Wagę masz prawidłową. Nie jesteś ani chorobliwie otyła i nie ma bata żebyś wyglądała jak grubas. Btw. - odchudzamy się dla siebie a nie, bo zazdroszczę koleżankom ich rozmiaru , albo bo ktoś jest chudszy to ja też chcę - odchudzanie nie jest dla kaprysu albo szpanu , żeby być szkapiastym.
Jadłopis głodówkowy. Wykończysz się na tym. Będziesz miała ochotę zeżreć całą lodówkę, włosy i cera do niczego, bo nie będą odżywione a ty będziesz słaba jak mucha. Chcesz się odchudzać to się najpierw podkształć a nie wymyślaj jadłospisy i nierealne desperackie cele rodem pro-ana.
Jak "grubłaś" latami to nie żądaj od ciała żeby w trzy tygodnie się wychudziło.

Btw. - na takiej głodówie morderczej nie schudniesz na stałe, tylko spowolnisz i rozwalisz metabolizm. A każda taka głodówka powoduje, że każde dalsze ewentualne późniejsze podejście do diety będzie na skutek takiego metabolizmu w wyniki ubogie...Żadnego użytku ci to nie przyniesie.

Poczytaj podwieszone wątki Gumisia o odchudzaniu...minimum 1400-1500kcal, zwłaszcza jak chcesz się ruszać...