dobra, wiem - walka z wiatrakami, ale chcę mieć spokojne sumienie...

Kachorra, w czasie kiedy Ty będziesz się użerać na astronauckiej czy innej lodowej, ja na 1000 zrzucę dwa kilo. Bez wielkich wyrzeczń. Wiesz dlaczego? Bo kilogram to 7000kalorii i nie zmieni tego żadna dieta cud! Pochodzę dwie godziny dziennie na steperze, na śniadanie zjem jogurt truskwakowy light i 5 kawałków chleba chaber, na drugie śniadanie to samo - lub owoce, byle zmieścić się w 200-300 kcal, na obiad rybkę z warzywami, same warzywa czy co tam mi się zachce zdrowego... Będę szczuplejsza, mam już boską kondycję - 7 godzin łażenia po górach czerwonym szlakiem bez żadnej zadyszki, zmęczenia, potu spływającego po twarzy, oddychając tylko przez nos...

czolo - spójrz wyżej tak wygląda mniej więcej mój dzień i wcale głodna nie chodzę