nie mogłam znaleść poprzedniego tematu...
ale obiecuje ten jest ostatni)
bo ostatnie kilogramy do zrzucenia
a w sumie to nie wiem
waze w granicach 54-55kg teraz nie wiem bo okres mam
no i niby sie dobrze czuje
tylko chcialabym jeszcze boczki i brzuszek
no i tylek troche zrzucic:P
teraz klasa maturalna wiec z ruchem jest masakra
3 wfy no i trening raz wtyg bo czesciej nie moge...

wiec nie wiem jaka diete bo chcialabym tak bez jakiejs
restryjcyjnej diety tylko tak zeby se pozwolic na cos
przyjemnego....

kurcze ostatnio czytalam "francuzki nie tyja"- pewna pani
z francji mieszka w stanach i opowiada o tajemnicy szczuplosci
francuzek bez wyrzekania sie slodkiego

moze zamiast liczyc kalorie zastosuje sie do tych rad...
sama juz nie wiem:P
chcialabym schudnac tak do swiat do 51 lub 52 kg
mam nadzieje ze mnie pamietacie
no i pomozecie cos sensownego wymyslic
buziaki:*

ps.tickera nie zmieniam bo mi sie nie chce