-
Witaj batorku
Wcale nie czuję się urażona .Nie zalecam taż diety poniżej 1000 kal (czyli mniej niż metabolizm spoczynkowy).
Catła tajemnica odchudzania , to kwestia tego co zjemy w graniczch tego 1000.
Jak zapewnić sobie odpowiednią ilość białko ( o mięsie pisałam , nawet chuda wieprzowina zawiera tłuszcz ,hormony i antybiotyki .70% światowej produkcji antybotyków dodawane jest do pasz),witamin i minerałow.
Efakt JOJO , który występujew 99% przypatków odchudzania nie jest winą odchudzających się ( prowadzi do załamania, braku wiary w siebie, rezygnacji z kolejnej próby ) tylko tego co stało się z naszą zywnośćią i a co najgorsze ,kolorowe czsopisma dla kobiet prześcigają się w różnorodnośći diet .Jeżeli choćiaż połowa znich byłaby skuteczna to nie ogłoszono by światowej epidemi otyłości i chorób cywilizacyjnych (cukrzyca,choroby układu krążenia , alergi i nawotwory), które powstają na bazie otyłości i złego odżywiania.
Dość tych smutnych faktów .
Ja wiem jak można zdrowo schudnąć i utrzymać wagę przez wiele lat.Mam na dowód siebie (poziom tkanki 28% , mogłoby być mniej , ale też jestem lakomczuszek :oops: ), męża kóry mająć let 40 ważył 100kg , a dziś w wieku 52 waży 76 kg (tkanka tłuszczowa19%, męszczyżni mają inne normy) i na badaniach dla 50- latków miał takie wyniki , że lekarze nie chcieli uwierzyć.
Moja 17 córka 53 kg (tkanka 24%) .Ja piszę tylko z własnych doświadczeń prywatnych i zawodowych.Nie ma diety cud jest tylko zdrowe odżywianie , a to wymaga wiedzy praktycznej nie samej teorii.
pozdrawiam Cię bardzo gorąco w te zimne dni i życzę samych sukcesów w dietkowaniu.
-
MAM WIELKĄ PROŚBĘ :!: PO ROZWAŻANIECH Z BATORKIEM DOSZŁAM DO WNIOSKU :
* ZACZYNAM ODCHUDZANIE :oops: :oops: OJ, OJ DAWNO TEGO NIE ROBIŁAM. :o
POWIEDZCIE JAK ZROBIĆ TAKI SUWACZEK :?: :?: :?:
WIEM ŻE NA WADZE TO MOŻE BĘDZIĘ 2-3 KG , ALE JUTRO SIE POMIERZĘ I ZACZENAM
WYPISZĘ WSZYSTKIE POTRZEBNE DANE :lol: MÓJ CEL TO 24% TKAMKI TŁUSZCZOWEJ ( DZIŚ 28%)
JESZCZE NIGDY TAK SZCZYPŁA NIE BYŁAM :lol:
Z WASZA POMOCĄ NAPEWNO SIE UDA , ALA BĘDE SZPRYCH NA WAKACJE :oops:
-
WITAJ ELU....
PRZECZYTAŁAM CIĘ OD DECHY DO DECHY , ALE MAM JUŻ SWOJE LATA I NIE WSZYSTKO JEST DLA MNIE WAŻNE.ZANIM POPROSZE CIĘ O WYLICZENIE NAPISZĘ TROSZKIE O SOBIE.
JESTEM NA DIECIE 1000 KCAL ,ALE MAM TRUDNOŚCI DO NICH CODZIENNIE DOTRZEĆ.NAJCHĘTNIEJ JEM OWOCE .
BRAK COŚ MI APETYTU.KIEDYŚ JADŁAM DUŻO ALE SŁODYCZY.
ĆWICZE RANO STEPER 30 MINUT ,PO POŁUDNIU 60 MINUT ROWER 20 KM/GODZ.DOKŁADAM ĆWICZENIA ROZCIĄGAJĄCE I ROZGRZEWKOWE.
OSTATNIO CO DRUGI DZIEŃ RANO NIE MOGĘ DOKOŃCZYĆ STEPERKA ,ROBI MI SIĘ SŁABO ,I CZUJĘ JAK BYM MIAŁA ZA CHWILĘ ZEMDLEĆ.
NAPISZĘ ŻE RANO ĆWICZĘ ZAWSZE NA CZCZO.
PIŁAM DO TEJ PORY 1/5 LITRA WODY,1/5 LITRA HERBATKI ZIELONE I CZERWONE,NA CZCZO WODA Z PÓŁ CYTRYNY.KAWA Z MLEKIEM ALE ZBOŻOWA.
:arrow: OTO MOJE DANE
:arrow: WZROST 154 CM
:arrow: WIEK 55 LAT ( KOŃCZĘ 1 LIPCA)
:arrow: WAGA OBECNIE 68,5 KG
ZALICZYŁAM JUŻ NIE JEDNO JO-JO.
TERAZ JEST TO JUŻ ZMIANA ŻYWIENIOWA NA RESZTĘ ŻYCIA.
TYM RAZEM ODCHUDZAM SIĘ OD 27 GRUDNIA 2005 OD WAGI 79 KG.
NA FORUM JESTEM OD 1 STYCZNIA 2006 Z WAGĄ 76 KG.
OSTATNIE KILKA DNI UMIEJSZYŁAM HERBATKI I RAZEM PIE2 I PÓŁ LITRA NAPOI.
PROSZĘ NAPISZ WSZYSTKO CO POWINNAM WIEDZIEĆ O SOBIE I ROBIĆ BYM NIE MUSIAŁA ZALICZYĆ JO-JO.
ZAPOMNIAŁAM DODAĆ ŻE CHORUJĘ NA CUKRZYCĘ ( OBECNIE JESTEM NA TABLETKACH),MAM CORY KRĘGOSŁUP,POCZĄTKI WIEŃCÓWKI.
http://republika.pl/blog_yo_426881/974334/tr/8_1_.gif
-
Elu, dziękuję za wyliczenia, osobiście nie jestem zwolenniczką suplementów i środków dietetycznych- a przerobiłam już różne- zawsze tylko w różnym czasie następował efekt jojo. Ale podajesz też różne ciekawostki i z tych chętnie skorzystam. Pozdrawiam :D
-
DZIĘKI ZA ZAUFANIE POSTARAM SIE POMÓC :lol: hiiii
Zacznę od tego , ze jesteś ZUCH DZIEWCZYNA :!:
Naprawdę jestem pełna podziwu mam 17 lat mniej i nie wiem czy dałabym rady tak
ćwiczyć .jesteś niesamowita :lol:
Jeszcze jedno nasz 55 lat , a ja kiedyś usłyszałam na szkoleniu , UWAGA
WIEK ŚREDNI DLA KOBIET TO 60 - 80 LAT i co ty na to?
Jesteś jeszcze bardzo ,bardzo młoda :oops:
Odnośnie diety owocowej napewno jest zdrowa i nie możesz sobie zaszkodzić owocami.
słabniesz z powodu braku białka , w owocach go nie ma.
Przy Twoich problemach zdrowatnych najwazniejsze jest prawidłowe odzywianie.
Białko jest głównuym składnikiem budowy każdej naszej koórki , więc dostarczanie go w odpowiednich ilościach to podstawa zdrowia. zdrowa komórka - zdrowe serce, narki , żyłyi ,itd.
DZIENNE ZAPOTRZEBOWANIE NA BIAŁKO 84 gramy na dobę
Bardzo ważna sprawa nie wiem jak wyliczacie sobie biało .
napisz prosze jeśli to robisz . Cały czas się nad tym zastanawiam, bo np. w 100 gramach chudego twarogu jest tylko 13,5 grama białka .Czy tak to liczycie?
Twój METABOLIZM SPOCZYNKOWY WYNOSI 1126 kal
Przy tak intensywnym ćwiczeniu jeżeli będziesz jadła 1000 kal , a w nich 84 gramy
białka nie będziesz słabła .
odnośnie picia to taż należy Ci sie wielka pochwała , wróć jeśli mazesz do 3 litrów.
Ja bym tylko ograniczyła cytrynę .Może dodatkowo zakwasić organizm.
Woda z cytryną jak najbardziej , ale to smaku , zeby nie była bardzo kwaśna.
Masz bardzo dobry wynik jesli chodzi o ilość kilogramów ( 10 ,5 ) , to rewelacja , tylko bez suplementów
(odpowiednio dobranego białka, witamin i minerałów) raczej trudno utrzymać wagę,
jak widzisz sama masz świetny efekt wagowy tylko zaczyna brakowac ci sił .
