Ja kupuję w zwykłym sklepie, w opakowaniach po 4. Nie znoszę mięsa, jak nie muszę to go nie jem (chyba że wyskoczy jakiś oficjalny rodzinny obiadek gdzie nie wypada wybrzydzać). Za to ryby mogę jeść tonami :P
A propos właśnie zjadłam na kolację rybkę z surówką, przed tym jeszcze trochę białego sera bo miałam ochotę.
Nie mam pojęcia ile to wszystko dokładnie razem ma kalorii ale myślę że około 1200. Żeby każdego dnia tak było, boję się napadów głodua raczej głupoty...
Zakładki