Wszystko zaczęło się już kilka lat temu. Ciągłe kompleksy, śmiechy kolegów z podstawówki... w końcu w wieku 15 lat z wagą 64 kg przeszłam na dietę. Po 2.5 miesiaca straciłam 8 kg i wyglądałam jak nie ja.Kiedy znajomi witali mi słowami "O ludzie, Sandra, jak Ty schudłaś" byłam wniebowzięta!
Waga trzymała się przez długi czas na tym samym poziomie.
Postanowiłam.... wziąć udział w konkursie na twarz pewnej marki odzieżowej organizowany przez znaną agencję modelek. Przeszłam nawet do 2 etapu, pojechałam na eliminacje i... nie przeszłam do finału.
Wtedy to stwierdziłam, ze po co mam sie katowac i czegokolwiek sobie żałować i... zaczęłam jeść.
I przytyłam. Ponad 3 kg, całą zimę wmawiając sobie, że w końcu od tego jest życie, zeby jeść, co się chce (;

Aż w końcu się przeraziłam, bo zaczynałam przypominać siebie samą sprzed 2 lat, a ubrania zaczynały być dziwnie ciasne.

Dlatego też dzień 01.03.2007 to dzień, kiedy zaczyna się moja kolejna walka z kilogramami i baaardzo proszę was o wsparcie, gdyż moja silna wola jest bardzo zawodna

I jeżeli macie jakieś fajne przepisy, czy super sposoby na walkę z kilogramami oraz cellulitem, piszcie!

Powodzenia! Uda nam się!