Pisałam wcześniej , ze jezeli brakuje białka w pożywieniu to
* najpierw jest pobierane z włosów, paznokci , skóry
* następnie z miesni , ale tez do " bezpiecznej" dla nich granicy ( słabe mięśnie brak siły)
* narzady wewnetrzne (poważne zagrożenie dla zdrowia nawet dla osób młodych i zdrowych )
Bardzo dobrze , że pijesz tyle płynów , bo to powoduje oczyszczanie całego organizmu, a co ważniejsze dla ciebie oczyszczanie naczyń krwioniośnych , rozrzedza krew.
Cieszę się , ze postanowiłaś na trwałe znienić nawyki żywieniowe , to z pewnością
poprawi Twój stamn zdrowia .Tylko bądz cierpliwa ten proces musi potrwać.
Wejście na forum , to też świetna decyzja dziewczyny mają tyle ciepła , a wsparcie
jest w tak bardzo potrzebne.
Na dziś wystarczy , bo ja jak zaczynam o zdrowiu , to nie mam opamietania.
pytaj jak coś pominełam lub coś bedziesz chciała wiedzieć
-
do matkamafii
Ciesze się że jestem pomocna . Jak tylko potrafie chetnie odpowiem.
znalazłam dziś fajny artykół o odzywianiu lekarza nominowanego do Nobll,
zajmuje sie odżywianiem.Postaram sie jak najszybciej go zeskanować.
Dużo tam ciekawosrtek.
Oczywiście , że nie każdy musi być fanem suplementów.
-
Witaj Ela, na pierwszej stronie diety jest strażnik wagi możesz sobie założyć, bądz też, zobacz sobie na tej stronie, tam masz ładnie wytłumaczoen :lol: :lol:
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...er=asc&start=0
Życzę przyjemnego dnia :lol: :lol: :lol:
-
WITAJ ELU......
NORMALNIE SIĘ CZERWIENIE :oops: :oops: TAK MNIE WYCHWALASZ.
BARDZO SERDECZNIE DZIEKUJE ZA TWOJĄ OPINIĘ.
WEZMĘ SIĘ OSTRO ZA LICZENIE BIAŁKA MUSZĘ JEŚĆ GO 84 G.
POSTARAM SIĘ Z CAŁYCH SIŁ.WSZYSCY MNIE PODZIWIACIE ,A MNIE JEST GŁUPIO.
JESTEM SZCZĘŚLIWA ŻE ZA WYJĄTKIEM BIAŁKA NIC ZŁEGO U MNIE NIE WIDZISZ .
WIESZ JA JEM TWARÓG,JOGURT, SER,SZYNKIE,MAŚLANKIE,KEFIR,PIERŚ KURCZAKA,RYŻ BRĄZOWY,ALE NIGDY NIE LICZYŁAM BIAŁKA .
JESZCZE ELU JEDNO ZAPOMNIAŁAM CI NAPISAĆ.RAZ W TYGODNIU ZATRZYMUJE MI SIE METABOLIZM, ALE IDE WTEDY 2 RAZY DO KIBELKA.CZY TO JEST WPORZĄDKU :?: :?: :?:
OD DZIŚ ZACZNĘ TO ROBIĆ.
http://republika.pl/blog_vj_560243/1...whitetiger.gif
ON BĘDZIE MNIE PILNOWAŁ BYM LICZYŁA BIAŁKO.
-
Elu, Batorek ma rację. Spoczynkowa (czy podstawowa) przemiana materii to jedno, a zapotrzebowanie kaloryczne organizmu to drugie. Podstawowa przemiana materii dotyczy hipotetycznej osoby, która leży i nic nie robi i jest to energia potrzebna na utrzymanie stałej temperatury ciała, pracę organów wewnętrznych itd. W momencie jak człowiek wstaje z łóżka zaczyna się ponadpostawowa przemiana. Mieści się ona w granicach: 500-800 kcal. I do tego zapomniałaś dodać najważniejsze: wysiłek fizyczny to kolejny element, który należy dodać do dziennego zapotrzebowania. Więc policzmy na przykładzie osoby ważącej 68 kg i mającej 50 lat.
1. Podstawowa przemiana materii: masa ciała razy 19,2 = 1305 kcal
2. Ponadpodstawowa przemiana materii: 500-800 kcal (najniższe jak ktoś np. pracuje w kiosku i nigdzie nie wychodzi, nawyższa jak ktoś bardziej biega przez cały dzień pracy). Wliczone w tym elemencie są dojazdy do pracy i w ogóle cały ruch w ciągu dnia.
Czyli mamy w sumie zapotrzebowanie dla tej hipotetycznej osoby w granicach 1800 kcal. I jeśli nie ćwiczy dodatkowo, to jedząc 1800 kcal dziennie nie będzie chudła, ani tyła. Jeśli zmniejszy ilość jedzonych kalorii, to będzie chudła. A to, w jakim tempie będzie gubiła kg zależy od przyjętego deficytu kalorycznego. Jeśli będzie jadła 1000 kcal to dzienny deficyt w wysokości 800 kcal i będzie gubić około 1 kg tygodniowo. Jeśli deficyt będzie mniejszy, to wolniej. I tyle.
Jeśli do tego doda ćwiczenia fizyczne, to one podwyższają zapotrzebowanie kaloryczne organizmu, dzięki czemu łatwiej osiągnąć ujemny bilans kaloryczny (różnica między kaloriami spożytymi a zpotrzebowaniem musi być ujemna, jeśli chcemy chudnąć).
A efekt jojo jest wtedy, jeśli nie pamięta się o fakcie, że ZAPOTRZEBOWANIE ORGANIZMU NA ENERGIĘ ZALEŻY GŁÓWNIE OD TEGO, ILE WAŻYMY. JEŚLI CHUDNIEMY, TO ONO SIĘ ZMNIEJSZA!
Elu, jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że dzielisz się swoją wiedzą tendencyjnie, po to, aby wplatać gdzie tylko można papki z firmy H. Jedzenie kosmiczne? Owszem, ale tylko na pewien czas. Mówisz, że wyliczysz wirtualnie każdemu toksyny w jego organizmie....Toż to kompletna bzdura. Ich ilość zależy od miejsca, w którym dana osoba mieszka, jej wieku, płci, sposobu żywienia oraz cech osobniczych.
I jak możesz wyliczać komuś podstawową przemianę materii mówiąc, że to zapotrzebowanie energetyczne. Z tego, co pamiętam wyliczyłaś około 1300 kcal i sugerowałaś jeść mniej o 500-800 kcal? Chcesz, żeby ktoś wyniszczył swój organizm?....Nie można jeść mniej, niż 1000 kcal!!!!
Kończę i pozdrawiam,
-
Dzięki Aju za poparcie. Też mam jakoś nieodparte wrażenie, ze Ela podprowadza nas jak te cielęta pod produkty firmy H. Ja się oczywiście nie dam, Ty też, ale jak widać sporo kobitek uwierzyło, moim zdaniem w dość nieprawdopodobne wyliczenia. Pewnie Ela ma jakiś kalkulatorek firmy H, pewnie nawet wierzy w te wyliczenia. A i niektóre kobitki uwierzyły!!! To dopiero!!! I jeszcze proszą o więcej!!! Dziewczyny, pomyślcie, no jak na podstawie wzrostu, wagi i wieku można wyliczyć to co wylicza Ela? Jasnowidzka jakaś?
-
Witaj Elu!
Wypowiedź swoją kieruję do wszystkich, do niedowiarków i wierzących.
Nie znam Eli i nie wiem co sobą reprezentuje. Ale zapoznałam się z jej artykułem i w pełni podzielam jej zdanie. Aby to zrozumieć należy zapoznać się z wypowiedziami profesora światowej sławy Michała Tombaka. Obie wypowiedzi, choć różnią się, a jednak coś mają wspólnego.
I tu niestety, nie pochwalam Eli. Jesteś mądrą dziewczyną (kobietą) a moim skromnym zdaniem popełniasz błąd stosując z lenistwa, nie zwykłe śniadanie, a koktail.
Bo przecież jedzenie to rozkosz smaku, zapachu.
Ja staram się jeść swoje warzywa, zioła wędliny, mięso i jeśli mam ochotę na coś innego po prostu kupuję ze sklepu. Nie twiedzę, że to kupne ze sklepu jest zatrute. Bo tak naprawdę nie jest trucizną. Trucizną dla człowieka jest to, co zjemy w nadmiarze, a nie w rozsądnej ilości.
My musimy nauczyć się zdrowo żyć i odżywiać się. To chyba jest najważniejsze.
A wracając do roli białka w pożywieniu.
Najbardziej utkwił mi w pamięci reportarz "sprawa dla reportera" w telewizyjnej dwójce, jak młoda dziewczyna przygotowała potrawy wszystko ważąć. Ona wychodziła z choroby (bo tak można nazwać jej stan). To koszmar, jeśli będzięmy wszystko ważyć i jeść tylko to, co jest wyliczone.
Bo ja nie wiem, jak miałabym jeść, ustalać posiłki i wyliczając każdą jedną rubryczkę, co w danej chwili mogę zjeść. I czy przypadkiem, nie przekroczyłam dziennej dawki np. tłuszczy. Przez jakiś czas będę ważyć i potem zamiast ograniczyć ilość, będę zastanawiać się ile to ma kalorii. Czy to nie jest troszkę chore?
I nic tu nie piszesz o jednym, kochana Elu. Białko jest w mleku, bardzo je lubię, a co z kazeiną. W naszym wieku tj 40-50 lat należy ograniczyć spożywanie mleka do niezbędnego minimum. Powyżej 50 lat nie powinno się go pić.
A ja nie preferuję picia koktaili, żadnych robionych dodatków.
Więc jak według Ciebie, to wszystko połączyć. Dobre z pożytecznym. No i nie wpaść w taki dołek jak opisałam o tej dzieweczce.
Zresztą, przeczytałam kilka wątków, tutaj na forum nastolatek i ........
Co o tym sądzisz?
Pozdrawiam wszystkich :D :D :D :D :D :D
-
KOCHANE -PO TAKICH DYSKUSJACH ZASTANAWIAM SIE CO JEST DOBRE A CO ZLE. JESTESMY PO TO BY POZBYC SIE NASZEJ NADWAGI I,POPRAWIC NASZE FIGURY,CIESZYC SIE ZYCIEM :D
PO POBYCIE TU W DIETCE ,SZUKANIU ROZNYCH INFORMACJI BO JESTEM LAIKIEM / MOZE JESTEM IGNORANTKA/WIEM TYLKO JEDNO:
1.NIE MA IDEALNEJ DIETY DLA MNIE - CHYBA ,ZE MOZE POD OPIEKA LEKARZA I SYSTEMATYCZNYCH CWICZENIACH / OSRODEK A PO POWROCIE -JO-JO/
2 . WSZYSTKIE OPISY I DIETY SA FANTASTYCZNE I OPARTE NA NAUKOWYCH PODSTAWACH -ZGADZAM SIE Z TYM -CO POMAGA INNYM MNIE MOZE ZASZKODZIC :!:
3. PREPARATY TO CHEMIA A JEJ MAMY CHYBA JUZ WYSTARCZAJACO DOSC.
4. JEST W DIETCE WIELE WSPANIALYCH DZIEWCZYN ,KTORE MAJA DUZA WIEDZE I W TYM PRACUJA ALE JA BYM CHCIALA ABY PODAC NIE WYLICZANKI CZEGO I ILE BO TO MOZNA NA PODSTAWIE WZOROW POOBLICZC ALE KONKRETNE PRZEPISY DIETETYCZNEGO JEDZONKA / BYWAJA TAKIE OPRACOWANIA W NECIE ALE ILE SIE TRZEBA NASZUKAC/ .
5. NASZ PROBLEM POLEGA NA BRAKU PRAWIDLOWEGO ZYWIENIA -POKUTUJE POLSKA TLUSTA KUCHNIA, MALA ILOSC ZJADANYCH WARZYW I RYB.
6. KAZDA MA Z NAS INNY ORGANIZM INNA BUDOWE . CHYBA TU NIE CHODZI O SZYBKI EFEKT - TYDZIEN MIESIAC -SUKCES BO SCHUDLAM ALE CHYBA O TO- BY NA STALE ZMIENIC ZYWIENIE ABY BYLO ZDROWE DLA NASZEGO / MOJEGO ORGANIZMU / NIE SIEDZIEC ,SPAC , BIEGAC Z MIOTLA ,STAC PRZY GARACH ALE ZACZAC CWICZYC SYSTEMATYCZNIE,SPACEROWAC "I NIE KATOWAC SIE" ALE BY TO WESZLO W NAWYK I SPRAWIALO NAM PRZYJEMNOSC .
7. NIE MOGE JESC CZY CWICZYC JAK MLODE SPRAWNE OSOBY TYLKO MUSZE BRAC POD UWAGE SWOJE ZDROWOTNE IMOZLIWOSCI.
NAPISALAM SIE A NAPISALAM :!: ALE TAK MYSLE I TAK CZUJE :!:
KONKRETNY PRZYKLAD:
KASZA TYLE CAL A MALE IG TO CO JESC CZY NIE -LICZYC CAL CZY BRAC POD UWAGE IG :!:
LUBIE PIEROGI A KTOS PISZE "TO BOMBA KALORYCZNA"
I TU JEST WIELKA POTRZEBA KONKRETOW JAK ZJESZ TO- TO MUSISZ JUZ ZJESC TYLKO TO A BEDZIE DOBRZE :!:
CZYTAM CO PISZA DZIEWCZYNY O TYM CO JEDZA W MOIM ODCZUCIU TO GLODOWKA :!:
NAUCZYLAM SIE TU JUZ JEDNEGO I DOCZYTALAM - SCHAB TAK ALE PIECZONY - WAZE O ILE GO JEST NA 100G . I TO JUZ WIELKA ZMIANA W MOIM ZYWIENIU :!: TZ JEM TYPOWEGO SCHABOSZCZAKA ALE NIE JEM GO TAK CZESTO JAK KIEDYS IWOLE UPIEC BO MOGE GO ZJESC NA ZIMNO CZY NA CIEPLO :!:
DZIEKI ,ZE JEST DIETKA BO MOZNA WIELE CIEKAWYCH INFORMACJI UZYSKAC ,WYMIENIAC POGLADY ALE ISTOTNE SA JEDNAK KONKRETNE PRZYKLADY :!:
PRZEPRASZAM ALE JAK JEST COS INTRYGUJACEGO TO PISZE. POZDRAWIAM CIEPLUTKO :D
http://sirmi.ic.cz/kytka/8.gif
-
Witaj ELa ,jezeli rzeczywiscie praktycznie uczysz zmiany nawykow zywieniowych to chylę przed Toba czolo :lol: tylko , ze jest wiele szkol i światopogladow jak powinnismy sie odzywiac a Herbalife jest jedn,a z nich. Druga sprawa, metabolizm kazdego z nas jest inny i nie wystarczy oprzec sie na tabelach , wyliczeniach i wykresach. Pozdrawiam 8)
-
Aia
Wielkie dzięki za tak dokładne wyliczenie i wyjaśnienie zagadnienia.
Muszę przyznać,że od kilku dni mam tyle pisania.Nie zdążyłam się za do zabrać.
Jestem ci bardzo wdzięczna, że tak dokładnie,to wyjasnuiłas.:D
Nie pozostało mi w tej chwili nic poza podaniem przeliczników.
Metabolizm spoczynkowy, czy jak wolisz podstawowa przemiana materii ( MS)
Można wyliczyć z wagi, wzrosty, wieku, i płci, zapotrzebowanie na białko również
Nawet bez urządzenia, które mam z najnowszej książki na temat odżywiania.
Publikowane są tam wyniki i wnioski ostatnich badań z dziedziny odżywiania.
Prowadzone w Centrum Odżywiania Człowieka na Uniwersytecie Kalifornijskim (UCLA)
„DIETA LOS ANGELES” dr David Heber
Nie polecałam nikomu jedzenia poniżej 1000 kal. zbyt szanuję swoje i cudze zdrowie.
Jeśli czytałaś, to napisałam wyrażenie, że tylko wyliczenia bewika mają100% dokładność,ponieważ podała mi % wartość tkanki tłuszczowej. Z tym wskaźnikiem można wyliczyć wszystko dokładnie.Pozostałe mają wahania 2-3 kg.
Obliczenie dziennego zużycia kal. jest następujące (wiek nie ma tu nic do rzeczy)
Przykładowe wyliczenia:
*dla osób min. ruchu ( praca siedząca, brak ćwiczeń)
Kobieta wzrost160, waga 75 kg BMI = 29,4; MS 1256 kal.
Zapotrzebowanie na białko 98 gram
MS 1256 kal. x 1,2 (wskażnik) = 1507 kal.
*dla osób średni wysiłek fizyczny (praca w sklepie, ćwiczenie 2-3 razy w tygodniu)
MS 1256 kal. x 1,4 =1758 kal.
*dla osób z wysokim zużyciem kal. ( instruktor fitness, listonosz, ćwiczenia 3-5 razy w tygodniu)
MS 1256 kal. x 2,0 = 2512 kal.
Jeżeli chcemy chudnąć 0,5 kg na tydzień ujemny bilans kaloryczny powinien wynosić 400kal.
Jeżeli chcemy chudnąć 1 kg na tydzień ujemny bilans 800 kal
Warunkiem zdrowej diety jest dostarczanie białka , witamin i minerałów czy w to wierzymy ,
czy nie , bo zdrowie i zabezpieczenie się przed efektem JOJO , to kwestia prawidłowo przeprowadzonego programu odchudzania , w nie wiary w tę czy inną metodę.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za pomoc.
-
Psotulko,masz racje :lol: :lol: jest tyle roznych diet i opinii na temat zywnosci, ze naprawde trudno sie w tym wszystkim znalesc :lol: Ja nigdy nie liczylam bialka,ani tluszczu w pokarmach,a teraz wychodzi na to ze trzeba bedzie sie nauczyc i latac z waga..... no zwariowac mozna :lol: :lol:
Najlepiej to ulozyc sobie wlasny jadlospis, z produktow ktore sie lubi uwzgledniajac ogolne zasady zywienia.
Ela :D TY wazysz 47kg i masz zamiar sie odchudzac :?: Nic juz nie rozumiem, bo dopiero pisalas,ze pijesz koktajle i dzieki nim utrzymujesz wage. :roll: :roll:
Pozdrawiam :D :D
-
witaj ILLAa :lol
Praca z kimś przez rok , czy dwa .Tłumaczenie czego jeść nie powiniem.
Co przy jego stanie zdrowia jest dobre , a co nie.
Wprowadzenie stałych zmian , co prowadzi do całkowitej utraty nadwagi i
najważniejsze utrzymanie tej wagi przez 2, 5 , 10 lat można nazwać trwałą znianą nawyków żywieniowych czyż nie.
Nie opieram sie tylko na wykresach , a na danych konkretnej osoby.
100% pewnośći mam tylko wtedy jeżeli mam podany poziom % tkanki tłuszczowej ,
tak jak u bewika.
Inaczej wygląda sytułacja kiedy mogę zrobć pomiary co 2 tygodnie( tak właśnie pracuję)
na forum tej możliwośći nie ma .(jeżeli ktoś miałby odpowiednią wagę , bo taki już są sprawa wygląda całkiem inaczej)
pozdrawiam :lol:
-
Witaj prostulko
Cieszę się, że napisałaś co czujesz. Tak naprawdę tylko tym należy sie w życiu
kierować. Nie będzie mnie do Wtorku , wyjeżdzam i nie będę miała dostepu do netu.
Jak tylko wrócę zeskamuję bardzo prostą tabelę produktów z kaloriami i białkiem na 100 gram produktu.
Bedziesz mogła spojrzeć na schabowego i wiesz, że to 30 gram białka i 300 kal na duży kotlet bez panierki 150 gram.
zobaczysz nauczysz się tego bardzo szybko i tabela nie będzie Ci potrzebna.
Tymczasem głowa do góry dla Ciebie też jest dieta przy ,której można cieszyć się życiem
pozdrawiam
-
Witaj misiala
To, co napisałaś o ułożeniu własnego jadłospisu , to rewelacja :lol:
Napewno się szybko nauczysz dam wam takie tabele , że raz zapiszesz co lubisz i pół roku stosujesz , jak Ci sie znudzi , to zmienisz.Wiesz mi to proste. :lol:
:oops: tak , tak od dzisiaj dietka :oops: ważę 47 kg , ale mam 28% tkanki tłuszczowej,
norma od 19% do 29% dla kobiet :wink:
Nigdy nie miałam mniej niż 28% , bo wiesz koktajlik rano ,w południe , a wieczorkiem obiadokolacja ( też lubię czasami pogrzeszyć) .Mam od lat świadoność ,że nadwaga mi nie grozi . :oops:
To dzięki wam , jak poczytałam wasze wątki , zobaczyłam ile was kosztuje zgubienie kilograma postanowiłam doprowadzić moją tkankę tłuszczową do wymarzonego dla mnie poziomu 24%. Mogę przy mojej diecie nie zgubić nawet kilograma tylko kilka cm w pasie , biodrach no i w udzie( to mój czuły punkt, kiedyś miałam otyłość typu " gruszka")
jeszcze czeka mnie zrobienie miernika , a tak póżno wróciłam uf, a tu pisania :lol: uf
pozdrawiam
-
Oj batorku :lol:
To , że czegoś nie znasz , albo nie widziałś nie znaczy , żę tego nie ma.
20 lat temu śmiałabyś sie z kogoś kto mówiłby , że TY będziesz miała w domu komputer.
A telefon ,czekało sie w TP SA 15 lat , a dziś dzieći moją komórki.
Nawet telewizory mają w zegarkach , ja mam komórkę z kamerą , a jeszcze 2 lata
temu tago nie było.Można tak wyliczać w nieskończonść.
Bardzo sobię cenię Twoje uwagi . :D
pozdrawiam
-
hiiiii :D
Ja podziwiam Cię za samozaparci i chęć zmniny .
Trzymam mocno kciuki :lol:
KWIATUSZKU DZIĘKI ZA ODWIEDZINY ODPISZE PO POWROCIE . :oops:
przepraszam , ale przeoczyłam Twój wpis. :oops:
bewiku dzięki za rade :lol: już odpisałam wszystko biorę się za moje wyliczenia :oops:
dziśiaj nic nie podjadłam :wink:
POZDRAWIAM I DO WTORKU :cry: JUŻ WIEM , ŻE BEDZIE MI BRAKOWAŁO
NASZEGO FORUM :x DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ODWIEDZINY :lol: PO POWROCIE
NADROBIĘ ZALEGŁOŚCI :lol:
-
zrobiłam suwaczeka :lol: , udało się :lol:
moje obliczenia na dziś : wiek 38 wzrost 149
16.02 waga 48
pas 70
biodra 96
p. bius. 73
udo 57
T.T.% 27,5
BMI 21,6
białko 77
MS 1074
kal. 1288 dzienne zapotrzebowanie - odejmując 288 kal.
przyjmująć , zę nie przekroczę 1000 kal mogę schudnąć kilogram na miesiąć
zgubić przy tym około 1% tkanki .
Trzymajcie za mnie kciuki :oops:
-
:D DZIEKUJE I POCZEKAM :D
COS TAKIEGO JUZ MAM :!:
Nazwa Białko Tłuszcz Węglowo. KCal Tł.
Agrest 0,8 0,2 11,8 4,3
Ananas 0,4 0,2 13,6 54
Ananas, plastry w syropie 0,4 0,1 21 84
Ananasy, dżem niskosłodzony 0,2 0,1 38,6 157
UDANEGO DIETKOWEGO WEEKENDU. :D
http://www.gify.nou.cz/srdce7_soubory/165.gif
-
Elu, zlituj się i zacznij odróżniać podstawową przemianę materii od dziennego zapotrzebowania! Czy jesteś obłożnie chora i leżysz w łóżku nie wstając ani na sekundę? Nie chodzisz do łazienki? Nie chodzisz do pracy? Leżysz w łóżku 24 h na dobę?....Bo tylko wtedy ppm=zapotrzebowanie energetyczne. Jeśli wstajesz z łóżka i prowadzisz normalny tryb życia typu chodzenie do pracy to do ppm (podstawowa przemiana materii) dodajesz co najmniej 500 kcal!!!!!! Jeśli idziesz na godzinę aerobiku, to dodajesz kolejne 400 kcal. Czyli Twoje zapotrzebowanie kaloryczne to 1788 kcal jeśli nie chodzisz na aerobic, a jeśli chodzisz to 2188 kcal!
Psotulko, ja wiem jedno: tyje się od jedzenia, a chudnie od niejedzenia. Cudów nie ma. A to, jaką ktoś wybierze dietę to kwestia zwyczajnego wyboru. Trzeba jeść tyle, żeby nie przekraczać dziennego zapotrzebowania (podałam w poprzednim poście jak liczyć, w razie wątpliwości daj znak, a wytłumaczę dokładniej). I nie wierzę w żadne aptekarskie cuda typu że 50, 73 czy 80 g spożytego białka dziennie wpływa znacząco na moją wagę. Bzdura. Uważam, że trzeba jeść wszystko na co ma się ochotę, ale mniej i tak, żeby mieścić się w założonym dziennie limicie kalorycznym (nie mniejszym niż 1000 kcal). I jeżeli Twoje dzienne zapotrzebowanie wyliczysz na np. 2000 kcal, to jak będziesz jadła 1000 czy 1500 a nawet 1900 kcal to też będziesz chudła, bo masz ujemny limit między kaloriami spożytymi, a zapotrzebowaniem (oczywiście przy większym niedoborze kalorii, czyli jedząc 1000 kcal szybciej).
W ubiegłym roku schudłam 10 kg w ciągu miesiąca jedząc 1500 kcal dziennie (moje zapotrzebowanie wynosi około 2000 kcal) i to jedząc to wszystko, na co miałam ochotę - np. drożdżówki (jedna drożdzówka ma 250 kcal-300 kcal i jadłam ją jako np. 2 śniadanie), frytki (np. 10 sztuk a wtedy dużo surówki), czy pijąc piwo (wliczone oczywiście w limit).
