Witam Was kochani. jestem załamana. otóż : Chyba od stycznia lub od lutego zaczelam sie odchudzac. Z wagi 74 kg spadlam do 54 kg z czego bardzo sie ciesze. Wchodze w ciuchy mojej chudziutkiej starszej siorki, znalazlam wspanialego chlopaka i wogole jest spoko. moj problem polega na tym ze ja wcale nie widze roznicy miedzy soba przed a po diecie, jak cos zjem to mama straszne wyzuty sumienia. rodzice i siostry strasza mnie ze jak nie zmienie swojego "spojzenia" na siebie to zaprowadza mnie do psychologa i lekarza na badania A JA NIE CHCE
jak ktos mi mowi ze wygladam swietnie i jestem szczuplutka chudziutka itp. to mam wrazenie ze ta osoba sie ze mnie nabija. nie wiem co mam robic. Chce jeszcze trochce schudnac - choc wystaje mi pare kosci- no ale brzuszek chce miec idealnie plaski. CIO MAM ROBIC?? Dajcie mi jakies pomusly np na sniadania obiady czy kolacje - ale nie jakies wyszukane- tylko poprostu takie jakie moge zrobic z rzeczy z mojej lodowki. Blagam wspierajcie mnie bo ja juz nie oge to jest straszne zjesc cos i miec wyzuty sumienia. A wiec HELP ME