szczerze mowiac to ja sama nie wiem co robie
staje przed lustrem i widze faldy zbednego tluszczu - chce schudnac! do 55kg
dzien pozniej uswiadamian sobie, ze mimo tego iz nie zmienilam diety schudne okropnie, moge policzyc wszytskie zebra, a wciagajac brzuch golym okiem mozna zobaczyc koniec mostka.
trace kontrole nad wlasnym organizmem!! niewazne czy zjem 400kcal czy 2000kcal, ja chudne...i chyba chce przestac, a wtedy staje przed lustrem i widze...

znudzilo mi sie liczenie kcal, wazenia wszytskiego, odliczania..