Siemka!
Minęły 2 tygodnie jak sie odchudzam. Zmniejszyłam posiłki codzień ćwiecze z kasetą video, jeżdze na rowerku, robie brzuszki i chyba jestem szczęśliwa bo waga wzkazuje o 3 kg mniej. Moze to mało może dużo zawsze jest coś. Nie zawsze tak było miałam wiele kryzysów, no bo jak czuje sie człowiek gdy widzi rodzine wcinającą schaboszczaka, a sam ma grejpfruta z jogurtem. Ale....
Dziś ide na impreze i nareszcie bede mogła pokazać mój brzuszek, pokręcić bioderkami. W takich momentach czuje że te wszystkie wyrzeczenia miały sens. Bede w nich dalej trwac, bo do wakacji wbrew pozorom nie daleko. Pozdrawiam wszystkich i zachecam do pisania do mnie. Czasem rozmowa, e-mail moga naprawde pomóc. Buzka ))))