U mnie tak ziiiimno, że nie ma możliwości nigdzie iść ;/
Wersja do druku
U mnie tak ziiiimno, że nie ma możliwości nigdzie iść ;/
Wstyd... :oops: :oops: .
Znowu tyle nie pisałam. Znowu napiszę, że wiele się działo.
Zwłaszcza na mojej wadze. Zapewne domyślacie się, że nie jest dobrze...Tak, na chwilę obecną boję się wejść na wagę. Nie chcę wiedzieć, co tam będzie. 53 - 54 - 55 kg? Zgroza...
Chyba wszystko zaczyna się od początku...
Z tym, że teraz mam już konkretny cel moich działań i mam nadzieję, że to pomoże...
Jednak bez tego forum i bez Was nie potrafię żyć :lol: .
W takim razie wracaj do nas i lepiej się zważ, póki ranek, bo lepiej wiedzieć od czego się zaczyna, nawet jeśli miałoby to grozić chwilowym załamaniem :)
no ja zyc bez forum umiem ale nie widz ekoneicznosci odchodzenia :P
Więc tak. Na obiad liczę ok. 632 kcal, na śniadanie ok. 360 kcal. Trochę dużo się nazbierało...
Czy myślicie, że dieta 1400-1300 kcal na początek, po tej przerwie będzie ok? Potem bym zeszła do 1200...
I oczywiście do tego ruch - też stopniowo...
Najpierw może rowerek i brzuszki albo abs. I jeszcze ćwiczenia na nogi.
Kurczę, muszę się za siebie zabrać w końcu.
Studniówka się zbliża, a ja taka spasiona. Nie może tak być :? !
Ja myślę, że będzie OK. chociaż ja bym chyba odwrotnie robiła, najpierw na 1200 jakiś czas, a potem już powolne wychodzenie i stać trochę na 1300, trochę na 1400 , trochę na 1500 i wagę stabilizować.,
Nienna pewnie wiele razy to pisałaś ale ile masz wzrostu?
ja tez na wage nie wchodze. boje sie ze tam bedzie 65..
bedzie dobrze!
Wzrostu mam 154-155 cm. Taki krasnal ze mnie...Ech...
I się wzięłam za siebie.
Od dwóch dni regularnie ćwiczę i jem ok. 1300 kcal dziennie. Aż mi dziwno, że tak wszystko dobrze idzie. Zobaczymy dalej...
Na wagę dalej boję się wchodzić...
Dzisiaj:
śniadanie: 342 kcal
2 śniadanie: 329 kcal
Ruch: póki co nic, ale będą brzuszki, rowerek, hula hop i na nogi ćwiczenia...O ile mi starczy siły i ochoty :lol: .
A jak u Was?
oby Ci tych sil starczylo, ja nie lubie w domu cwiczyc, mam slomiany zapal do tego, najdluzej keidys 8abs cwiczylam. a tak to czesto jezdizlam rowerkiem i wiosna beigalam 4razy w tyg, ale teraz to si enie zmusze :lol: