiedzy moja waga [zwykla]a elektroniczna mojej ciotki jest 4 kg roznicy ;o takze wybiore sie do apteki i tam zwaze. ciekawe jaki wynik tam pokaze :D
No niby elektroniczna powinna byc najlepsza... Ale moje kolezanki mowily mi, ze na mojej wadze waza o 2kg wiecej. Tak wiec juz sama nie wiem.
A o ktorej porze dnia sie warzycie? Niby powinno sie rano, po wyproznieniu i bez ubrania, ale ja osobiscie uwazam, ze lepiej znac swoja najgorsza wage i warze sie wieczorem....
ja się waże rano po wyproznianiu bez ubrania tak jak powiedziałas
Ja się ważyłam po południu. I uznaję to jako wyjściową masę mojego ciała... Dziś znów popuściłam pasa (tak to jest gdy do domu wpadną znajomi...)
Prawdę mówiąc tak się cieszyłam z tych 64 kg że "pozwoliłam sobie" na (nie) małe conieco...
Ale jutro już spokojnie do przodu. Z wagą pod ręką czuję się pewnie... Nie wiem dlaczego ale mam teraz taaaki wielki zapał... Oby nie był słomiany :lol:
Buzioole:*