aaaaa nie miałam pojęcia że tak można :lol:
Wersja do druku
aaaaa nie miałam pojęcia że tak można :lol:
czemu nie :P
a tak bez powodu, danonki mrożone jadłam ale na mrożenie innych serków nie wpadłam, chyba sobie takie zrobię :D o ile znajdę chociaż kilka centymetrów kwadratowych w mojej małej zamrażarce
Ale to normalnie się je wsadza do zamrażarki i..już?
Za moich dziecięcych czasów to się wtykało patyczki do "danonków" i wychodziły baardzo dobre lody ;)
no ja też te patyczki wtykałam bo be nich nie dawałam rady wyciągnąć danonka, chyba że jakoś pudełeczko wykroiłam ale to słabo mi szło
no tak, potem wyjmowalam, staly chwile i juz mozna bylo wydlubywac lyzeczka :P
A ja zawsze ogrzewałam dłońmi i wyciągałam bez problemu - potem je lizałam pół godziny :lol:
A ja opłukiwałam gorącą wodą - też wredy wychodziły bez problemu :)
he he sprytne jesteście, teraz to już na pewno nie będę miała problemów z wyciąganiem tych serków :)
głodna jestem :( a obiad dopiero o 14 jadam więc jeszcze musze poczekać ehh no a herbatkę piję juz dziś trzecią, kurczę nie mogę się teraz zmusić do picia wody mineralnej bo mi ciągle zimno i jak sie jeszcze napiję tej zimnej wody to już w ogóle, a ile można herbate pić :!: Chce już wiosnę :(
podsumowanko
śniadanie 300kcal
płatki cheerios 30g z szklanką mleka 0,5%, 250g melona
II sniadanie 100kcal
kromka chleba razowego26g z pomidorem i sałatą i odrobiną serka topionego
Obiad 390kcal
10g musli wymieszane z 100g jogurtu naturalnego, 200g brukselki, 200g kalafiora, 40g makaronu razowego
Podwieczorek 160kcal
jabłko 315g
Kolacja 250kcal
około 18 zjem szprota w sosie własnym i 2 pieczywa chrupkie
może być?