Czekolada :twisted: Nie mowcie mi o niej, mam mega chetki, w niedziele @ :roll:
Wersja do druku
Czekolada :twisted: Nie mowcie mi o niej, mam mega chetki, w niedziele @ :roll:
Hmmm jak się jest na 1700 i się zje taka czeko za 500 i zostaje 1200 na reszte jedzenia, to można i się najeść i zaspokoić chęć na czekoladę, o ile na jednej się skonczy, kurczę ja już sobie planuję że tak zrobię jak dojdę do 1700 :lol:
U nas też taka pogoda, a ja niedaleko od Krakowa mieszkam :roll: Naprawdę nic się nie chce :roll:
niby mozna, ale mnie potem ciagnie i chce jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. Ja potrafie zjesc 2 czekolady w pol godziny :x i potem stwierdzic ze juz i tak zawalilam i dopchac sie na amen :roll: Wiec poki nie naucze sie nad tym panowac to jestem w niebiezpieczenstwie :lol:
Nie pamiętam kiedy ostatnio zjadłam tabliczkę czekolady i niech taka niepamięc jeszcze z 2 tyg się utrzyma, potem sobie pozwolę i kupię najlepszą, nawet za 10 zeta i chyba orgazmu dostanę jak będę ją jeść :twisted: :wink:
Madame, zdradzisz mniej więcej (jeśli nie chcesz być zbytnio rozpoznawalna), w których okolicach Krakowa ? Bo ja też szeroko pojęte okolice.
Mam ptasie mleczko. Ale wolę nie otwierać, bo strach jakby to się mogło skończyć.
ja tak czasaaaami mam - ze dluzej nie wianm slodkiego to ktroegos razu ladnie oszczedzam na normlane posilki i jem np loda+chipsy, albo nawet pojscie na pizze czy cokolwiek, spokojnie mozna sie zmiescic, ale o ile sie pomysli i to zaplanuje wczesniej :D u meni te akcje to zazwyczaj spontan wiec nici z planami a i dobrze :lol:
yyy dzis po sniadanku zjadlam pol czekolady ale taka jaka byla w home (oszczedzam :twisted: ) xP :D
przestane czytac wasze watki w okolicach nocnych bo to sie robi niebezpieczne, zaraz wybiegne z domu po czekolade do "żabki";p
Mniaaam... narysuję sobie chociaż i pooglądam, chlip chlip :cry:
court przepraszammmm :** kurde mi tez sie chce slodkiego :twisted:
Ja wieczorami oglądam blogi kulinarne ze zdjęciami i forum "galeria potraw" :D Wzrokiem się można najeść ;]