aaa noo czekamy czekamy :)
pozdrooo
Wersja do druku
aaa noo czekamy czekamy :)
pozdrooo
Czekam na ciebie :D
Iga, to zależy od kierunku studiów...są kierunki na ktorych jest masa czasu i nic się nie robi, a są kierunki na których codziennie się trzeba uczyć i to wiele..
no wiesz uważam, ze na każdych studiach nie am sielanki... np mój chłopak ostatnio cały weekend sie uczył, a i tak 2 dostał...
chwilami sama sie zastanawiam czy kiedyś sobie poradzę... hihi ^^
ja tez jestem zdania, ze na niektorych studiach nie trzeba sie uczyc.
Ale wiecie co: duzo tez zalezy od wykladowcow: jak jakis ciul sie trafi to nawet gdyby sie wszystko umialo to on\ona i tak Cie obleje. :/
jezzuuuu zamordujcie tego pokemona od tych reklam co na forum wysyła :evil: :evil:
Iga twój chłopak się uczył cały weekend, znam wydziały gdzie się uczysz codziennie do nocy i oblewasz - 15h ćwiczeń tygodniowo, gdzie na każde musisz być przygotowana i 9,5h wykładów. Nauka na jedno ćwiczenie to około 2-3dni...
I wiem, że tacy filozofowie, ludzie z pedagogiki, AWF a nawet studenci praw nawet z połowy tyle się nie uczą, zwłaszcza filizoficzny i pedagogika to u nas niezła sielanka...
Hm.. ja się nie mam jak wypowiedzieć na ten temat..
Chociaż np. mój brat jest na towaroznawstwie i uczy sie tak 1-2h dziennie, a kumpela z awf-u uczy sie am.. Nie codziennie ale jak już to całą noc :/ I twierdzi, że ma z lekka przechlapane tam..
W Krakowie Grzibiu na filozofii jest zapieprz z tego co wiem :wink: ale wszystko zależy do człowieka i podejścia :)
Ja muszę uczyć się codziennie, bo taka specyfika studiów językowych, nie nauczę się języka w jedną noc przed egzaminem przecież :wink: Są kierunki z wieloma przedmiotami z cyklu naucz się, zalicz, zapomnij, ja tak nie mogę, bo każdy kolejny przedmiot bazuje na wiedzy z poprzedniego i jakbym zapomniała gramy praktycznej po egzamie, to potem mam problemy z gramą opisową czy historyczną.
A tak w ogóle to cześć dziewczynki 8)
Jestem na chacie, jest fajnie, dobre jedzonko, brzuchowo zdrowa, nie objadam się strasznie, ale próbuję wszystkiego po kawałeczku i tak kawałeczek torta, bananowca, ciasta gruszkowego z gorzką czekoladą (pycha!), lampka czerwonego wina na trawienie;)
Zważę się i zmierzę pewnie ok piątku, bo na razie mam @ i niech się spokojnie skończy i woda sobie zejdzie :wink:
a co studiujesz:D?