super że już jesteś , to dobrze że wszystko poszło OK, nie szalej najpierw się wzmocnij a potem wróć do diety, osłabionego oragnizmu nie mozna katować ale tez nie opychaj się bo też go osłabia
buziaczki :D :D :D :D
Wersja do druku
super że już jesteś , to dobrze że wszystko poszło OK, nie szalej najpierw się wzmocnij a potem wróć do diety, osłabionego oragnizmu nie mozna katować ale tez nie opychaj się bo też go osłabia
buziaczki :D :D :D :D
:D :D :D Nawet nie macie pojecia jak sie ciesze ze jestescie!Dzieki za odwiedziny i slowa otuchy.Jesli chodzi o odchudzanie to przeciez nie powiedzialam ze rzucam to w cholere...Na razie jednak przy tej ilosci lekarstw ktore biore,musze bardziej uwazac na to zebym jadla niz na to zebym nie jadla.Oczywiscie swieta i rekonwalescencja czekoladowa sie skonczyly :wink:
Dzisiaj weszlam na wage i...96,0kg !Oczywiscie przesuwam z radoscia suwaczek.
Jestem oczywiscie na zwolnieniu,ale nie mam specjalnie sily na siedzenie przy komputerze,wczoraj obiecywalam sobie przestudiowanie waszych watkow,ale spalam prawie cale popoludnie,potem film w TV i ...znowu spanko...Dzisiaj juz zaplanowalam tyle rzeczy zrobic ze chyba znowu nie bede miala czasu ...No coz - zostawie sobie to na pozniej-ale napewno przeczytam wszystko.
Caluje wszystkie :D
Tygrysku, widać jesteś jeszcze słaba po szpitalu, nabieraj sił. Tylko nie prześpij całego życia!!!!.
A komputer to może do łóżka niech ci przyniosą, będziesz mogła z nami rozmawiać cały czas.
Serdeczności CELA
Tygrysku, zostałeś zdemaskowany - masz zwolnienie, to spotykaj się z nami jak najczęściej! Powrotu do formy ( no zdrowia też, ale przecież już lekarze dali Ci trochę? :D )
Tygrysku , narazie nam zdrowiej, a później przypilnujemy ciebie :lol: :lol: , żebyś nam czasem nie dojadała :lol: :lol: , a ile masz wolnego :?:
A nie mówiłam :P dogonisz mnie tygrysku szybciej niż myślisz :P :D :evil:
:D Mam wolne na razie do 1.05 tak na wypis ze szpitala,ale jutro ide do mojego lekarza rodzinnego wyzebrac jeszcze tydzien :wink: Nie zebym sie migala od roboty ale nie czuje sie jeszcze na silach zeby wrocic i normalnie funkcjonowac w pracy,zwlaszcza ze u nas mlyn straszny i trzeba byc w 100%gotowym .Prawde mowiac zdziwilam sie jak zobaczylam na wypisie ze szpitala tylko tydzien :shock: -ale pomyslalam sobie ze oni lepiej sie na tym znaja...teraz dochodze do wniosku ze nie...I nawet glupio sie czuje ze bede musiala isc prosic o zwolnienie...chociaz czuje ze nalezy mi sie jak psu kosc(ja znowu o jedzeniu...hihihi)Taki czlowiek glupi-inni ciagle chodza na chorobowe,a ja nawet jak jestem chora to mam opory i wstydze sie jak dziecko prosic o pare dni wolnego...
Jezeli chodzi o diete-to jej nie trzymam,bo na razie... nie chce mi sie jesc.Wogole nic mi sie nie chce...Ani komputer,ani TV,ani ksiazki,ani robienie czegokolwiek...Chodze po domu i gdyby nie to ze dzieci maja ferie i bawie sie z nimi troche(puzzle,klocki itp)to chyba ciagle bym spala.W dodatku przyplatal mi sie katar a to z nieczynnym nosem jest problem-wierzcie mi :evil:
Na dzisiaj to tyle-ide do lozka,moze przespie ten katar....
Spanie to super dietka- nie czujesz głodu, możesz go przespać :D :wink: A kilogramki lecą w dół :wink:
Koleżanka po podobnym zabiegu trzy tygodnie dochodziła do siebie, z tym, że była cierpiąca, bardzo bolał ja nos :(
Zdrowiej tygrysku, spij ile sie da :D
witaj tygrysku--
tyle w życiu problemów a tu jeszcze choróbska sie czepiaja ,jakie to niesprawiedliwe.
Ja ciebie rozumiem -bo doba jest za krótka ,zeby ze wszystkim sie wyrobić .
ja tez musze wybrać albo ciekawy program w telewizji,albo komputer
nie mówiąc juz ,ze nieraz człowiek gazeciore tez chce przegladnac ,
Rany -taka technika a czasu coraz mniej :roll:
:lol: udanego,slonecznego weekendu zycze :lol: