POchwal sie pochwal, to zmobilizuje innych;)
Wersja do druku
POchwal sie pochwal, to zmobilizuje innych;)
witaj ;) jestem u Ciebie pierwszy raz ale już wszystko przeczytałam :)
sądzę że w naszym wieku (też mam 14 lat) nie powinno się stosować diet takiego rodzaju jak kapuściana itp. bo rośniemy i dojrzewamy i potrzebujemy różnych składników odżywczych ;)
ale jeżeli trwa tylko tydzień to ewentualnie może być :)
i jak Ci dzisiaj idzie? pozdrawiam :)
Wiem, że nie powinno, ale ja mam a nadmiar tych składników :wink: (właściwie to nie tych co trzeba). Wczoraj zjadłam :
na obiad: nie dałam rady się tknąć tej zupy i zjadłam tylko trochę arbuza (ale trochę bo arbuz to najmniej lubiany przeze mnie owoc)
na kolację: zjadłam winogrona (ale jakieś kwaśne kupiłam)
Dzisiaj:
Śniadanie: zupa (ohyda, doprawiałam ale to nic nie dało, trudno trzeba pocierpieć dla dobra sprawy :wink: ) i wypiłam herbatę (chyba mama ją posłodziła to trzeba będzie dzisiaj więcej poćwiczyć, bo z tym mi jakoś kiepsko idzie...)
No obiad zjem sobie (na co pozwala w dzisiejszym dniu dieta) albo kalafiora albo brokuły (wreszcie coś pysznego :) ).
A na kolację pewnie zupę...
Jeśli chodzi o moją wagę (a waga na której się warzę jest trochę niedokładna, nie elektryczna tylko taka zwykła to się muszę dopatrywać) to chyba schudłam pół kilo. Jak dla mnie to w takim czasie wielki sukces (nie wiem jak się przesuwa na tym strażniku wagi...- jak?)
Myślę, że 5 kg nie schudnę, bo ja raczej unikam tej zupy, no ale staram się ją jeść. No ale nie wiadomo, może się uda. No ale na chociaż 3 kilo liczę bo potem na 1000kalorii to takich szybkich efektów chyba nie ma. No ale na tej diecie nie wytrysłabym dłużej niż tydzień, chociaż w ostatni tydzień sierpnia chyba ją ponowię…A teraz idę do sklepu po kalafiora :) no a potem może na rower chociaż pogoda to raczej za ładna nie jest, ale ważne że nie pada. Chociaż na 15 minut.
Życzę miłego dnia
Na 1500kcal dobrze skomponowanej plus ruch byś chudła kilogram nawet tygodniowo bez zagrożenia, że nawalisz z metabolizmem...btw. - jak kapuściana to kapuściana i nie kombinuj - żeby spadło trzeba jej zakładam, że dotrzymywać absolutnie a nie tak od ochoty jeść tą zupę.Cytat:
Zamieszczone przez diana
potwierdzam:)Cytat:
Zamieszczone przez Grzibcio
Jedz więcej bardziej wartościowych posiłków i nie tylko zupki..
Muszę Wam powiedzieć, że zrobiłam coś złego...
W trzecim dniu diety zaczęłam JEŚĆ SŁODYCZE! Z diety tez zrezygnowałam. jednak miałam wyrzuty ćwiczenia no i godzinkę poćwiczyłam (ćwiczenia z płyty - bardzo fajne i meczące...).
Nie dałam rady, ale szczerze mówiąc, to pomimo wszystko ja byłam na tej diecie, ale przez całe życie wmawiałam sobie, że to nie moja wina, że jestem gruba. mam złą przemianę materii i na pewno od tego jestem gruba i nic nie chudnę... A to nieprawda.
Ale jednak wczoraj zajrzałam na wagę (słodyczy nie jem, ale i tak nie wiem jak to możliwe..) i zobaczyłam.... 65kg! Nie mam pojęcia jak to możliwe. No właśnie - to nie możliwe. Ale bardzo mnie zmobilizowało. Do tamte diety jednak na razie nie powracam, muszę całkowicie wyjść z nałogu słodyczy i wtedy może się zdecyduję. A teraz: dieta 1000kcal. Właściwie to w moim przypadku ogranicza się niemal tylko do nie jedzenia słodyczy. Wygląda mniej więcej tak:
Śniadanie:
Na odtłuszczonym mleku (0%) płatki fitness które uwielbiam
Obiad:
co zrobi mama, oczywiście jedno danie i jeśli kaloryczne to zjeść mniej!
Kolacja:
pieczywo wasa (jedna kromka 20kcal) dwie puste kromki (tez jest dobre)
Oczywiście nie pić Tymbarku (jak obliczam to jedna szklanka ma około 90kcal) tylko wodę mineralną i niesłodzoną herbatę (owocowa jest najlepsza bo nie czuć że niesłodzona :wink: )
No i ćwiczenia: to tak przynajmniej godzina badmintona (podejrzewam, że może być więcej bo teraz do sąsiadów przyjeżdża wnuczka co ma tyle lat co ja z bratem a u mnie to kilka razy w tygodniu jest kuzynostwo itd. to szykują się zawody, biedzie fajnie). No i rower. A jak znajdę czas (i "natchnienie" do ćwiczeń) to godzinka ćwiczeń z płyty (ale muszę powiedzieć, że po tych ćwiczeniach to mnie nogi bolą, nie mam żadnej kondycji, trzeba nadrobić :) ).
Myślę, że t dieta jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo nie jem nic czego bym miła nie lubić (a to wielki plus) no i mama ją akceptuje. I co najważniejsze ja też.
Moim bardzo złym nawykiem jest gra w Simsy. To jest już nałóg. nie mogę przestać, a wiem, że nie powinnam siedzieć tyle przed komputerem. Wczoraj grałam... 5 godzin (ale to chyba przez te załamanie, zwykle trzy ale to za dużo i tak). Z pewnością o mi nie pomaga, bo lepiej by było gdybym ten czas poświęcała na coś bardziej pożytecznego jak np ćwiczenia. ale nie potrafię się zmusić do odejścia od komputera. Jednak to że waga pokazuj trochę mniej mnie mobilizuje no i dzisiaj spróbuję ograniczyć się do godzinki. Kiedyś prze pół roku nie grałam, ale znowu zaczęłam.. Mam nadzieję, że teraz już mi się uda schudnąć (chociaż właściwie już się udało trochę).
Pozdrowienia dla Was
hej, z tego co pisałaś twoim głównym problemem są słodycze skoro tak ciężko Ci z nich ci zrezygnować może spróbowałabyś zażywać chrom lub jakiś delikatny środek hamujący chęć zjedzenia słodyczy.
to dobrze że będziesz miała tyle ruchu dużo kalorii spalisz a co do komputera to ilość spędzonych godzin przy nim powinnaś ograniczyć choćby dla swojego zdrowia.Jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia np wyjść ze znajomymi , iść na spacer itp :wink:
Powodzenia, będę jeszcze wpadać do Ciebie i obserwować przebieg twojej diety.
zażywam Lineę ( jedna lub dwie tabletki na dzień) tylko czasem zapominam sobie o niej. mam nadzieje, że pomoże mi się uporać ze słodyczami. Ale dzisiaj nie tknęłam się niczego co bym nie mogła. Jak narazie wszystko jest ok. nie mogę doczekać sie poniedziałku. wtedy przyjeżdża ta dziewczyna - i będzie zero siedzenia w domu! No i może jak się rozpogodzi w końcu i kiedyś przestanie lać (oby jak najszybciej bo od tygodnia u mnie nie ma dnia bez deszczu i burzy) to pójdę sobie popływać (wybudowaliśmy tamę koło domu jak co roku - nie jest super głęboka, no ale dobre i to ważne, że da się pływać). Kocham pływanie. W tamtym roku to prawie cały dzień nad rzeką. jak będzie w tym roku ładna pogoda to też! No to na tyle. Idę pobawić się z moim kotkiem. Muszę w końcu dla niej imię wymyślić bo już ma trzy tygodnie. No to papa
hm to tylko życzyć Ci żebyś miała piękną pogodę bo nic lepiej nie pomorze Ci w uzyskaniu lepszej sylwetki jak pływanie.Linea na pewno Ci pomoże jak mnie pomogła między innymi zapewnia także brak efektu jojo po diecie.Miłego dnia i daj znać jak nazwałaś koteczka :wink: