-
Już zdążyłam odejść od powyższego pomysłu, że jednak jadę według planu, ale ech nie wiem sama, mam dzisiaj zły dzień, miotam się, złoszcze na chłopaka, pocieszam telefonem, kurcze, czuję się źle psychicznie :cry: wracam na uczelnię, to będzie ciężki rok, dochodzi drugi język, zaczynam go od zera, a po roku mam już być zaawansowana na tyle, żeby iść do szkoły na praktyki, wiem, że nie pociągnę nauki i 5 egzamów na zimową sesję, bo moje zycie obsesyjnie kręci się wokół liczenia kalorii, rozważan czego zjeść a czego nie.
Już mam dosyc dzisiaj :cry:
Pękłam, a nie mam się komu wypłakać, a więc sobie siedzę przed kompem i wam płaczę.
Jestem żałosna :(
Nie można tak żyć przecież, ja dostaje furii jak ktoś mi przeszkodzi w moim planie co zjeść, o której godzinie, to jest chore, nie mogę wyjść i normalnie funkcjonować bez własnego przygotowanego jedzenia gdziekolwiek, bo mam manię, że wszystko inne jest niezdrowe.
Idę spać, bo boję się, że rzucę to wszystko w cholerę :cry:
-
przytulam!
jaki jezyk dochodzi?
-
ruski:/ nie umiem ani słowa.
-
uuu, no to ja nie pomoge, ale na pewno na forum ktos zna i Ci pomoze!
glowa do gory!
-
eh, ja teraz też zaczęłam sie ruskiego od podstaw w liceum uczyć i szczerze mówiąc to mi się to nie za bardzo podoba, bardzo opornie mi cokolwiek z tego języka wchodzi do głowy, 1000razy bardziej lubię angielski, ale kurczę miałam cię pocieszać przecież, nie wiem czy to pomoże ale rosyjski jest zbliżony do polskiego zawsze to jakieś ułatwienie:)
-
sylwi 0 co ja widze??? nie smutaaaj!!
wiesz ja tez tak mam ze czuej sie troche niedoceniania - za to zoranizowanie a inni to sobie w kulki leca :roll: nooo i nei lubie jak mi ie tez ktos wcina w plany - kazdego typu ale w jedzenie to szcezgolnie drazwliwie - tka bardziej pod wzgledem obsesji :roll: nooo ale 1700 nie bedziesz tyla - nawet nie rowna dosc niezdrowo jedzac, najdzie z 0.5 kg szybciuchno spadnie wiec nei stresuj sie , a jedz po porstu tak jak Ci wyjdzie :)
a najzdrowiej to jakbys przestala az tak o tym myslec :P mozemy sie w tej kwestii baaaaaaardzo powspierac - bo wiesz ze ja na tym samym etapie - walczenia z obsesyjaaa 8)
misiek a z tym plaszczykiem, hm kurde ochoty na niego nabralam na powaznie, jak cus to ja Ci dam znac jeszcze, wspomoglabys mnie jakos z zalatwieniem tego? tylo to na pw sie zgramy juz jak cos i w gooel ;)
3aja sie tam moccccnooo!!
aha a jak chcesz to moze kontakt gg? moze byc latwiej czasem mi pomarudzisz i w goole co bedziesz miala ochote, nie mam nic przeciwko ;) :D
-
Sylwi nie martw sie ;* Kazda z nas miala takie momenty zwatpienia i poczucia ze jest "inna". Przejdzie, zaloze sie ze dzis juz na pewno jest lepiej :D
-
ech tez tak mam, ze nie chce sie umowic z przyjaciolka, bo wiem, ze bedzie jedzenie :?
-
<przytul> nie martw sie:* będzie dobrze ;)
-
Hej!
Dzięki za słowa otuchy!
Okazało się, że moje wczorajsze smucenie to coś ze zdrowiem chyba powiązane, nie mogłam spać 2ga noc z rzędu, gorączkowałam, i miałam uczucie że coś "siedzi" mi na brzuchu, chyba czymś się zatrułam :? Rano postawiłam się paracetamolem na nogi i nabrałam prochów na brzuch i jakoś w szkole wytrzymałam, ale po powrocie poszłam spać od razu i dopiero teraz wstałam. Cały dzień staram się nie jeść niż zimnego, żadnych serków, jabłek i warzyw ze skórką, jakieś gotowe papki wcinam, ale już mi znacznie lepiej.
JUlix> tak właśnie jest, czasami ma się ochotę w ogóle przestać wychodzić w domu, bo wszędzie przeszkody dla diety, ale tak żyć się nie da:/
Mayha> daj mi swoje gadu na pw, to się odezwę, czekam na odpowiedź od sprzedawcy czy ocieplany czy nie.