Jak było, jak jest, jak... będzie?
Chyba chciałabym się przedstawić tak trochę bardziej dogłębnie... Zawsze z wszystkimi problemami byłam sama, więc może chociaż tym będe mogła się podzielić.
Tak jak już pisałam przy temacie dla 'nowych' na forum mam na imię Karolina, mam 16 lat, mieszkam na Śląsku. To chyba nie był aż taki przypadek, ze tutaj wpadłam, bo nadwaga jest moim problemem od zawsze. W podstawówce nie obyło się bez docinków ze strony rówieśników z tego powodu, z kolei w gimnazjum docinków nie słyszę, ale czuję się gorsza od innych... Wielu rzeczy sobie odmawiam, bo nienawidzę własnego ciała. Od jakiegoś czasu próbuję podejść poważnie do tematu odchudzania i zobaczyć jakieś efekty... Od chyba 1,5 roku moja waga stała w miejscu - 74,5kg pry wzroście 1,62m. Dzisiaj wyniosła 76kg :? niestety. Brakuje mi mobilizacji. Wiem, że trzeba sie ostro wziaźć w garść, przykład mam w domu... Moja mama miała sporą nadwagę, w ciągu 2-óch lat schudła 25kg.
Od dzisiaj próbuję ponownie. Staram się jeść mniej, więcej owoców, ok. 1000-1400kcal. Ponadto gimnastyka... Juz mnie mięśnie bolą po dzisiejszej :wink: No i nie jem po 18. Do końca wakacji jest sporo czasu, chciałabym przynajmniej parę kilo zrzucić do tego czasu.
Wystarczy mi zejść do 60kg. Nawet nie wiecie jak nierealne mi się to wydaje...
Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że ktos tutaj wpadnie :)