-
ehhh te upokorzenia...
Bylam na diecie 1200kcal przez 2miesiace.Schudlam 10kg,waze teraz 56kg przy wzroscie 170 mysle ze jest ok.Najgorsze jest to ze wszyscy zauwazyli to ze tak schudlam i na kazdym kroku kazdy mi gada:"gosia co ty taka chuda?chora jestes?"itp to jest dobijajce tym bardziej ze od miesiaca jem 2000kcal dziennie wiec na diecie nie jestem.Najgorzej jest gdy tak mowią do mnie nauczycielki i to przy wszystykich:/co ja mam odpowoedziec na pytanie w stylu:"co ty chora?"?albo gdy zazdrosne panienki pytaja sie :"co zrobilas ze tak schudlas?"ja odp :"nic"heh i niech sie pytaja dalej,tylko co mam mowic nauczycielom,gdy mnie tak upokarzaja...
-
ja myślę, że Ty cieszyć się powinnaś 
ojjj, gdzie te czasy, kiedy do mnie tak mówili 
powiedz, że nie chora, może przestaną pytać...
a zazdrosnym laskom, że męczyłaś się trochę, ale było warto, bo teraz czujesz się świetnie
-
kwiatuszek mam taka sama sytuacje. Wszyscy mi mowia ze schudlam itd tylko ze oni widza koncowy efekt i mysla ze to sie stalo w 2 dni a nie w 5 miesiecy. Ja na pytania panienek odpowiadam ze nic nie robilam samo tak wyszlo a co do nauczycielek to mozesz powiedziec ze Cie nauka tak pochlonela.
Pozdrawiam:*
-
Nie przejmuj sie glupimi komentarzami! Te wszystkie laski i nauczycielki poprostu Ci zazdroszcza ze potrafilas dojsc do takiej figury! Nauczycielkom odpowiadaj tak jak mowila Alessaaa ze nauka Cie pochlonela, mozesz jeszcze dodac ze przez to nie masz czasu na jedzenie! A panny chyba chca byc zlosliwe ale ja bym takie zaczepki odbierala jak komplementy!
-
ja slysze podobne komentarze i pytanka jak ja to zrobilam, ale u mnie to od razu bananek na twarz bo to zajbieste uczucie, wiem, ze moje wysilki sie oplaciy a efekty sa naprawde zauwazalne!
-
nom ja tez sie ciesze ze moje wysilki zostaly zauwazone to mile jak ktos ci mowi ze bardzo schudlas itp.
-
Wole takie upokorzenia niz typu "popatrz jaką ona ma wielką szafe z tyłu"
-
no, ale wiecie, to po pewnym czasie też jest denerwujące. wszyscy na każdym kroku robią aluzje do Twojej figury i w ogóle. a w dodatku chcą koniecznie wiedzieć jak do niej doszłaś, a Ty masz ochotę powiedzieć, że przestałaś się opychać jak głupia świnia, na co ich napewno nie stać, bo jedzą wszystko co się im pod nos podstawi :}
wymyśliłam, że przyczepię sobie do pleców kartkę- ''wiem, że super wyglądam i schudłam. zrobiłam to bla bla bla.''
-
ja tez mowie ze tak jakos samo zlecialo i ze najwyzej tam jadlam troche mniej ale nic szczegolnego 
ale u mnie tez bananek sie od razu pojawia jak mi mowia ze strasznie schudlam 
o tyle mam dobrze ze nauczyciele sie nie czepiaja w koncu juz 4 miesiace chudne to moze tak stopniowo widzieli
-
eh ale to jest za mocne, że oni zauważają to (przynajmniej w moim wypadku) po odchudzaniu, a nie wtrakcie. I mówią coś w stulu "Nie odchudzaj się tak bo już niedługo znikniesz", albo nauczycielka daje uwagę w stylu "Uważaj na koleżankę bo połamiesz tą chudzinkę"
Trochę to śmieszne czasami, ale jakoś nie chce mi się ciągle powtarzać, że już się nie odchudzam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki