Jestem z Tobą ! Dasz radę! :*
1000kalorii to fajna sprawa, lecz ja zawsze wolałam mówić że jestem na 1000-1200. Wtedy nie miałam wyrzutów sumienia gdy przekroczyłam 1000 i pocieszałam się że do 1200 też mam jeszcze troche![]()
Jestem z Tobą ! Dasz radę! :*
1000kalorii to fajna sprawa, lecz ja zawsze wolałam mówić że jestem na 1000-1200. Wtedy nie miałam wyrzutów sumienia gdy przekroczyłam 1000 i pocieszałam się że do 1200 też mam jeszcze troche![]()
no więc...dzisiaj rozpoczełam dzień od 45 min. cwiczeń...a na śniadanie zjadłam marchewke i serek wiejski![]()
ja jem od 1000 do 1500 i gra![]()
nie za duzo rozbieznosc?
przecież nie utyję...
i tak jem ok. 1300
Chodzi o to że jak czasem zjem w granicach 1500 to nie będę afery robić bo będzie się mieściło w moim limicie, ale prawda staram się mniej.
Ja tam nie będę się już głodzić, aby tym razem wyjść z tej diety raz na zawsze![]()
masz racje LOU !![]()
Ja jadam tak w granicach 1200 -1300A przynajmniej się staram
Ale wybieram produkty raczej mniej tuczące a którymi da się najeść
I póki co nie mam tych napadów głodu, które mi towarzyszyły kiedyś gdy jechałam na mniejszej ilości kalorii
Zwłaszcza że sporo ćwiczę
![]()
Zapraszam do śledzenia moich zmagań: Słoneczne odchudzanie z widokami na Sylwestra
;D a ja sie nie moge zmobilizować do ćwiczeń ;p o!.... ;p;p
ja oprócz ćwiczeń planowych mam jeszcze dodatkoweOstatnio ciągle spóźniam się na autobusy i muszę się sporo nabiegać
![]()
Zapraszam do śledzenia moich zmagań: Słoneczne odchudzanie z widokami na Sylwestra
LOU ,mysle ze to dobra dawka oby tak dalej przunaimniej nie masz napadoow a ja pewnosci bedzie ,ze spalasz tkanke tluszczowa a nie wode
Zakładki