-
Dzisiaj moje urodznki, więc trochę zaszalałam :wink: Ale no nie wypadało odmówić sobie batonika od babci... :D
Na sniadanko jajecznica + pieczowo wasa
Na obiadek naleśki + spory deser batonik i kawałek czekolady
Na kolację tak jakby gruszka i słodycze (na dyskotece w szkole)
Razem wyszło 1350 kcal, ale chyba było wiecej bo nie maiałam jak policzyć ,,kolacji"
No ale trzeba też czasem mieć coś od życia 8)
Za to spaliłam około 2 tys. kcal (2,5 godziny tańca :wink: )
Nawet fajny sposób spędzenia urodzin, chociaż (jakzwykle) pod koniec byłam troche dobita - w każdej szkole ktoś musi ciągle pilnować żeby ściany się nie zawaliły, tj. w mojej ja :P Potem się z kumpelą (która jest w podobnej sytuacji) pocieszałysmy i doszłyśmy do wniosku że musimy to olać (no w końcu nie ma innego wyjścia...)
PS. Jutro ważenie... :wink:
-
Waga: 52,5kg!
Przyjemnie się zdziwiłam :)
Na śniadanko ser (około 130kcal) + 2x wasa (50kcal)
2 śniadanie: gruszka
i za niedługo obiad :wink:
Mam dzisiaj podejrzanie dobry nastrój i ,,szczupły" dzień. Mam nadzieję że niedługo każdy będzie szczupły :)
Pozdrowionka :D
-
ja tez mam taka nadzieje:) wszystkiego najlepszego (spoznione ale szczere)
-
happy birthday :)
troche sie spoznilam ale mam nadzieje ze sie gniewasz :wink:
-
Ja też się spóźniłam, ale wszystkiego naj ;*
-
100000000000 LAT :mrgreen:
-
Merci Wam wszystkim :)
Ostatnio jem wiecej kcal, niby 1000 ale zdaża mi się wiząść sobie kawałeczek czekolady albo ciastko... To dziwne bo wcześniej wcale nie miałam na to ochoty a teraz po prostu bez tego nie wyrabiam! :?
Tak sobie myślę ze sie zapiszę na SKS. Korzyść potrójna: spędzanie czasu w fajnym towarzystwie (chodzą na to moje kumpele), spalanie kalorii i poprawienie się z WFu :)
Dzisiejsze menu:
Śniadanie: ser + niecała bułka graham = 135 + 100 kcal = 235 kcal
Obiad: fasora szparagowa + pierś kurczaka gotowana + pomidor = 95 + 216 + 34 kcal = 345 kcal
Podwieczorek: gruszka + jabłko = 60 + 75 kcal = 135 kcal
Kolacja: gruszki + grejpfrut = 100 + 70 kcal = 170 kcal
RAZEM: 884,50 kcal (+ kawałek czekolady :P ale nieduży)
A spaliłam 1400 kcal (szkoła + taniec)
:wink:
Czyli nie jest źle, choc może być lepiej - więcej ruchu :D
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w diecie :wink: (ale mam teraz jakiś taki dobry humor)
-
lepiej bedzie jak bedziesz dobijala do tego 1000 mozesz jesc slodycze tylko tak zeby wliczyc je do dziennej dawki zjedzonych potraw :D zycze powodzenia
-
śWIETNY DZIEń :) zazdroszcze spalonych kcal ja musze sie zmusic do ćwiczeń ;)
-
jest źle. Za mało kcal. Jak tak będziesz robiłą to długo nie pociągniesz.