Jak ktoś nie lubi liczyć kalorii, to wierzę w opartą na indeksie glikemicznym metodę Montignaca, można jeść ilościowo tyle, ile chcesz, ale tu już nie można jeść wszystkiego, więc tej metody osobiście nie wybrałam, bo ja chcę móc jeść dosłownie wszystko. Życie ma być przyjemnością, a nie chodzeniem z wagą aptekarską w kieszeni lub oczach i wyliczaniem, co mogę zjeść, a czego nie mogę.
Dodam może jeszcze, choć wiem, że zabrzmi to jak obrzydliwe chwalenie się (czego nie znoszę, ale ponieważ widzę, że część dziewczyn ślepo wierzy w słowa Eli więc chcę jako przeciwwagę podać słowa nauki), że jestem technologiem żywności z wykształcenia i pracuję na uczelni ucząc między innymi przedmiotu "higiena i toksykologia żywności" (pracuję od lat 15). A Ty Elu jakie masz wykształcenie oprócz kursów firmy H.?....
I dziewczyny, błagam, nie traktujcie słów osób z forum (moich oczywiście też) jako wyrocznię. Wyrocznią może być lekarz i to "face to face", a nie wirtualnie. Wirtualnie to ja mogę powiedzieć, że jestem prezydentem RP..... :D
-
WITAJ :D U CIEBIE TEZ TO WKLEJAM :!: CO O TYM MYSLISZ :?:
nie mogę schudnąć
Nie ty jedna... Porzuć eksperymenty z coraz to nowymi dietami, tylko siądź sobie wygodnie i przeczytaj ten tekst.
Mam wolną przemianę materii" stwierdzasz, kiedy mimo podejmowanych wiele razy prób zrzucenia nadprogramowych kilogramów twa waga ani drgnie, a nawet zwyżkuje. Według dietetyków, na tempo metabolizmu wpływa głównie wiek i tryb życia. Są okresy, kiedy szczególnie łatwo nabierasz kilogramów i kiedy trudniej niż zwykle ci je zgubić. Twoje zapotrzebowanie kaloryczne zmienia się w zależności od tego, czy dojrzewasz, przekroczyłaś trzydziestkę czy też wkraczasz właśnie w okres menopauzy. Jeśli weźmiesz to pod uwagę, łatwiej będzie ci zrozumieć dlaczego czasem... jest trudniej.
kobiece kształty
W okresie dojrzewania, między 11 a 16 rokiem życia, gwałtownie rośniesz i przybierasz na wadze. Nie oznacza to, że tyjesz, to sygnał, że stajesz się kobietą. Estrogeny, żeńskie hormony wytwarzane przez jajniki, sprawiają, że pojawia się miesiączka, rosną piersi, a na biodrach i udach odkłada się tłuszczyk. Nie jest on twym wrogiem, przeciwnie! Pewna jego ilość jest niezbędna, byś mogła wlaściwie się rozwijać. "W tym okresie w ogóle nie powinnaś się odchudzać, tylko racjonalnie odżywiać" podkreśla Ewa Sypnik. Potrzebujesz więcej kalorii, składników mineralnych i witamin niż dorosła kobieta: szczególnie wapnia, zawartego w nabiale (potrzebny do budowy kości), żelaza (największe jego ilości znajdują się w czerwonym mięsie), którego duże ilości tracisz podczas miesiączki, oraz magnezu (znajduje się m.in w orzechach i kakao), którego potrzebuje twój zapracowany mózg.
zgubne jo jo
Uważasz, że powinnaś schudnąć? Być może, ale najpierw skonsultuj się z lekarzem, który stwierdzi, czy rzeczywiście masz nadwagę. Niewykluczone, że tylko wydaje ci się, że jesteś za gruba. Jeśli twoje koleżanki uległy modzie na odchudzanie i na okrągło się głodzą, ty ważąc prawidłowo możesz na ich tle wydawać się za pulchna. Ale to one mają problem, nie ty! Organizm aktywnej nastolatki potrzebuje ok. 2400 kcal dziennie, a ograniczanie tej ilości źle się kończy.
Odchudzasz się na własną rękę, ale twoja waga ani drgnie? Najczęściej winny jest temu tzw. efekt jo jo. Scenariusz: najpierw głodzisz się przez tydzień (i trochę chudniesz), a potem pożerasz wszystko w zasięgu ręki (i tyjesz), by wkrótce zacząć wszystko od początku. Gwałtowne zmniejszenie codziennej porcji kalorii spowalnia tempo przemiany materii (twój organizm funkcjonuje "na zwolnionych obrotach"), dlatego, gdy znów zaczynasz normalnie jeść, obrastasz tłuszczem (wygłodzony organizm gromadzi go na kolejną "czarną godzinę"). Wpływa to też fatalnie na cerę i samopoczucie. Radykalne diety i głodówki nie tylko rozregulowują metabolizm, grożą też anemią, zaburzeniami płodności, anoreksją i bulimią. Trudniej ci też będzie zachować stałą wagę później. Gdy masz -naście lat, inwestujesz w swoją przyszłą sylwetkę i zdrowie. Zamiast się głodzić, zapisz się do sekcji sportowej i zrezygnuj z pączków oraz coli na rzecz domowych kanapek oraz wody mineralnej.
bez taryfy ulgowej
Prawda jest bolesna: jeśli po trzydziestce będziesz odżywiać się tak samo jak 10 lat wcześniej, będziesz tyć. Ok. 25 roku życia zapotrzebowanie na kalorie zaczyna się zmniejszać, bo wraz z wiekiem spada tempo przemiany materii. Prowadząca aktywny tryb życia 30-40-latka (ćwicząca kilka razy w tygodniu) potrzebuje dziennie ok. 2200 kcal. Twoja aktywność sprowadza się głównie do otwierania i zamykania drzwiczek samochodu oraz wciskania guzika uruchamiającego komputer? Potrzebujesz tych kalorii mniej, ok. 1900 dziennie. Jeśli ruszasz się mniej niż dawniej, jesz w biegu byle co i eksperymentujesz z odchudzającymi dietami, twój metabolizm zwalnia. "Każda następna niskoenergetyczna dieta będzie ten proces pogłębiać" ostrzega Ewa Sypnik. To zgubne dla twojego wyglądu oraz psychiki: tyjesz, masz celullit i rozstępy, dręczy cię huśtawka nastrojów. Ośrodek sterowania głodem znajdujący się w twoim mózgu traci orientację, często jesz więc ponad miarę. By schudnąć i zachować na dłużej dobrą linię, musisz przede wszystkim pamiętać, że studencka "taryfa ulgowa" już ci nie przysługuje. Produkty tłuste i słodkie wykreśl ze swojego menu i zacznij więcej się ruszać (kup buty do biegania albo karnet do klubu fitness). To ostatni dzwonek, bo w miarę upływu lat schudnąć będzie ci coraz trudniej.
kiedy cichną hormony
Po czterdziestce twoje zapotrzebowanie kaloryczne zmniejsza się do ok. 1800 kcal, a żołądek i jelita nie działają już tak sprawnie jak dawniej. Między 40 a 46 rokiem życia wkraczasz w etap przedmenopauzalny. Gospodarka hormonalna ulega rozchwianiu: spada poziom progesteronu, zaczynają dominować estrogeny. Wszystko to rozregulowuje trawienie, zwiększa apetyt oraz produkcję tkanki tłuszczowej, powoduje również skłonność do obrzęków. Odbija się to nie tylko na twojej sylwetce, również na samopoczuciu: masz depresyjne nastroje, a także kłopoty ze snem. Czynność produkujących żeńskie hormony płciowe jajników wygasa między 46 a 52 rokiem życia. Zapotrzebowanie na energię zmniejsza się jeszcze bardziej (nawet do 1700 kcal przy małej aktywności), a tłuszcz coraz chętniej "obsiada" kark, brzuch i ramiona. Gorszy nastrój, będący głównie skutkiem zmian hormonalnych, często prowadzi do nadmiernego objadania się (szczególnie słodyczami), a choroby, które dają o sobie w tym wieku znać (nadciśnienie, cukrzyca, zwyrodnienie kręgosłupa czy osteoporoza) mogą sprawić, że ograniczysz wysiłek fizyczny do minimum.
trochę samodyscypliny
Przekroczyłaś czterdziestkę? Wprowadź korekty w swym stylu życia, inaczej w ciągu najbliższych 10 lat przytyjesz nawet 12 kilo, tak mimochodem. Odchudzanie w tym wieku to prawdziwe wyzwanie! Twój organizm z oporem reaguje teraz na zmiany dietetyczne. Niskokaloryczne diety i głodzenie osłabiają go, nasilają zmienne nastroje i prowokują napady wilczego apetytu. Wszystko to sprzyja anoreksjii i bulimii, które coraz częściej dotykają kobiet dojrzałych. Co robić, by utrzymać należytą wagę, a w razie potrzeby zrzucić zbędne kilogramy? Twoje menu powinno być niskotłuszczowe, niskowęglowodanowe i urozmaicone. Musisz też regularnie ćwiczyć. Pływaj, uprawiaj jogę, chodź na długie spacery. Nawet umiarkowana aktywność fizyczna podkręci twój metabolizm, wzmocni też kości, które u dojrzalej kobiety są zagrożone osteoporozą.
o co chodzi z tym sportem?
Regularna aktywność fizyczna:
"podkręca" metabolizm; na skutek ćwiczeń, tempo przemiany materii wzrasta od czterech do 20 razy (w stosunku do stanu spoczynku)
buduje mięśnie, które zużywają znacznie więcej kalorii niż tkanka tłuszczowa, nawet podczas snu
poprawia krążenie i wzmacnia serce, podnosi we krwi ilość dobrego cholesterolu HDL
reguluje gospodarkę hormonalną, dzięki lepszemu krążeniu krwi i dotlenieniu wszystkich komórek
dotlenia mózg, poprawia koncentrację i nastrój (podczas wysiłku, w mózgu produkowane są endrofiny, "hormony szczęścia"), dzięki czemu nie musisz już leczyć chandry czekoladą
chroni kości przed demineralizacją, a tym samym zapobiega osteoporozie
Agnieszka Jucewicz konsultacja Ewa Sypnik, doradca żywieniowy, dietetyk Samo Zdrowie 09. 2005
POZDRAWIAM KULINARNIE :D
http://img.interia.pl/kobieta/nimg/kob508885.jpg
-
-
Witaj Aia :lol: , z zainteresowaniem przeczytalam to co piszesz i calkowicie sie z Tobą zgadzam . Na podstawie wzoru jaki podalas wyliczylam sobie swoje zapotrzebowanie na calorie.Waze 80kg. :oops: razy 19,2 wyszlo 1536 dodac 500 bo mam mało ruchu jest 2036cal. popraw mnie jezeli jest to zle wyliczenie bo może coś żle wyliczylam.Ponieważ mam jedną nerke ,brak śledziony , problemy gastryczne postanowiłam chudnąć 2-3kg miesięcznie , czyli powinno mi wystarczyć 1200 - 1500 cal. Czy tak? Będe wdzięczna za odpowiedż. Jestem now na forum.Podziwiam wszystkie dziewczyny , czytuje Wasze pamietniki , sama przymierzam się założyć swoj ale jestem tak słaba w obsłudze komputera ,że aż mi wstyd :cry: Aia czy Ty masz swoją stronke jeśli tak to prosze podaj mi adres. :wink: :lol:
-
Elu, tu na forum nie stosuje chwytów poniżej pasa.(Aia)
Oj, nieładnie, nieładnie.....
Jeśli chcesz mieć przyjaciół, zmień taktykę.
-
Kwiatuszku , popieram w zupełności, tym bardziej , że Aia wyjaśniła wspaniale, chwyt w brzydkim stylu :oops: :oops:
-
Jestem zniesmaczona :shock: :? :( :evil: :cry: a tak na tym forum było sympatycznie
-
O co wam chodzi dziewczyny??? Jakie chwyty poniżej pasa??? Na mnie również wiedza Eli nie sprawia wrażenia zbyt gruntownej. Wydaje się, że ona nie do końca rozumie to co mówi, stosuje wyuczone formułki i tyle.
Psotulko, bardzo dobry artykuł. A zwłaszcza potwierdzam z własnego doświadczenia te endorfiny. Ileż razy zdarzało mi się iść na rower po jakiejś sprzeczce małżeńskiej (jak to bywa) - już po paru minutach jazdy cała złość mijała jak ręką odjął. Ojjjojj, już się nie mogę doczekać, kiedy znów będę mogła rower wyciągnąć.
-
Dawno nie zaglądałam na forum. Chciałam zobaczyć jak sobie radzą moje koleżanki od odchudzania. i tak trafiłam na ten watek.Przeczytałam cały a temat mnie tak zachęcił ,że zaczęłam szukać danych o wiadomej diecie w internecie. Zapoznałam się z jej zasadami i cenami!
Ludzie chudną na tej diecie nawet duże kilogramy , duża część ma po niej efekt jojo. i tu dobra rada konsultantów po diecie trzeba jeść dziennie 1000 kalorii.Ja chudłam na diecie 1000-kal i nie rozumiem co to za dieta ,że po niej mam być na diecie? Założycielka tego wątku sama chyba nie chcący przyznała ,że coś jest nie tak bo mimo ,ze podobno schudła od wielu lat co rano pije koktajl by nie było efektu jojo.
Ludzie , którzy piszą na innych forach o tej diecie używają słów - po niej schudła znajoma , ciocia i ktoś jeszcze ja też zamówiłam przez internet. Nigdzie nie spotkałam słów polecił mi ją lekarz! Bo lekarze polecają dietę opartą o wartości kaloryczne.
A teraz streszczę ogłoszenie ze strony wiadomo kogo.
Trwa rekrutacja na konsultantów - dwa dni szkolenia zysk na całe życie. a jedyny warunek to trzeba mieć ukończone 18 lat. I później Ci konsultanci na podstawie otrzymanych broszur najczęściej przez internet udzielają porad co do odchudzania. Czyli dokładnie tak jak pisze Batory.
Jestem pewna ,że my stosujące zdrową dietę , obserwujące swój organizm i zdobywające wiedzę o zdrowym odżywianiu jesteśmy o niebo lepsze od tych konsultantów. Co zresztą potwierdziłyście wpisując tu swoje posty.
To tak pokrótce moje zdanie .
-
Illa, znajdziesz mnie tu:
http://forum.dieta.pl/forum/viewtopic.php?t=57840
zapraszam serdecznie.
Babki, dziękuję!
Elu, pozdrawiam i życzę miłego dnia.
-
WITAM SERDECZNIE :lol: DZIĘKUJE WSZYSTKIM ZA ODWIEDZINY :lol:
ODPOWIEM JESZCZ DZIŚ NA WSZYSTKIE ZALEGŁE PYTANIA.
BYŁAM NA WYJĄTKOWYM SEMINARUM I DOWIEDZIAŁAM SIĘ KOLEJNYCH BARDZO CIEKAWYCH INFIRMACJI NA TEMAT AMINOKWASÓW I ICH ROLI W ORGANIZMIE,
NAPISZE O TYM KIEDY INDZIEJ.
DZIŚ CHCIAŁAM WAM PODAĆ CIEKAWY ARTYKÓŁ NA TEMAT PRAWIDŁOWEGO ODZYWIANIA http://www.bioter.pl/prasa/niezywi.htm
- ZNALAZŁAM GO NIEDAWNO W INTERNECIE
:lol: UDAŁO MI SIĘ PRZEZ TE DNI ZACHOWAĆ ZAPLANOWANĄ DIETĘ
ZA WYJĄTKIEM :oops: SOBOTNIEGO BANKIETU . NIE MOGŁAM DAROWAĆ SOBIE TYCH PYSZNOŚĆ :oops: MAM JEDNAK NADZIEJĘ , ŻE ZAPLANOWANE NA CZWARTEK POMIARY DZADZĄ MI POWÓD DO DUMY.
MUSZĘ JESZCZE NAPISAĆ COŚ CO PO PRZECZYTANIU DZISIAJ WPISÓW BARDZO MNIE BOLI .WSZYSTKIE INFORMACJE , KTÓRE TU PODAJĘ SĄ Z NAJBARDZIEJ WIARYGODNYCH ŻRÓDEŁ I SĄ TO WYNIKI NAJNOWSZYCH BADAŃ NAUKOWYCH.
MOJE WSPÓŁCZYCIE DLA AII JEST PRAWDZIWE I SZCZERA, CHODZ MOŻE BŁĘDEM BYŁO JEJ WSPÓLCZUĆ .ZA CO PRZEPRASZAM. :(
ZACZEŁAM PISAĆ NA TYM WĄTKU CZYTAJĄC GO MAJPIERW DOŚĆ DŁUGO.
JAK JUŻ WIECIE ZMAGAM SIĘ BARDZO SKUTECZNIE Z PROBLEMEM NADWAGI OD WIELU LAT. CZUJE SIĘ NAPRAWDE JAK NIEDOUCZONY INTRUZ I JEST MI BARDZO PRZYKRO , ZE NIE ZNAJĄC MNIE WCALE NIEKTÓRE Z WAS STARAJA SIĘ OBRAZIĆ MNIE I WYSÓWAJA ZARZUTY BEZ PODSTAW. TO BARDZO PRZYKRE. MOJA PRACA ZAWODOWA JEST TAK SAMO WAŻNA I POTRZEBNA JAK KAZDA INNA.(ZAMIANA CIEPŁEJ POSADKI W BIURZE JAKĄ MIAŁAM ZANIM ZOSTAŁAM KOMSULTANTEM D/S ŻYWIENIA TO MOJA ŚWIADOMA DECYZJA).PRZEKŁADAJĄC PIPIERKI NIE MOGŁABYM ZROBIĆ TYLE DLA INNYCH ILE ROBIĘ DZIŚ.NIE PROPONUJĘ NIKOMU KOŻYSTANIA Z MOICH PRODUKTÓW , TYLKO PISZĘ O ZDROWYM ODŻYWIANIU. ZAPEWNIAM , ZE MAM ODPOWIEDNIE DYPLOMY I WIELE DODOTKOWYCH CERTYFIKATÓW Z OSTATNICH LAT. MEDYCYNA I ODŻYWIANIE TO KIERUNKI W ,KTÓRYCH NIE MOŻNA PRZERWAĆ NAUKI NAWET NA ROK .MÓWIĄC SZCZERZE MOGE NIE ZGADZAĆ SIĘ Z PEWNYMI METODAMI ODCHUDZANIA , ALE Z PEWNOŚCIĄ SZANUJĘ JE I SZANUJĘ WSZYSTKIE DECYZJE. NIKOGO NIE KRYTYKUJĘ I NIE ZARZUCAM BRAKU WIEDZY. SZANUJĘ WSZYSTKICH I WIEM , ŻE SŁOWA RANIĄ .STARAM SIĘ WIĘC NIE RANIC NIKOGO.
-
Witajcie!
Przeczytałam cały watek uwaznie i jestem zaniepokojona.
Wzbudził l on zainteresowanie wielu z Was ,a to co pisz Ela , to ,mówiąc elagancko ,czyste nieporozumienie.
A własciwie nieznajomość podstawowych zasad fizjologii.
Zacznę od takiego cytatu."Metaboliza spoczynkowy jest , to ilość kalorii jako możemy spalić w ciągu dnia.Jeżeli jemy chiocby 100 więcej jest to odkładane do magazynu(tkanki tłuszczowej) na zapas.
Masz bardzo niski metabolizm spoczynkowy , ponieważ zależy on od ilosci tkanki tłuszczowej i mięśniowej.Z pewnością jest to nie pierwsze Twoje odchudzanie ,Mechanizm jaki uruchamiamy przy obmiżaniu kalorii jest następujący;
1 pierwsze usówamy wodę z komórek
2 pobieramy brakujące składniki z tkanki mięśniowej
3 pobieramy składniki z narządów wewnętrznych
4 zaczynamy spalać tłuszcz
Każde kolejne odchudzanie zmniejsza tkankę mięśniową , a tym samym metaboliz spoczynkowy. "
Po pierwsz metabolizm spoczynkowy ,to ja sama nazwa wskazuje , jest to ilość kalorii niezbedna organizmowi do utrzymania podstawowych funkcji organizmmu ,jak oddychanie, trawienie, krążenie ,wydalanie i.t.p.w spoczynku.
Ilość kalorii potrzebna do normalnego funkcjonowania zależy od wagi, wieku, ilości ruchu, wykonywanej pracy i.t.p.
Schodzenie poniżej metabolizmu spoczynkowego grozi poważnymi zaburzeniami ,natomiast jesli chcemy chudnąć musimy wiecej kalorii wydatkować niż dostarczać.
Podany przez Ciebie mechanizm przy obniżaniu kalorii jest absolutnie błędny.
Tylko pierwszy punkt sie zgadza, najpierw tracimy wodę i dlatego nalezy pić odpowiednia ilość płynów .
Następstwem mniejszego dowozu kalorii niż nam potrzeba jest spalanie TŁUSZCZU.
Po białko z mięśni i narządów siegamy dopiero wtedy , kiedy nie zapewnimy organizmowi odpowiedniej jego ilości.
I to jest jedyny sensowne stwierdzenie w Twoich wypowiedziach ,że należy spozywać odpowiednią ilość białka.
Co do jego ilości nie ma zgody wśród lekarzy i naukowców.
Wiekszość stosuje przelicznik 1g /kg wagi ciała ,ale nie brak takich ,którzy uważają ,że powinno się to odnieść do prawidłowej masy ciała , a nie do aktualnej.
Tzn. jeśli ktoś waży 80kg , a powinien wazyć 60kg ,to jego zapotrzebowanie wynosi 60g białka.Jest to o tyle logiczne ,że cała nasza nadwaga , w przyblizeniu oczywiście ,to tłuszcz .
Spozywanie odpowiedniej ilości bialka ma jeszcze tą zaletę ,że na jego spalenie trzeba dwa razy więcej kalori niż na spalenie węgli czy tłuszczów.
W ten sposób zwiekszamy metabolizm .Ostrzegam jednak przed nadmiernym spozyciem bialka, bo jest to bardzo szkodliwe dla organizmu.Jego produkty przemiany zakwszaja organizm i prowadzą do kwasicy ketonowej , bardzo groźnej choroby ,która zabija nerki.
Zastępowanie normalnego posiłku białkowym substratem jest bez sensu.
W normalnej diecie, 1000-1200 kcl mozna dostarczyc odpowiednia ilośc białka .
W razie czgo służe przykładowym jadłospisem.
Np. 200 g piersi indyka, która ma raptem 110kcl/100g mamy ok.40 g bialka ,a więc mniej więcej połowę tego ,co potrzebujemy.
W swoim artykule Ela napisała ,że spozywamy za mało błonnika , a przecież w preparatach Herbalife nie ma go wcale.Więc jak dostarczyć go ok.40g na dobe jedząc dwa razy na dzien bezbłonnikowy produkt ?
Również zaparcia nie są efektem zasuszenia tylko braku ,własnie owego błonnika.
Natomiast błonnik zatrzymuje w przewodzie pokarmowym odpowiednia ilość wody , dzieki czemu stolce maja właściwą konsystencję .Pobudza też ruch robaczkowy jelit , co doprowadza do wydalania resztek pokarmowych na zewnątrz.
Sam proces jest bardziej złożony , podałam to w uproszczeniu.
Gdzieś indziej twierdzisz ,że komórki wysyłją do mózgu sygnał ,żę potrzebny jest im jakis składnik ,a jak otrzymuja inny , to go odkładaja w tłuszcz.
Hm, bardzo uprościłaś rolę różnych rodzajów komórwk w naszym organiźmie.
Tam panuje bardzo wysoka specjalizacja , podstawowy błąd jest taki ,ze nie każda komórka gromadzi tłuszcz .Gromadzony jest w specjalnych komórkach zwanych tłuszczowymi .Rozwijają się one wraz z nami w dzieciństwie i potem mamy ich taka sama ilość.Moga być natomiast wypełnione lub nie.
Z tymi toksynami , co to maja sie zamieniać na mięśnie , to już kompletna bzdura.
Mięsnie są budowane z białek i tyle.
Nie wiem ,gdzie piszesz te artykuły ,ale uchowaj Boże tych , którzy to przeczytają i będą się chcieli zastosować.
Co do samej diety Herbalife , to tak jak tu któras z Was zauważyła , nie uczy prawidłowych nawyków żywieniowych ,nie zachęca do zdrowego sposobu zycia .
A efekt jo-jo po niej murowany , znam przyklady.
W dzisiejszej , nowoczesnej dietetyce przeważa dieta niskowęglowodanowa , bo one przede wszystkim są odpowiedzialne za nadwagę .
Ale to temat na inny raz ,jesli bedziecie chciały.
Dla wyjasnienia ,dlaczego czulam sie w obowiazku i prawie napisać tą krytykę Eli.
Nie jestem lekarzem ,ale mam wykształcenie medyczne i czytanie tego ,co tu napisała Ela przyprawiło mnie o ból głowy i zimne dreszcze.
Zalecam duża ostrozność w stosowaniu porad ,które padaja na forum.
Moje informacje ,też nalezy sprawdzić. :lol:
Pozdrawiam Bakunia
-
Widzę ,że swój post pisałam w tym czasie , co TY swój ,Elu .
Rozumie Cię ,że jest Ci przykro czytając słowa krytyki pod swoim adresem ,bo nikt tego nie lubi .Wierzę też ,ze masz dobre chęci ,ale niestety , nie stoi za tym rzetelna wiedza.
Bądź więć ostrożniejsza w swoich kategorycznych stwierdzeniach ,a wiedze czerp z rzetelniejszych źródeł niż dotychczas.
Nie cofam ani jednego słowa z tego , o czym wyżej napisałam.
Pozdrawiam Bakunia
-
:lol: WITAJ KWIATKU :lol:
MASZ 100% RACJĘ CO DO MLEKA , NIE TYLKO PO 50 -TCE MLEKO UCZULA.
TAK NAPRWDĘ NAWET MAŁE DZIECI MOGĄ BYĆ UCZYLONE NA MLEKO KROWIE , A W SZCZEGÓLNOŚCI ZAWARTĄ W NIM KAZEINE.
JEST WIELE INNYCH PRODUKTÓW JAK NP. SERY ,JOGURTY , FASOLA , GROCH ,SOJA ,
A NAJWIECEJ BIAŁKA MAJĄ RYBY MORSKIE I ZAWIERAJA DODATKOWO KWASY TŁUSZCZOWE OMEGA 3 , TAK BARDZO POTRZEBNE DO PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA UKŁADU KRWIONOŚNEGO , STAWÓW , WYGLĄDU NASZEJ SKÓRY.
JA JESTEM RACZEJ PRZECIWNIKIEM MLEKA , ALE JESLI KTOŚ LUBI CZEMU NIE.
JUŻ PISAŁAM , ŻE JA NIESTETY NIE MAM SWOICH PRODUKTÓW I WSZYSTKO MUSZE KUPIĆ .NIE BARDZO WIERZĘ W JAKOŚĆ PRODUKTÓW ZE SKLEPU . MAM ARTYKÓŁ Z PRZED KILKU MIESIĘCY JEST ZBYT DRASTYCZNY BY GO TU ZANIESCIĆ I WESZ MI NIE CHCIAŁABYŚ WIEDZIEĆ CO DODAJA DO PIECZYWA.
ZGADZAM SIE Z TĄBA , ŻE ABY KONTROLOWAC WAGĘ TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ ZDROWEGO ODŻYWIANIA I WCALE NIE WYMAGA TO BIEGANIA Z WAGĄ CAŁE ŻYCIE .
WE WSZYSTKIM NALEŻY ZACHOWAĆ UMIAR.JA KIEDYS SPRAWDZAŁAM ILE CO MA BIAŁKA I KALORII .DZIŚ WIEM I ROBIĄC OBIAD DLA SIEBIE I RODZINY JEŻELI NP. MAM RYBE , TO WIEM , ŻE W 200 GRAM RYBY Z FOLIIMAM 40 -50 GRAM BIAŁKA DO TEGO 2-3 SURÓWKI I GOTOWE. PRZESTRZEGAM TEZ NIE ŁĄCZENIE WIĘC JEMY BEZ ZIEMNIAKÓW. JEŚLI MAMY NA NIE OCHOTE , TO INNYM RAZEM ROBIE ZIEMNIAKI Z SURÓWKANI I WYMYŚLNA JARZYNA NA GORĄCO. UCZYŁAM SIE TEGO KILKA LAT TAKIE ZMIANY Z NAWYKAMI NASZEJ POLSKIEJ KUCHNI NIE SĄ PROSTE. JEMY PRAWIE WSZYSTKO NA CO MAMY OCHOTE TYLKO UŻYWAM ODROBINĘ OLIWY , JOGURTU NATURALNEGO ZAMIAST ŚMIETANY , STARAM SIE ROBIĆ SURÓWKI BEZ MAJONEZU ITD.
POZDRAWIAM SERDECZNIE MAM NADZIEJE , ŻE ODPOWIEDZIAŁAM NA TWOJE PYTANIA :lol:
-
WITAJ BAKUNIU :lol:
MYŚLĘ , ŻE TO CO NAPISAŁAS BARDZO PRZYDA SIĘ WSZYSTKIM :lol:
PODKREŚLAM JESZCZE RAZ NIKOMU NIE ZALECAM I NIE ZALECAŁAM OBNIŻENIA KAL. PONIŻEJ 1000 NA DOBĘ
JEŻELI MÓWIMY O BIAŁKU ,PISAŁAM RÓWNIERZ , ŻE NIE WOLNO JEŚĆ GO WIĘCEJ NIŻ 100 GAM NA DOBĘ Z TYCH SAMYCH POWODÓW O KTÓRYCH WSPOMNIAŁAŚ.
CO DO PRZELICZNIKA BIAŁKA , TO KAŻDY MOŻE SAM ZDECYDOWAĆ JAKIM BĘDZIE SIE POSŁUGIWAŁ. JA OSOBIŚCIE STOSUJĘ SIĘ DO NAJNOWSZECH PUBLIKACJI
DOKTORA DEVIDA HEBERA O CZYM JUZ PISAŁAM I UWAŻAM , ŻE MOŻNA OGRANICZYĆ BIAŁKO ZWIERZĘCE NA RZECZ ROŚLINNEGO.
ODNOŚNIE BŁONNIKA TO WYBACZY , ALE NIE ROZUMIEM CZEMU TWIERDZISZ , ZE W PRODUKTACH , KTÓRE JEM NIE MA BLONNIKA SKORO JEST ON I TO NAWET W ODPOWIEDNIEJ DZIENNEJ DAWCE. PROPONUJĘ POCZYTAC SKŁADY
TAK JAK TY PISZĘ W UPROSZCZENIU BY NIE ROZPISYWAĆ SIĘ NIE WDAWAĆ W SZCZEGÓŁY . CHODZI PRZECIERZ O PRZYCZYNĘ I SKUTEK , A NIE PROCESY METABOLECZNE. MA TO BYC ZROZUNIAŁE DLA KAZDEGO . UŻYWANIE NAUKOWEGO JĘZYKA TYLKO WSZYSTKO ZAGMATWA .
O SKUTECZNOŚCI I EFEKCIE JOJO MOJEJ DIETY NIE BĘDĘ PISAC -
CHOĆ DZIĘKI NIEJ NAUCZYŁAM SIĘ WŁASNIE PRAWIDŁOWO ODŻYWIAC. TO JEDNAK MÓJ WYBÓR I NIKOMU NIE NARZUCAM MOJEGO SPOSOBU ODŻYWIANIA.
-
WITJ POSTULKO :o
BADRZO , BARDZO DOBRY ARTYKÓŁ I JEST W NIM MNUSTWO PRAWDY.
NIE MA TYLKO ODPOWIEDZI NA PYTANIE , CO ZROBIĆ BY NASTOLATKOM ZAPEWNIĆ WSZYSTKIE SKŁADNIKI ODZYWCZE , A PO 40- STCE OCZYSCIC ORGANIZM I NIE POZWOLIĆ MU NA ODKŁADANIE TKANKI TŁUSZCZOWEJ. :cry:
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŻYCZE SUKCESÓW W DIETKOWANIU
-
Elu, bardzo zrecznie ominęłaś niewygodne dla Ciebie zrzuty ,podkreslając to co było Ci na rekę.
Nie ma więc sensu polemika z Tobą , bo jak to się mówi , zawsze kota ogonem odwrócisz.
Dla przykładu jednak probka twojej "rzetelnej" wiedzy.
To cytat z postu do Kwiatka .
MASZ 100% RACJĘ CO DO MLEKA , NIE TYLKO PO 50 -TCE MLEKO UCZULA.
TAK NAPRWDĘ NAWET MAŁE DZIECI MOGĄ BYĆ UCZYLONE NA MLEKO KROWIE , A W SZCZEGÓLNOŚCI ZAWARTĄ W NIM KAZEINE.
JEST WIELE INNYCH PRODUKTÓW JAK NP. SERY ,JOGURTY , FASOLA , GROCH ,SOJA ,
Mam pytanie - a sery, jogurty to nie to samo mleko.Jesli ktoś jest uczulony na jakiś składnik mleka ,jak sam napisałaś ,najczęściej na kazeinę , to tak samo będzie uczulony na sery i jgurty ,a także np.lody.
Tobie to jednak nie robi różnicy czy piszesz z sensem czy bez.
Życzę by dobre samopoczucie nadal Cię nie opuszczało.
Bakunia
-
BAKUNIU :lol:
MAM DWA BARDZO WAŻNE PYTANIE , BO PISAŁAŚ ŻE MASZ WYKSZTAŁCENIE MEDYCZNE .
CZY , TO PRAWDA ŻE MA MEDYCYNIE PRZEZ CAŁY OKRAS STUDIÓW
JEST 6 GODZIN WYKŁADÓW Z ZAKRESU ODŻYWIANIA I NIE SĄ ONE OBIOWIOSKOWE?
I 2 PYTANIE CZY CZYTAŁAŚ ARTYKÓŁ DO KTÓREGO LINK ZAMIEŚCIŁAM WCZEŚNIEJ ?
JOELDZIŚ CHCIAŁAM WAM PODAĆ CIEKAWY ARTYKÓŁ NA TEMAT PRAWIDŁOWEGO ODZYWIANIA http://www.bioter.pl/prasa/niezywi.htm
MLEKO MOŻE UCZULAĆ TAK SAMO JAK LODY , A SER I JOGURT , KEFIR CZYLI JEGO PRZETWORY NIEKONIECZNIE.
POZDRAWIAM I ŻYCZĘ MIŁAJ LELTURY