Witaj hipci4 :)
Podziwiam Twój zapał do ćwiczeń napewno Ci sie uda schudnąć jestem z Tobą :)
ja miałam dzisiaj coś poćwiczyć ale mi to niewyszło ale tyle dobrze że diety sie trzymie chociaż jest ciężko :? pozdrawiam bużka:*
Wersja do druku
Witaj hipci4 :)
Podziwiam Twój zapał do ćwiczeń napewno Ci sie uda schudnąć jestem z Tobą :)
ja miałam dzisiaj coś poćwiczyć ale mi to niewyszło ale tyle dobrze że diety sie trzymie chociaż jest ciężko :? pozdrawiam bużka:*
:) Jak widze ze inni tez czasami zjedza cos kompletnie niedietetycznego i sie nie przejmuja to mi sila wraca :D ZA czasow mojej starej diety hehe ... jej jak sobie przypomne --> raz zjadlam 4 pierniczki i mialam takei wyrzuty sumienia ze poszlam biegac .. i zemdlalam :/:/ ale bylam glupia !!!!!!!! starsznie strasznie starsznie !!! :wink:
Fleur
drogich tzn ??Cytat:
to nie będzie kupować drogich mrożonek
Z ciekawosci weszlam na stronke Hortex'u i widze , ze maja duzy wybor tego wszystkiego . Chyba jutro sie skusze ..
7000 kcal nadprogramowych to 1 kilogram dodatkowy lub zrzucony - to w ramach sprostowania...
druga sprawa.. skad hipci4 jestes dokladnie? studiuje w bialym... i sie tam zastanawiam... czyzby suprasl? :>
HejOo :!:
Jak fajnie że was tak duuUzOo :)
Jestem po sniadaniu ... nie jest najlepiej ale poradze sobie .. :? Bo niestety chciało mi się coś słodkiego .. i zjadłam pół czekolady :? Ale zaraz wypiszę jak to wygląda :
:arrow: 3 pieczywka Chaber (3x19kcal) + sałata (7kcal) + pomidor (ok20kcal) + polędwica (3x12,2kcal), hebrabtka czerwona ... no i czekolada ok 350 kcal :shock:
Razem wyszło mi ok 500 kcal :? Ale warzywka dam radę ... mushę :D
Dziś ćwiczę troszke późenij, wczoraj troszke tańczyłam dzis też może będe :wink: Ale to wszystko nie widaomo ...
Fleur Mi się nie cce ze świerzymi tak się bawić, tam mam gotowe :wink: i wygodniej ... :P Też je lubie no ale Qrcze ta marchewka :? Ale jakoś wytrzymam :wink: :)
lola Mam nadzieję wielką że mi się uda :D Mushę w to wierzyć bo jak nie ja to kto :?: :P Zapał to amm tylko czasem z czasem nie bardzo .. ale będe cwiczyć wieczorkiem ok 30 min minimum :!: koniecznie :wink: Tobie też się pefnie uda :)
motylQ Oo matkOOo .. mdlałaś :?: :? Ja jeshcze nie miałma takich przygód .. zdarzało mis ię że byłam bardzo senna, bada czy kręciło mi się w głowie ... Ale zemdleć nie mdlałam i mam nadzieję że nie będe
marzycielka Ja chyba je kupiłam coś ok 3.50 zł To chyba nie jest tak duzo... Jest duży bardzo duzy wybur a sa smaczne :wink:
gigi Hipci4 jest z Hajnówki to małe miasteczko niedaleko Białegostoku no może troszke daleko jednak .. godzinka jazdy :wink: Ale Supraśl też jest chyba niedaleko :wink:
Dziękuję wszytskim że mnie odwiedziłyście :)
zajrzę wieczorkiem :D
hipciu(jednak napisałam nowy nick, bo jest krótszy; chyba będę żywać obu na zmianę):
1. Super, że rezygnujesz z alkoholu :wink:
2. Nie pozbywaj się całej oliwy. Kilka kropel nie zaszkodzi, a niektóre witaminy (A,D,E,K) są przyswajane tylko w obecności tłuszczu. Witamina A jest zawarta w marchewce, pomidorach, sałacie... a więc kilka kropel oliwy się przyda :wink:
3. Wpadką się nie przejmuj, i tak to naprawisz, byle zdrowo!
4. Trzymaj tak dalej i baw sie dobrze!
Jaqcia - 100% racji :) Grunt to sie nie przejmowac !!!! :) Bo inaczej moze byc tak ( wiem z doswiadczenia) : zjesz czekoladke, pomyslisz sobie aaa i tak juz przytylam , no i zjesz nast 10 :P:)
tzymaj sie hipci4 . Bedzie dobrze . A tym odstepstwem sie nie martw . Przerabialam cos podobnego wczoraj ..
Hej Hej
Bardzo bym chciała coś więcej napisac ale nie mam zabardzo czasu, jutro prześledzę jak wam wszystkim idzie obiecujęęę !!
Dziś dzie ok 1200 kcal :? Ale to wszystko przez te truskawki :wink: zjadłam je ze śmietaną i słodzikiem ... Ale teraz jestem napchana .. i nic mi się już nie chce .. czuję się świetnie ...
pS. zapowiada mi się na jutro biwak klasowy :d tz jedzie jakieś ok 20 osób ... a opiekunowie ok 23-24 latka :D Ciesze się :D
Okiej uciekam na wesołe miasteczko i na miasto ...
donapisania jutro :wink:
hipci4 - cieszę się, że masz tyle zapału i wierzę w Ciebie baaardzooo, bardzooo!
Ja jutro zapewne caly dzionek w domciu - tylko wieczorkiem idę na niemiecki, na szczęście ostatni raz w tym roku skzolnym.
A ta czekolada - hmmm - zapewne była pyszna. Nie ma co plakać nad rozlanym mlekiem, tylko się pilnowac, żeby nie powtórzyc tego wyskoku. A tak to ok.
Milej zabawy na biwaku!!!
siemano ;)
tak czytam czytam i widze ze sobie dobrze radzisz z dieta ;) no to milo hihih ;)
nie wiem czy moge sie wtracic bo to w sumie sprawa kazdej osoby z osobna ale wg mnie to jesz zbyt male sniadania ostatnio te z chlebkiem chrupkim ... i pozniej juz jesz wiecej i jest nieproporcjonalnie
rozloz sobie tak kcal:
sniadanie 300 kcal
II sniadanie 100 kcaal
Obiad 300 kcal
Podwieczorek 100
kolacja 200 kcal
pzdr ;)
Fiem Fiem że za małe, ale kiedy ja się anjadam włąsnie tymi chlebkami i boję się że jak coś jeshcze sobie wymyślę to się boję że za duże będzie :?
A kolacyjki nie będe jadłą jem ok 3-4 posiłków ... w tym zazwyczaj dwa drugie śniadania :P i obiadek
Ale obiecuję ze popracuję nad tym :!: Teraz wakacje mnóstwo czasu :lol: WSPANIALE :!:
Mam dziś dobry humor pomimo że troszke zawaliłam dietke :? chodze i jem truskawki .. (teraz już nie) i już mi od nich nie dobrze aż .. :?
Teraz popijam sobie moję algi :wink: Mmmm Mychota :P
Wiecie co :?: Przstałam chodzić do solarium a na słoneczku nie miałam kiedy się opalać .. i wiecie jak mi powyskakiwało na twarzy wszystkiego :? aż się wstydze chodzić .. szczerze to nigdy nie miałąm z tym problemów ... zawsze było ok .. a teraz normlanie szok :? A uzywam toniku i zeli no nie wime może więcej witaminki A... i będzie ok
Oka nie wiem czy jutro zajrzę ale postaram się :wink:
HEJ
och no zła jestem Qrcze :?
dzis sszamałąm pączka na śniadanie, moge się tylko tłumaczyć ze by mały obdarłam go z czekolady na górze .. a nadzienia było mało :? eh .. no nic 250 w plecy ... do tego zjadłam dwie tekturki + szynka + pomidor .. no i wyszło ok350 kcal ....
Wracam jutro ... choć jutro patrzę bardzo pracowity dzień sie zapowiada ....
Tatus mój kochany przywiózł dwie przyczepy ziemi i trzeba ją porozrzucać po działce ... i co lepsze mówi że nie pozwoli mi nabiwak .. ale ja pojadę i nawet go nie zobaczę dziś :wink: :P
a jutro będe mushiała zasówac .. ale "na kaca cięzka praca" :wink:
buska :*
pączki... mmmm... ale nie dla Oli pączki, oj nie! Nie wolno, nie wolno, nie wolno.
Pochwalę Ci się, że w koncu odnalazlam boski kefir piątnicy (ten co ma 25kcal w 100g), kupilam 3 kubki (bo więcej nie bylo w sklepie juz). Mogę z czystym sumieniem polecić. W smaku nie jest moze jakis rewelacyjny, ale ta świadomosc obniżonej wartości kalorcznej jest sama w sobie smaczna.
A na dole stoi ciasto drożdzowe z truskawkami, jeszcze cieplutkie. Ale juz jest po 18, wiec przechodzę obok niego obojętnie. Boję się tylko, co będzie jutro i mam cichą nadzieję, że do jutra się skończy, tzn rodzinka zje. Teraz jestem sama w domu, bo tata jest na spacerze z psem a mama na zakonczeniu roku mojego mlodszego brata.
Hipciu, odezwij się proszę... brakuje nam Ciebie...
Hej
stwierdziłam że przydało by się co nie co napisac :!:
Pomimo że dietka mi nie idzie, nie obzeram się słodyczami ale też nie jesm 1000 kcal :?
Ale dzis chciałabym ogłosic Dzień Rozpoczęcia Mojej Dietki :!:
Tak smerfastycznie :!:
zaraz poszukam jakiś ciekawych ćwiczeń i zacznę coś tu machać rączkami i nóżkami :P
jak narazie zjadłam :
kanapeczke z bułka filetem z krczaka i pomidorkiem
20 g musli + troszke mleka
i pare truskawek .. troszke duzo ale to nic :wink: jehscze nie wszystko stracone :wink:
no to do napisania :wink:
Nio pieknie :D najwazniejsze to zaczac diete :) mam nadzieje ze pieknie ja trzymasz :D pozdrofeczka i 3mam kciuki :)
Tak właściwie to dziś dzień przygotowawczy ...
Umówiłam się już koleżanką na jutro na bieganie :wink: Pobudka 6 rano ciekawe jak to wyjdzie ... :) hmm zastanawiam się tylko czy mam zjeśc śniadanie przed czy po bieganiu .. :? chyba lepiej będzie po ... nie wstane tak wcześnie ... tz ok 5 nie da rady ...
Ale najwazniejsze dla mnie jest to że mam chęci ... :D
Poprzedni tydzień zapowiadało się że pojdzie dietka dlaej ale przez to że późenij się kładam a właściwie wcześnie bo nad ranem to i później wstawałam ... chodziłam po domQ i jadłam choć wiedziałam że nie mogę ...
Dzis nie uzywam sobie za bardzo jem żeczy normlane ... choć nie za abrdzo spostrzegłam rano że nie mam chleba razowego chlbki mi się skączyły ... :? więc jadłam biały ..
Ale już mam mój Chaber GRAHAM ... odrazu mi lepiej .. :D warzywek też troszke mam i warzywa na patelnie też się znajdą ..
dziś też kupiłam sobie kefiry piatnicy 0% tłuszczu ... a także i musli jest ...
aż mi jakoś weselej że nareście zacznę dietkę :D teraz sobie uzupełnie moja tabele kaloryczną i znofu załącze mój programik do pracy :wink:
Powodzenia sobie i wam życzę ...
oOOO JezUUuu :D aż się cieszę :) :) :)
Mysle ze bieganie o 6 to supr sprawa (sama sie za to zabierałam niejednokrotnie no ale zazyczaj moj budzik zasypial :wink: )
Pozatym mysle ze sniadanko powinnas zjesc po bieganiu bo na czczo trcimy najwiecej kalori
no i oczywiscie nie zapominij o rozciaganiu (to wysmukla miesnie :D )
Trzymam kciuki:*
Hejoo
No i lipka wyszła z tym bieganiem, ale jehscze nie wszystko stracone :wink:
Poćwiczę sobie gdzieś przed 12.
A nie biegałam bo i ja i moja koleżanka zaspałyśmy, ale uzgodnie żeby biegać jutro .. a jak nie z nią to może sama :?: Nie wiem nie wiem jeshcze ... :D będzie dobrze
A mam pytanko: Czy jeśli w domku ćwiczę np brzuszki, AbS, jakieś wymachy, przysiady to nie spala mi się tłuszcz :?: Tylko mięśnie mi się rozwijają :?:
Jeśli tak to polećcie mi jakieś aeroby ...
Jestem po śniadanku ... Ale opiszę wszystko wieczorkiem. Teraz sobie planuję jadłospis :D i licze kalorie żeby wyszło jak najbliżej tysiąca :D
A jak narazie to mykam zajrzę po ćwiczeniach ... :wink:
och och dzięki za odpowiedz :wink:
khm khm ... dziś chyba nci nie napiszę
no ja też zauwazylam ze coraz mniej ludzi wchodzi na forum ehh nie dobrze :/;/ a biegac to ja poszlam :D :):)
z tym spalaniem tluszczu to niewiem ,wydaje mi sie ze jak dlugo wykonujesz te cwiczenia , conamniej powyzej 20 minut to tluszcz juz sie spala :)
Tez wląsnie cos widze ze wszyscy rzadko wchodza..
a ja poprostu nie mam czasu - nie zebym narzekalą bo jest super ale jakos tak trochu teskni m isie za wami :*
Hmm ja mysle ze kazde cwiczenia sa dobre tylko nie mozna zapomienpozniej o rozciaganiu, a pozatum mozesz jeszcze hula hopem krecic (swietnie rzezbi talie 8) ) i do tego skskac na skskaneczce - ja to lubie bo męcze sie "cala" :)
pozdrawiam:*
no cóż - ciepło jest, wakacje są no to wszystkie dziewczynki korzystają i pewnie się za sport wzięły :lol: a my tu w domu siedzimy... :lol:
Hipci4 pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
Ja siedzę w domku,bo nie mogę iść na basenik który mam zaraz za blokiem..łeeee
HEJKA DZIEWCZYNY
Mam na imie Dorota i mam 17 latek..... nio i jakies 18kg do zrzucenia..... :(
Ale mam nadzieje ze dam rade narazie zczynam ostro 500-700kcl i jak wam to nie bedzie przeszkadzac to zajrze tu co jakis czas :D i podziele sie z wami moimi sukcesami, badź (niedaj boze) porażkami....
PozdróFFFka
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...0f2/weight.png
[/b]
Twoje wizyty i wpisy nam (a przynajmniej mnie) nie przeszkodzą. Za to nie odpowiada mi Twoja dieta. Poniżej 800 kcal jest uznawane za głodówkę. W czasie głodówki oganizm sie wyniszcza. Zamiast spalać tłuszczyk, będzie go oszczędzał, bo "idą ciężkie czasy". Mało tego, postara sie jak najszybciej uzupełnić braki. Po krótkim czasie intensywnego głodowania rzucisz sie na jedzenie. Efekt jo-jo murowany!
Nie głódź się! Jedz minimum 1000 kcal, a najlepiej zacznij stopniowo zmniejszać dawkę: 2000, 1900, 1800, 1700, 1600... aż dojdziesz do 1000(tu się zatrzymaj!). Na "tysiaku" chudnie się ok. 1 kg tygodniowo. Ja osobiście jadłam ok. 1500 kcal (na oko) dziennie i chudłam ok. 2 kg miesięcznie. Do tego ruszałam sie. Ruch to nasz dobroczyńca :D
Przemyśl sobie to, co napisałm. Naprawdę nei opłaca się stosować drakońskich diet. Lepiej poćwiczyć. Powodzenia!
Wiedzialam ze tak bedzie heh.... nie dodalam ze bede tak jesc przez tydzien.. pozniej troche wiecej i dojde powoli do 1000kcl
Ja musze widziec efekty bo szybko sie poddaje, a 1000-1200kcl juz nie raz probowlam i nici z tego po tygodniu przerywalam
A Poroboje sie odchudzac juz od 2 lat przez dietke 1000kcl i od tego momentu przytylam jakies 10kg :?
Hm.... a pozatym ćwicze i to całkiem sporo, bardzo powoli chudne i 1000kcl na mnie zabardzo nie dziala
Pozdrawiam
A byłas u jakiegoś lekarza? Może są jakieś inne przyczyny, dla których nie możesz schudnąć? A może jadłaś za mało i dlatego sadełko nie chciało znikać? Nie jedz poniżej 1000 kcal nawet przez krótki czas!
Heh... nio dobra przekonalas mnie:) ale bede jadla 800-1000kcl dziennie
chociaz jak znam zycie to 1000 .... :)
tylko nie wiem jak to rozlozyc, bo wstaje miedzy 10 a 11 (wkoncu wakacje czyli bedzie tak przez 2 miesiace) potem ćwicze ok 1h a śniadanie jem dopiero ok 12 :D
a kolacja ma byc o 18.... wiec wiecej jak 3 posiłków napewno nie wcisne
Wsumie moze ta dietka 1000kcl to nie taki zly pomysl bo dosc czesto mam rozne ogniska grille i imprezy to jak wypije jedno piwo to nie bede miala az takich wyzutow sumienia :)
A co myslicie o tym zeby jesc jak najmniej pieczywa i ogólnie mało węglowodanow, bo czytalam ze będąc na diecie nisko-weglowodanowej bardzo szybko widac rezultaty...
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...0f2/weight.png
Hejo :!:
JejQ ile wpisów jakmi milutko :lol:
A więc dziś dzień walki ... :!:
Wstałam o 9 zaczęłam ćwiczyć rozgrzewka późenij pobiegałam sobie po domku, jakieś wymachy, przysiady, brzuszki i inne na brzuszek .. późenij skakanka i wiecie co ? zrobiło mi się słabo .. myślałam że zemdleje :? Qrcze .. :? i ćwiczyłam tylko jakieś 30 min :?
Eh no nic jestem po śniadanku już ... :D
:arrow: 2 kromki chlbka słonecznikowego (2x50kcal) + polędwiczka (3x11kcal) + pomidorek (ok10 kcal) i teraz piję sobe herbatkę, niestety zwykła bo czerwona i zielona mi się skączyły :?
Jak narazie jestem zadowolona :D Aaa przed ćwiczeniami połknęłam sobe tableteczke chromu ... :D może mniej mnie będzie ciągnąc do słodyczy :!:
crise Zamierzam skakać na skakance bo bardzo to lubię :Wink: a hula hop mushę sobie kupić
meomcia też Cię pozdrafiam :wink:
Dotka - 6 Zgadzam się z jagcią , a nawet uważam, że jesli zjesz o 10 kcal więcej to lepiej niż o 10 kcal mniej ... Ocywiście życzę powodzenia :) :) :) Ja też mam teraz tak na wakacjach wstaję o 9 i to mushę się zmuszac :? Ale będzie dobrze :wink: zaglądajczęsciej i mów jak IC tam idzie :) :)
Hejka
Hm....ja niedawno wstałam :))
Ale już jestem też pośniadanku:
>1,5 Parówki odtłuszczonej
>Do tego cały świeży ogóreczek
>nio i mój ulubiony soczek Pysio
= ok.250kcl
A pocwicze popołudniu :D
Napewno bede czesto tu zagladac PzdraFFFiam
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...0f2/weight.png
lUdzie no poprostu nie mogę :!: nie wytrzymam .. wazy 54 kg przy wzroście ponad 170 ... :!: i marzy żeby zostac anorektyczką .. nie wytrzymam nosi mnie normalnie i mówi jehscze że jest obtłuszczona .... jeZzzuuuu .... ochchhh braknie mi słów poprostu .. nie wime jak nazwać takie dziewczyny :!: Ona mushi z kimś o tym porozmawaić :!: :!: :!:
aaa pS. pisałam o jakieś dziefczynie z forum ....
no wiec może napisze jak dzień poszedł ....
A więc stwierdzam że tak sobie .... zjadłąm chyba ok 1000 kcal
Mam ciasto w lodówce które sama zrobiłam zaraz policze kalorie całego ... eh ..
a najgorsze jest to, że juz wiem, że je zjem ... nie mam silnej woli .. i choc bym się teraz zapierała i mówila że go nie zjem to i tak mi nie wyjdzie .... Qrde ....
Mushę sobie troszke pomarudzić ... Chcę już ważyc poniżej 60 .. chce już widzieć efekty ... ale jak narazie to widze jak przytyłam od poprzedniego odchudzania ... :?
Spodnie już prawie spadające teraz są tak brzydko opięte (?) w pasie ... tz nie wciskają mi się ale widze że wczesniej wygldały ładnie, tak samo brzuszek ... juz prawie wychodziły mi kosteczki ... poćwiczyłabym i podietkowała jeshcze z miesiąc i myslę, że była bym juz nawet nawet zadowolona ....
Ale nie ma co płakać trzeba brać się do roboty ... mushę byż silna :!: :!: :!:
Hipciu, ja myślę, że nie ma co się przejmować tak bardzo... :D Ja też bym chciała być już szczuplutka i w ogóle, ale wkońcu pracowalo się kilka lat nad tą wagą to nie tak łatwo ją zgubić :P
ALE DAMY RADĘ :D
Zobaczysz :*:*:*:*:*:*
zgadzam się z Olcią, pracowało się na taki wygląd, to teraz trzeba trochę odpokutować ;) - ale niedługo ;) jeszcze troszke i wszystkie będziemy laski! :) bo komu ma się udac, jeśli nie nam? :lol:
Nam się musi udać :D
Hipcia:*
Nie załąmuj sie tak, napwno dasz rade:)
Ja mimo tego ze waze nieduzo (co jest dla mnie wlekim sozkiem) tez nie dokonca jestem zadowolona ze swojego wygladu. Nie chce wyjsc na histeryczke, albo nastepna glupią nastoletke ( o ktorych piszesz) Teraz duzo cwicze a z dietki powolutku wychodze ;-)
Dzis dobiłąm juz do 1700kcal :-)
Napewno osiegniesz sukces, daj sobie czas i nie trac wiary w siebie:)
Pozadrawiam:*
dziękujęę :*
Bardzo ładny cytat napisałąś u siebie na poscie .. i to podbudowało ...
