Ja się na początku przywitam..CZEŚĆ WAM :P (bo jestem nowa) a teraz napiszę coś o paleniu...
Też nie palę...i nigdy nie będę palić..bo w swoim krótkim życiu już za wiele wypaliłam(jakiś rok temu kopciłam jak lokomotywa /paczka na dwa dni albo na imprezę z tymże imprezki co dwa dni,bo to okres wakacyjny był)..a teraz uważam,że palenie to najgorsza z używek... i może załamię Cię luriah..przytyłam po rzuceniu ale i tak jestem dumna,że już to nie jest moim nałogiem...nawet bardzo :P :P :P :P :P :P :P :P
Rzeczywiście jest coś w tym,że fajki w jakiś sposób hamują apetyt...sprawdziłam to też na sobie...ale nie wiem czy jest sens w truciu się tylko po to,żeby nie przytyć... Lepiej chyba wpierniczyć to tekturowe pieczywo,żeby zapchać czymś gębę niż dostarczyć organizmowi toksyn
Ale wybór i tak masz Ty... POZDRAWIAM