nom a ja mam spr z Wosu w pt, od którego wymiguje sie już od lutego ;] Albo faceta nie ma, albo zapomni, albo nikt nie idzie do budy (czytaj Ynkus ;)) ale boje sie że może go zrobić :/
Wersja do druku
nom a ja mam spr z Wosu w pt, od którego wymiguje sie już od lutego ;] Albo faceta nie ma, albo zapomni, albo nikt nie idzie do budy (czytaj Ynkus ;)) ale boje sie że może go zrobić :/
U nas ostatnio miał zrobić sprawdzian ale nie zrobił :P I dobrze, nie lubię wosu :D
No ja też... najgorszy przedmiot dla mnie :evil:
No dla mnie tak samo...taka pamięciówa.
Powiecie że jestem dziwna, ale mi jest łatwiej nauczyć się fizyki niż WOSu :P
Fiza, fuuj!
A u nas wos to taka prościzna.. regułki narodu, społeczeństwa.. psss ^^
Ja po prostu nie lubię wkuwać regułek na pamięć.
A my teraz na wosie będziemy mieli o partiach politycznych :P
a ja wole uczyc sie wlasnie na pamiec;p
wszystkiego trzba sie uczyc na pamiec, nawet polskiego i matmy
a wos i historia sa nieslusznie posadzane o pamieciowke, bo wymagaja tak samo kojarzenia 'wiedzy' jak matma. Z wykutą na pamięć bitwą niewiele zdzialasz, to samo w wosie, jest wiele rzeczy ktore po prostu TRZEBA rozumiec
matmy? matematyke trzeba rozumiec.. fizyke tez.. a polski, biologie, historie, wos wkuwac ;p smutne :(
ja tam WOS uwielbiam bede go zdawac na maturze :D:D