hehh no nie wiedział.. ale jak po jakimś tygodniu się zorientował że mam w uchu "coś czego wcześniej chba nie miałam" to nie wdawał się zły - zachwywal sie nawet tak jakby mu się ten moj kolczyk w pewnym sensie podobał...
tylko cały ból polega na tym ze jemu nei da się nic wytłumaczyć bo ON JEST LEKARZEM I ON WIE LEPIEJ I JAK NIE WYJMĘ TEGO KOLCZYKA TO GROZI MI AMPUTACJA UCHA (szkoda że nie całej głowy od razu...)
co to jest rivanol?
Ja codziennie przemywałam sobie to wodą utlenioną... tak sobie myślę, bo niby nie powinnam chodzić na basen przez pierwsze pół roku.. a ja zaraz w tydzień po przekłuciu poszłam popływać- może to dlatego tak mi się to teraz papra...![]()
Pójdę jutro do tego studia piercingu.. zobaczymy.. hehh ja nie chcę się pozbywać tego kolczyka, tak się już do niego przywiązałam.. to taki mój mały przyjaciel! (ale to głupio brzmi.. no ale tak jest!)![]()
a i z dietą też mi się nic nie udaje. jest naprzemian: jeden dzień 500kcal, kolejne dwa po 5000kcal. czuję się źle, źle wyglądam, ważę za dużo, wszystkie spodnie mam za ciasne... i nie umiem wrócić na superudaną dietę, tak jak przed wakacjami. to niby tylko głupie 5kg a tak ciąży że nie mam ochoty na nic:/![]()
POZA TYM przecież jak ja wyjmę tego kolczyka to będę chodziła z taką ogromną dziurą w uchu?! no way... ten kolczyk jest gruby, dziurka bedzie makabrycznie wielka!!
Zakładki