No proszę, od razu mnie zmotywowałyście do działania :D
Wersja do druku
No proszę, od razu mnie zmotywowałyście do działania :D
Do sylwestra jeszcze sporo czasu <3 wyrobimy się:D
Ja mam wcześniejszy cel . 20 września ślub mojej siostry :D
Chcę widzieć te zdziwione miny rodziny, której nie widziałam ponad rok albo i dłużej. No i bawić się z lekkim brzusiem :D
Rany ja mam w sierpniu wesele :shock: jak nie schudnę to nie pójdę 8) :wink:
więc toteż pójdziesz iż ponieważ bo schudniesz :lol:
Tak szczerze to mi się nie chce iść na to wesele bo rodzina ze strony matki uważa mnie za dziwadło :roll:
moge cie pocieszyc ze mnie cala rodzina uwaza za dziwadlo i straszydlo... :roll:
U mnie za każdym razem jest
-Jak ty wyglądasz! w kogoś ty się wdała :?
I nie chodzi tu o wagę 8)
Mi powtarzają, że niewiadomo w kogo się wdałam, bo jestem blądynką, a moi rodzice i cała rodzina są brunetami, że jakaś taka jak nie z tej rodziny jestem... A ojciec powtarza, że jestem gruba i się nabija z tego, że się odchudzam i mówi, ze i tak nie schudnę....
Ale my jesteś wspaniałe, a oni niech sobie gadają. Damy radę :D
A mi to ciągle ktoś gadał z rodziny (wujkowie, ciocie) jak to schudłam. A to doprowadza mnie do rozpaczy bo waga wtedy wcale nie pokazywała mniej, a wręcz przeciwnie - więcej. Zrobiło mi się przykro ... No to sobie od nich poszłam. A przedstawiciele młodszego pokolenia sie ze mnie nabijają jako to gruba jestem jak się z nimi pokłócę. A jak nie to jest porządku, no ale czasem się zdarza…. Ale im jeszcze pokaże. I schudniemy wszystkie! Uda nam się!
Bizia ja też jestem blondynką tylko nie wiem jak to możliwe bo nikt u mnie nie jest koloru blond w rodzinie :) No ale teraz to już taki ciemny blond...