Mam plan :!:
Zachwilkę napiszę sobie co mam jutro jeść na poszczególne posiłki .. o której godzinie i wystarczy się tego pilnować :!:
I teraz już nie będe pisać "mam nadzieję" Tylko wiem że mi się uda :!:
Odrazu naędzam się tym cała ..
tylko wiecie :?: Jakoś mi strasznie źle i płakać mi się kce :(
No zjadłąm tego ciasta .. ale jak juz zawale raz to późenij mi leci ..... uUUuuu szybciutko :?
Więc postanowiłam ... mushę zobaczyć pogodę na jutro :!: I jeśli będzie cieplutko to jadę na działeczke się opalać, a jeśli nie zbyt ciepło lub deszcz to sprzątanko domQ a popołudniu do Natali (mojej psiapsióleczki :*)
Mushę powoli myśleć jak mam przetrwać sobotke ... pefnie pojadę pomagać na działce pomagać przy budowie, ale mushę mamcie jakoś na zakupki namówić ... może się uda ..
No a wracając do dzialkii to tam cały czas biegam może wezme se skakanke :?: Ale nosze tam cegły i w ogóle ...a najfajniejsze jest to że tam jakoś mi się nie kce jeść ... :D
no odbra idę kombinować ...
Qrcze nie ma nikogo w domQ i se myślę może poćwiczę ale nie minęły 2 godziny od ostatniego posiłku :?
no nic zmykam
Papapa :)
No ja jutro tez na bank bede cwiczyc !! juz to sobie obiecalam :] a jak zaszaleje z czekolada to ide biegac ... tak ma byc i koniec ( w sumie to juz sie umowilam z kolezanka do miasta i zapewne bez lodow sie nie obedzie, ale najwyzej kosztem obiadu)
Oh jakie rygory :wink:
Ale przecież już wychodzisz z dietki... I tak schudniesz ...
Ale jak uważasz :)
Ja dziś postanowiłam zrobić wstęp w dietkę taki poważniejszy ...
Wczoraj koleżance wspomniałam coś o cieście że zrobiłam je dla mamy ... a ona do mnie powiedziała "Nie jedz bo znowu będziesz gruba" ... nieby to było na żarty ale jak sobie teraz przypomne to mi smutno sie robi :!: Ale i mam motywację ... Ale po mimo tego i tak ją kocham ... wiem, że jestem gruba a ona przynajmniej tego przedemną nie ukrywa ...
Miałam dziś nic nie jeśc ale tak myślę że może jednak zjem śniadanie ... Pojadę zaraz do natalki a jak wrócę to poćwiczę ... Bo jakoś teraz mi się nie kce .. Przepraszam :)
Tak sobie myślę, że jak schudnę t by się wiele zmieniło w moim życiu ... Napewno częscej bym chodziła na zakupy :wink: Ale jak powiedziałam kiedyś Natalce to co przed chwilą napisałąm, to ona powiedziałą że tak mi się tylko wydaje ... i że raczej nicby się nie zmieniło tylko tyle, że nosiła bym mniejsze ubrania ... :| MOże i ma rację ale nawet dla tego mam chęć schudnąc ...
A jeśzcze mushę coś napisać bo mi to spokoju nie daje !
Kiedyś jak zaczynałąm dietkę, to wiedziałąm że mam jeśc 1000 kcal i wteyd nie przestrzegałam godz jedzenia, nie bawiłam się kiedyś że to moge tego nie mogę tylko jadąłm sobie na co miałąm ochotke, ćwiczyłam wieczorem, a teraz naczytałam się jakiś pisemek, i dowiedziałam się że lepiej ćwiczyć rano czego ja osobiście nie lubię, należy przestrzegać godz jedzenia .. co też mi zabardzo nie pasuje... a no i najważniejsze że mushę ćwiczyć co najmniej 30 min ... Kiedyś jak mi się nudziło to sobie zabiegłam do kuchni (bo tam ćwiczę zazwyczaj jak domownicy przebywają w domQ) i robiłąm sobie brzuszki, za jakiś czas znowu tam pobiegne i ABS ...
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: