Śliczne fotencje :) No za hamburgera chwalić nie będziemy, bo ani to dietetyczne, ani pożywne, ani zdrowe. Ale wpadka nie oznacza porażki, więc nie zważaj na ten błąd i kontynuuj dietę :)
Wersja do druku
Śliczne fotencje :) No za hamburgera chwalić nie będziemy, bo ani to dietetyczne, ani pożywne, ani zdrowe. Ale wpadka nie oznacza porażki, więc nie zważaj na ten błąd i kontynuuj dietę :)
Dziex Nika :* Po paru obliczeniach wątpie zebym sie dzisiaj zmieściła w limicie 1200 kcal, raczej bedzie 1400-1500... Byłam na zakupach, kupilam sobie dresy, spodni i kurtke (spodnie i kurtka w praniu) a zaraz wskocze w dresik i sobie fotke strzele:)
Za wcześnie sie pochwaliłam fotami :lol: aparat siadł :lol:
sympatyczne dzieciakiii... no, no fotografkę mamy na forum (chwal się fotografiami, chwal 8))...
ale zła zjadła hamburgera :evil:
*kopniak* :wink:
hamburgery to zło, ale nie martw sie tym przecież nie je sie ich codziennie, tylko "od święta"
No baaaa będę sie fociami chwaliła :D auuua ten kopniak bolal!! A co do tych nieszczesnych hamburgerow, ostatniego jadlam jakies 1,5 roku temu...
Bo to miał być mocny kopniak Grubciu :)
Okay, mniejsza wina za te półtora roku, przynajmniej zachcianka spełniona ...no i te niezbędne tłuszcze omega 3 :lol: 8)
Ja chyba z 2 razy w życiu jadłam tak w ogóle, bo ble nie lubię, hot-dogów też nie, wolę jakieś tortille, kebaby, frytki jak już, ogólnie bez fast-foodów żyję normalnie, gorszy problem to dla mnie słodkie białe pieczywko, ciasta i słodycze.
ja tam lubie fast foody, ale nie jem ich czesto. mm ale moim problemem sa ciasta. i czasem mam tak, ze moglabym zezrec z 5 bulek z serami roznymi :lol:
mnie też do fas foodów, chipsów, słodyczy nie ciągnie, raczej do białego pieczywa, ciast , słodkich bułek, owoców zjadanych w ilościach jakie mi się podobają czyli np. 4 pomarańcze na raz, albo cala paczka corn flakesów na sucho do podgryzania podczas filmu:) z fast foodów lubię zapiekanki, reszta obojętna mi jest I DOBRZE