o jaaa, Vero, pocieszyłaś mnie :D aż w 3 rzeczach się zgadzamy, od razu mi lepiej heh :P
Mam nadzieję, że będzie super i Tobie też tego życzę ;*
Wersja do druku
o jaaa, Vero, pocieszyłaś mnie :D aż w 3 rzeczach się zgadzamy, od razu mi lepiej heh :P
Mam nadzieję, że będzie super i Tobie też tego życzę ;*
a jeżeli o imprezach mowa to ja jutro ide na karaoke ^^
miłej zabawy :*
haaa a ja jutro jade na slub i roczek :twisted:
widze wszystkie poimprezujemy :wink:
No Cherry, i jak było? ;)
wlasnie opowiadaj :D
pierwsza - i chyba najważniejsza rzecz- minus 0,5 kg^^ czyli piękne 62.
a po imprezie?
BYŁO ZAJEBI*CIE!
tak..było :/
kurde, nienawidzę kolesi, wrrrrr...ale do rzeczy.
poznałam pewnego kolesia w zeszłym roku na ognisku.. od razu mi się spodobał.. No ale jakoś nie było kontaktu, mieszka 30 km ode mnie i w ogóle.
No ale spotkaliśmy się na tej środowej imprezie.. Tańczyliśmy, całowaliśmy się.. no jak impreza.. Przesiedzieliśmy ze sobą 3h, było na prawdę słodko... [jak on całował, dziewczyny mówię Wam..^^] Po imprezie pisał esy, że jest dobrze i tylko to się liczy, że było wspaniale dzięki mnie... ogólnie słodził.. no ale przestał pisać. Od kumpla się dowiaduję, że mam się na nic nie nastawiać, bo dla tamtego to była raczej zabawa..więc DZIĘKI! :/
jak ja kocham być zabawką... :( To jest kumpel mojej najlepszej przyjaciółki..i ona mówi, że on nie jest taki, że zmienia laski ciągle.. ona nawet nie jest pewna, że miał chociaż jedną.. że ogólnie jest fajny, miły, koleżeński itp.. i to nie w jego stylu...no ale. Zabawka na jeden wieczór..
A już miałam nadzieję..ehh..wszyscy kolesie są tacy sami! ;(
przepraszam za smęty..ale na prawdę mi źle... :( oczywiście dziś skończyło się to na czekoladzie... ryczeć mi się chce...
ej, głowa do góry <przytul>
może nie pisze, bo np. nie ma nic na koncie, czy coś w tym stylu :wink:
dzieki.. ale ma kasę na koncie..bo jak ja piszę, to on odpisuje... A sam od siebie to już nic :( Nie będę się narzucać i pisać przecież :/ kurde, gdybym wiedziała wcześniej o co chodzi, to byłoby lepiej..bo w sobotę organizujemy z przyjaciółką ognisko urodzinowe i już zdążyłam go zaprosić...napisał, że bardzo chętnie wpadnie..tzn jeśli będzie miał jak wrócić do domu na 10 bo gdzieś tam jechać musi...No okaże się.. Póki co, nie mam ochoty go widzieć...:(:(:(
ale w sumie zloscisz sie na niego tylko przez to ze kumpel Ci powiedzial ze on traktuje dziewczyny jak zabawki?
hmm...
a moze on sie boi sam do ciebie pierwszy napisac?
poznaj go lepiej i czekaj jak sie rozwinie sytuacja ;)
On nie traktuje tak dziewczyn.. On tak potraktował mnie.. :/ Przyjaciółka mówi, że pierwszy raz takie coś zrobił...;/ Że on w porządku jest.. Sama nie wiem...
Ale na imprezie było słodko, potem jeszcze tak słodził w tych esach..i jeb. nic. 0. ani sygnałka nie pośle...
Zobaczę jak to będzie..ale póki co..mam dość ;/
nie wierzyłabym temu kumplowi, ale zachowanie kolegi wskazuje na to, że to na prawdę była tylko zabawa...
wiecie, ja nie mówię, że mam coś przeciw takim zabawom..ale kolesie zazwyczaj inaczej zachowują się po takim czymś....