-
No tak lód był zamierzony i wliczony w limit :wink: Postanowiłam nie rezygnować całkowicie ze słodyczy bo w moim przypadku coś takiego źle się kończy np. w ubiegłym roku jak zaczełam się odchudzać wykreśliłam słodkie całkowicie i wytrzymałam nawet 6 miechów, ale potem jak schudłam zaczełam jeść normalnie jak wszyscy no i efekt był masakryczny jo jo.
Także jak mam ochotę na coś "niedozwolonego" to po prostu wliczam w limit i jest ok :twisted:
-
no i bardzo dobrze robisz;p
-
Robię tak samo :) Nie ma to jak zjeść hałwę (masakra, kocham ją a to chyba jedno z najbardziej kalorycznych słodkości :D)
-
chalwa jest pycha ale umiem bez niej zyc ;)
ja tez teraz wliczam w limit slodkie...ale powoli zeby nie tak bum! i od razu powrot do slodyczy ;)
a knopersa za ile liczylas? 132kcal?
-
nom ja tez wliczam slodkie :):) Ale knopers ma chyba iecej..
-
-
buziaczek na mily pogodny i udany dzionek;*
-
-
Dzień Dobrrry :lol:
Dzisiaj mam wolne bo mamy dzień sportu tak więc nie ma lekcji, co prawda miałam brać udział w konkurencji z jazdą na rowerze no ale z braku rowera chyba nic z tego, bo szkoła bidna i rowera dla mnie nie ma :twisted:
Wczoraj nie wpadłam bo zaspałam, a potem to już brachol non stop siedział...Hmmm czemu ja nie mam swojego kompa :roll:
Tak więc moje wczorajsze menu :wink:
:arrow: śn: jogurt owocowy, knoppers ( ma 132 kcal ale ja trochę zaokrąglam )
:arrow: II śn: grahamka z sałatą
:arrow: ob: pierogi z mięsem, cebulką i szczypiorkiem
:arrow: podw: lód czekoladowy
:arrow: kol: marchewka
A dzisiaj jak narazie
:arrow: śn: grahamka, serek Danio
No i jak :?: :wink:
-
no i bardzo bardzo ładnie :) Grahamek + Danio - piękna rzecz, towarzyszy mi całą diete :)
Kurcze jak to sie dzieje, że wy macie po 1.66 wzrostu 50 kg i wyglądacie ładnie, a moja waga pokazuje 57 a zrobiłam sie taka... koścista?